Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Kary za nieodwołaną wizytę u lekarza? Ministerstwo zdrowia chce zdyscyplinować pacjentów

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Marzena Bugala/zdjęcie ilustracyjne
W niektórych lubelskich poradniach nawet jedna trzecia pacjentów nie stawia się na umówioną wizytę. A przez to rosną kolejki do lekarzy. Ministerstwo zdrowia rozważa wprowadzenie „pewnej opłaty” dla niezdyscyplinowanych pacjentów.

- Nieodwoływanie wizyt to wciąż problem. Najczęściej pojawia się w okresie świątecznym oraz z początkiem roku szkolnego. W niektórych poradniach nawet jedna trzecia pacjentów nie stawia się na zaplanowane wizyty. W przypadku poradni kardiologicznej i neurologicznej, gdzie jest najdłuższy czas oczekiwania, staramy się dzwonić kilka dni wcześniej z przypomnieniem o zbliżającej się wizycie. Mimo to zdarza się, że pacjenci i tak nie przychodzą - mówi nam Agnieszka Osińska, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

Takie zachowanie pacjentów sprzyja powstawaniu sztucznych kolejek do poradni.

Kierownik przychodni przyklinicznej SPSK1 zwraca uwagę, że nieodwoływanie wizyt powoduje utratę dostępności do niektórych specjalistów: - Mamy swoje limity przyjęć i jeśli jeden lub dwa dni wcześniej pacjent nie poinformuje nas o rezygnacji z wizyty albo badania, to my w to miejsce nie możemy przecież wpisać innego pacjenta. Natomiast jeśli zostaniemy poinformowani odpowiednio wcześniej, to wtedy z tego miejsca może skorzystać inny pacjent - wyjaśnia dr n. med. Szymon Bakalczuk.

W ubiegłym roku w województwie lubelskim najwięcej pacjentów nie stawiło się na konsultację w poradni ortopedycznej - aż 6,3 tys. pacjentów.

Problem nieobecności dotyczy również poradni kardiologicznej, tu liczby sięgają 4,4 tys. osób. Z kolei 2,3 tys. pacjentów nie przyszło na zarezerwowaną konsultację u endokrynologa, a prawie 2 tys. osób na umówioną operację zaćmy.

- Od października 2016 r. do listopada 2019 r. lubelski NFZ wysyłał do pacjentów SMS –y przypominające o wizycie u lekarza specjalisty. Dotyczyło to czterech poradni: onkologicznej, kardiologicznej, ortopedycznej oraz endokrynologicznej. Wysyłanie przez Fundusz SMS-ów spowodowało, że pacjenci, którzy nie mogli skorzystać z wizyty w wyznaczonym terminie, odwoływali ją. Na 26 tys. smsów wysłanych w 2019 r., 6,5 tys. osób zgłosiło rezygnację z wyznaczonej wizyty u lekarza - informuje Małgorzata Bartoszek, rzecznik lubelskiego Funduszu.

W Centrum Medycznym Luxmed w Lublinie przyznają, że problem nieodwoływania wizyt jest mniejszy niż kilka lat temu, ale nadal widoczny. Obecnie dotyczy około ośmiu procent wizyt dziennie.

Pamiętam, że kilka lat temu mieliśmy rekordzistę, który w ciągu roku zarezerwował dla siebie i rodziny ponad 100 wizyt, a skorzystał tylko z 15.

Do tego nie odwołał wcześniej 56 wizyt, a z 35 zrezygnował w ostatniej chwili, kiedy nie było już możliwości zapisania w to miejsce innej osoby - opowiada Magdalena Kosmala, kierownik Pionu Obsługi Pacjenta w CM Luxmed. I dodaje: - Do takich sytuacji na szczęście już nie dochodzi, ale stało się to możliwe dzięki zwiększeniu narzędzi teleinformatycznych w celu odwołania wizyty. Każdy nasz pacjent otrzymuje dzień wcześniej SMS-a z przypomnieniem. Pacjenci mogą odwołać wizytę również za pomocą SMS-a bądź systemu e-rezerwacji. Nie trzeba robić tego osobiście lub telefonicznie.

W ubiegłym roku ponad 17 milionów Polaków nie stawiło się na wizyty do lekarzy specjalistów. Rzecznik prasowy ministra zdrowia informuje, że kierownicy placówek ochrony zdrowia apelują o uregulowanie tego problemu. - Ministerstwo analizuje obecnie sytuację. Rozważamy możliwość wprowadzenia pewnej opłaty, ale przy jednoczesnym obudowaniu tego systemem powiadomień o wizytach, czy to telefonicznym, czy SMS-owym. Chcemy, by opłata była raczej możliwością, którą otrzyma jednostka, niż nakazem - tłumaczy Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Nieoficjalnie mówi się, że chodzi o kwoty od 20 do 50 złotych.

W innych krajach europejskich od lat działają już różnego typu systemy dyscyplinowania pacjentów. Chodzi zarówno o wizyty u lekarzy, jak i badania profilaktyczne. - Na przykład, jeśli pacjent nie stawi się po podwójnym zaproszeniu na zalecone badania, to może otrzymać kilkadziesiąt euro kary. Dlatego nie dziwię się chęci wprowadzenia podobnych regulacji w Polsce. Skoro możliwe jest to w innych krajach, to dlaczego nie u nas? - komentuje prof. Włodzimierz Piątkowski, socjolog medycyny. - Jeśli taka forma dyscyplinowania pacjentów nie stoi w sprzeczności z polską legislacją czy prawami pacjenta, to warto ją rozważyć.

Kierownik przychodni SPSK1 uważa, że nie można karać pacjentów finansowo za w pełni bezpłatne świadczenia w państwowych placówkach zdrowia. -

Myślę, że lepszym rozwiązaniem jest ujednolicenie systemu rezerwacji, ale to musi wiązać się również ze zwiększeniem liczby personelu i dodatkowymi nakładami finansowymi.

Bez tego nic się nie zmieni - kwituje dr n. med. Szymon Bakalczuk.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Testy krwi prognozują ryzyko zawału serca

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski