Jadłodzielnia w Lublinie po świętach przeżywa oblężenie. Zobacz zdjęcia!

Patrycja Pakuła
Patrycja Pakuła
Działająca od roku przy al. Tysiąclecia Jadłodzielnia tętni po świętach życiem. Zapełniające się jedzeniem półki pustoszeją w mgnieniu oka.

Po świętach Jadłodzielnia w Lublinie przeżywa prawdziwe oblężenie. Świąteczne przysmaki na bieżąco przynoszone przez mieszkańców miasta rozchodzą się błyskawicznie.

– Rotacja jest duża, wszystko, co przynoszą ludzie po świętach, znika bardzo szybko - mówią Maria Łukasik i Magdalena Kuśmierczuk, wolontariuszki w Jadłodzielni, mieszczącej się przy al. Tysiąclecia. Dodają, że ci, którzy jedzenie przynoszą, raczej nie chcą brać nic na wymianę, chociaż są zachęcani. – Ludzie mają przesyt – podkreślają.

Co trafia do Jadłodzielni? Są sałatki, różne rodzaje śledzi, bigos i ciasta. - Większość rzeczy jest do zjedzenia na już np. bigos, sałatki. Znikają one u nas w ciągu pięciu minut – zapewniają wolontariuszki. Mówią również, że w czwartek wieczorem lodówki i półki były zapełnione po brzegi, a w piątek rano już świeciły pustkami. – Taki ruch jest od Wigilii – podkreślają.

Co, gdzie i kiedy? Jak wesprzeć Jadłodzielnię?

Jadłodzielnia znajduje się na targowisku przy al. Tysiąclecia 2, w boksie nr 97. Czynna jest całą dobę, przez siedem dni w tygodniu (nie tylko w okresie świątecznym). Przynieść do niej można wszystko, co można zjeść, zarówno produkty z długim terminem przydatności, jak i te gotowe do zjedzenia „na już”.

Co radzą wolontariusze tym, którzy chcą się podzielić żywnością? – Dobrze, gdyby ludzie otwierając lodówkę, wiedzieli co mają i co mogą z niej wziąć – tłumaczą organizatorki. I dodają, że pomocne w tym przypadku może być podpisywanie słoików, czy zapisywanie dat kiedy danie zostało zrobione. Jeżeli ktoś ma możliwość to dobrze, aby to, co planuje oddać poporcjował. – To dla nas bardzo duże ułatwienie - mówi Łukasik.

Czytaj także

Ukraińcy rezygnują z pracy w Polsce.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A co Sanepid na tę pleśń i salmonellę? Mówią, że tylko w bardelu można się czymś zarazić, a tu proszę.

G
Gość
28 grudnia, 10:38, Gość:

najwięcej przywieżli kuriewni,hi hi hi hi,pird

a co to jest kuriewni, co za słownictwo w tym patologicznym lublinie obowiązuje

G
Gość

najwięcej przywieżli kuriewni,hi hi hi hi,pird

G
Gość
27 grudnia, 14:44, Gość:

a co na to sanepid, ta żywność jest badana pod kątem przydatności do spożycia, zawartości składników itp.

27 grudnia, 20:43, Gość:

Tak... Niedługi sanepid będzie badał i sprawdzał jedzenie które przygotowujemy dla swoich dzieci pod kątem przydatności do spożycia i składników spożywczych 😜😜 trochę perspektywy

dom a miejsce publiczne to dwa odrębne miejsca. A co do przygotowywania jedzenia w domu dla dzieci to owszem, powinno być sprawdzane, dostają rodzice 500 plus za darmo od rządu, to rząd winien kontrolować na co są wydawane te pieniądze, czy rodzice kupują zdrową żywność, czy nie przepijają tych pieniędzy, czy nie wydają na tipsy itp.

G
Gość
27 grudnia, 14:44, Gość:

a co na to sanepid, ta żywność jest badana pod kątem przydatności do spożycia, zawartości składników itp.

Tak... Niedługi sanepid będzie badał i sprawdzał jedzenie które przygotowujemy dla swoich dzieci pod kątem przydatności do spożycia i składników spożywczych 😜😜 trochę perspektywy

G
Gość
27 grudnia, 14:44, Gość:

a co na to sanepid, ta żywność jest badana pod kątem przydatności do spożycia, zawartości składników itp.

27 grudnia, 18:29, Gość:

Też chciałam właśnie zapytać - czy kontroluje to Sanepid?

27 grudnia, 18:41, Gość:

Jadłodzielnia jest miejscem gdzie można zostawić te jedzenie, którego nam zbywa i wziąć te, na które ktoś ma ochotę. To inicjatywa społeczna, udostępnianie miejsca. Nie jest to punkt wydawania ani tym bardziej przygotowywania posiłków, a to duża różnica. Sanepid zna to miejsce od samego początku, nawet jeszcze zanim powstało bo był informowany. Najważniejsze że wszyscy zgadzają się co do jednego - lepiej żeby takie miejsce funkcjonowało niż by jedzenie było wyrzucane do śmieci 🙂

27 grudnia, 19:41, Gość:

że to jest jadłodzielnia to my wszyscy doskonale wiemy, w sklepie też się nie przygotowuje jedzenia i muszą być zachowane warunki sanitarne. A, że sanepid wie, no to widzimy jak działa bezprawie pod okiem sanepidu.Obecnie nasz kraj jest zniewolony przepisami i nie rozumiem dlaczego tu nie obowiązują przepisy. A co będzie jak ktoś zatrutą żywność wstawi. Na pewno wszyscy sie zgadzamy co do tego aby ci przy korycie zarabiali tyle samo co my wtedy napewno nasze wynagrodzenia i emerytury byłyby dużo wyższe i pozwalałyby nam na godne życie.

27 grudnia, 19:50, Gość:

a co na to pani dyrektor wojewódzkiego sanepidu,

https://kurierlubelski.pl/polowa-z-nich-to-milionerzy-majatki-lubelskich-senatorow-zobacz/ar/c1-14676109 ........ Połowa z nich to milionerzy. Majątki lubelskich senatorów .......... zrównać ich wynagrodzenia i emerytury z naszymi, wtedy nie potrzebne będą jadłodzielnie

G
Gość
27 grudnia, 14:44, Gość:

a co na to sanepid, ta żywność jest badana pod kątem przydatności do spożycia, zawartości składników itp.

27 grudnia, 18:29, Gość:

Też chciałam właśnie zapytać - czy kontroluje to Sanepid?

27 grudnia, 18:41, Gość:

Jadłodzielnia jest miejscem gdzie można zostawić te jedzenie, którego nam zbywa i wziąć te, na które ktoś ma ochotę. To inicjatywa społeczna, udostępnianie miejsca. Nie jest to punkt wydawania ani tym bardziej przygotowywania posiłków, a to duża różnica. Sanepid zna to miejsce od samego początku, nawet jeszcze zanim powstało bo był informowany. Najważniejsze że wszyscy zgadzają się co do jednego - lepiej żeby takie miejsce funkcjonowało niż by jedzenie było wyrzucane do śmieci 🙂

27 grudnia, 19:41, Gość:

że to jest jadłodzielnia to my wszyscy doskonale wiemy, w sklepie też się nie przygotowuje jedzenia i muszą być zachowane warunki sanitarne. A, że sanepid wie, no to widzimy jak działa bezprawie pod okiem sanepidu.Obecnie nasz kraj jest zniewolony przepisami i nie rozumiem dlaczego tu nie obowiązują przepisy. A co będzie jak ktoś zatrutą żywność wstawi. Na pewno wszyscy sie zgadzamy co do tego aby ci przy korycie zarabiali tyle samo co my wtedy napewno nasze wynagrodzenia i emerytury byłyby dużo wyższe i pozwalałyby nam na godne życie.

a co na to pani dyrektor wojewódzkiego sanepidu,

G
Gość
27 grudnia, 14:44, Gość:

a co na to sanepid, ta żywność jest badana pod kątem przydatności do spożycia, zawartości składników itp.

27 grudnia, 18:29, Gość:

Też chciałam właśnie zapytać - czy kontroluje to Sanepid?

27 grudnia, 18:41, Gość:

Jadłodzielnia jest miejscem gdzie można zostawić te jedzenie, którego nam zbywa i wziąć te, na które ktoś ma ochotę. To inicjatywa społeczna, udostępnianie miejsca. Nie jest to punkt wydawania ani tym bardziej przygotowywania posiłków, a to duża różnica. Sanepid zna to miejsce od samego początku, nawet jeszcze zanim powstało bo był informowany. Najważniejsze że wszyscy zgadzają się co do jednego - lepiej żeby takie miejsce funkcjonowało niż by jedzenie było wyrzucane do śmieci 🙂

że to jest jadłodzielnia to my wszyscy doskonale wiemy, w sklepie też się nie przygotowuje jedzenia i muszą być zachowane warunki sanitarne. A, że sanepid wie, no to widzimy jak działa bezprawie pod okiem sanepidu.Obecnie nasz kraj jest zniewolony przepisami i nie rozumiem dlaczego tu nie obowiązują przepisy. A co będzie jak ktoś zatrutą żywność wstawi. Na pewno wszyscy sie zgadzamy co do tego aby ci przy korycie zarabiali tyle samo co my wtedy napewno nasze wynagrodzenia i emerytury byłyby dużo wyższe i pozwalałyby nam na godne życie.

G
Gość
27 grudnia, 14:44, Gość:

a co na to sanepid, ta żywność jest badana pod kątem przydatności do spożycia, zawartości składników itp.

27 grudnia, 18:29, Gość:

Też chciałam właśnie zapytać - czy kontroluje to Sanepid?

Jadłodzielnia jest miejscem gdzie można zostawić te jedzenie, którego nam zbywa i wziąć te, na które ktoś ma ochotę. To inicjatywa społeczna, udostępnianie miejsca. Nie jest to punkt wydawania ani tym bardziej przygotowywania posiłków, a to duża różnica. Sanepid zna to miejsce od samego początku, nawet jeszcze zanim powstało bo był informowany. Najważniejsze że wszyscy zgadzają się co do jednego - lepiej żeby takie miejsce funkcjonowało niż by jedzenie było wyrzucane do śmieci 🙂

G
Gość
27 grudnia, 14:44, Gość:

a co na to sanepid, ta żywność jest badana pod kątem przydatności do spożycia, zawartości składników itp.

Też chciałam właśnie zapytać - czy kontroluje to Sanepid?

e
elle

Jakie to smutne. Nadal wokół Nas jest tyle ubogich ludzi

G
Gość
27 grudnia, 14:44, Gość:

a co na to sanepid, ta żywność jest badana pod kątem przydatności do spożycia, zawartości składników itp.

Biorą menele,popiją dyktą i im nic,żyć nie umierać,dalej tak głosować

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3