Górnik Łęczna bezbramkowo zremisował z Puszczą Niepołomice. Mecz bez historii

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Zielono-czarni nie wykorzystali szansy na to, by wskoczyć na pozycję lidera Fortuna 1. Ligi i jedynie zremisowali z niepołomicką Puszczą. Ligowe starcie obu drużyn było zupełnie pozbawione sportowych emocji.

Mecz zaczął się spokojnie. Żadna z drużyn nie forsowała tempa. Goście powoli rozgrywali piłkę, chcąc wciągnąć gospodarzy na swoją połowę. Sytuacji bramkowych brakowało po obu stronach boiska. Piłkarze Puszczy kilka razy ruszyli z szybką kontrą, ale żadnej z nich nie udało się zakończyć strzałem.

Z każdą minutą gra stawała się coraz bardziej agresywna. Sporo było walki w środku pola. Żaden z zespołów nie chciał dać rywalom miejsca do rozgrywania piłki. Mecz był zacięty, ale nie miało to przełożenia na niezbyt wysoką jakość widowiska. Defensorzy wystrzegali się błędów, a bramkarze nie mieli wiele pracy.

Ataki pozycyjne obu drużyn były zbyt statyczne. Rywale wzajemnie czytali swoje zamiary. Brakowało niekonwencjonalnych zagrań otwierających drogę do bramki. Wydarzenia boiskowe zdawały się łatwe do przewidzenia. Pierwsza połowa nie przyniosła żadnych niebezpiecznych sytuacji. Bezbramkowy wynik nie był zagrożony nawet przez chwilę.

Po zmianie stron mecz nie odmienił swojego oblicza. W 52. minucie Leandro dorzucił piłkę ze skrzydła na głowę Bartosza Śpiączki. Napastnik Górnika trafił jednak prosto w rękawice bramkarza gości. Był to pierwszy strzał gospodarzy na bramkę Puszczy. Siedem minut później wrzutką popularnego "Śpiony" poszukał Michał Goliński, ale piłkę zabezpieczył golkiper z Niepołomic.

W 63. minucie łęcznianie mieli dobrą okazję na otworzenie wyniku po rzucie wolnym wykonywanym prawie z linii pola karnego. Marcin Stromecki zdecydował się na bezpośredni strzał, lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką. Niespełna pięć minut później kontratak zakończony strzałem przeprowadzili goście. Michał Rakoczy trafił jednak prosto w broniącego bramki Górnika, Macieja Gostomskiego.

Końcówka spotkania nie przyniosła nieoczekiwanych zwrotów akcji. Mecz do samego końca toczył się w swoim powolnym tempie. Nikt nie potrafił przechylić szali zwycięstwa na korzyść swojej drużyny. Brakowało składnych akcji i sytuacji bramkowych. Starcie zakończyło się więc bezbramkowym remisem.

Górnik Łęczna - Puszcza Niepołomice 0:0 (0:0)

Górnik: Gostomski - Leandro, Pajnowski, Baranowski, Matei - Stromecki, Cierpka, Mak (66 Krykun), Goliński (83 Kukułowicz), Kalinkowski (75 Banaszak) - Śpiączka. Trener: Kamil Kiereś

Puszcza: Kobylak - Górski, Hladik, Czarny, Pięczek (72 Mikołajczyk) - Serafin, Stefanik (75 Stępień), Knap, Wyjadłowski, Rakoczy - Kobusiński. Trener: Tomasz Tułacz

Żółte kartki: Cierpka - Rakoczy

Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock)

ZOBACZ TAKŻE:

Najładniejsze kibicki żużlowego Motoru Lublin. Zobacz

Najbardziej wysportowani mieszkańcy Lublina na Instagramie. ...

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Małgorzata Hołub-Kowalik. ...

MKS Perła Lublin podpisał kontrakty z pięknymi zawodniczkami...

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie