Motor Lublin pokonał Fogo Unię Leszno. Zobacz zdjęcia

Karol Kurzępa
Karol Kurzępa
Emocjonująca walka, żużel na najwyższym poziomie i wspaniała atmosfera na trybunach. Taki speedway chce się oglądać zawsze. Po porywającym spotkaniu Motor Lublin pokonał na własnym torze Fogo Unię Leszno. "Koziołki" wygrały 49:41, sięgając po piąty triumf w obecnym sezonie.

W konfrontacji na lubelskim stadionie od samego początku nie brakowało niespodzianek i efektownych mijanek. W pierwszym wyścigu dość niespodzianie jako ostatni na metę przyjechał utytułowany Emil Sajfutdinow, którego wyprzedził na trasie Grigorij Łaguta. Gonitwę wygrał szybki Jaimon Lidsey, choć do ostatnich metrów naciskał na niego Jarosław Hampel. Co ciekawe, tuż za metą zawodnik Motoru złapał kapcia, ale nie miało to wpływu na wynik.

Bieg juniorski udało się odjechać dopiero za trzecim podejściem. W pierwszej próbie - zdaniem sędziego - start "ukradł" Mateusz Cierniak. W drugiej doszło do upadku z udziałem Kacpra Pludry z drużyny gości oraz Cierniaka. O tym, że do trzech razy sztuka miejscowym kibicom przypomniała para gospodarzy, wygrywając 5:1.

W następnym wyścigu znakomicie zaprezentowała się para Mikkel Michelsen - Dominik Kubera (jadący jako rezerwa zwykła za Marka Kariona). Drugi z wymienionych najszybciej "wystrzelił" spod taśmy, ale na trasie dał się wyprzedzić partnerowi z zespołu, a później umiejętnie blokował atakującego go Janusza Kołodzieja.

Na zakończenie pierwszej serii startów bezkonkurencyjny był mistrz świata z 2017 roku, Jason Doyle. Australijczyk błyskawicznie "przykleił się" do krawężnika i popędził po trzy punkty. Doyle wygrał także drugi wyścig, w którym wziął udział, zapewniając Fogo Unii pierwsze biegowe zwycięstwo w meczu. Dzięki temu leszczyński zespół zmniejszył straty do Motoru do sześciu punktów.

W biegu numer sześć gospodarze prowadzili już 5:1, ale po atakach Sajfutdinowa oraz Kołodzieja, Mateusz Cierniak spadł na ostatnie miejsce w stawce i rywalizacja zakończyła się remisem, z korzyścią dla widowiska.

Mnóstwo emocji przyniosła siódma gonitwa. W pierwszym podejściu do tego wyścigu defekt zanotował Piotr Pawlicki, któremu hakiem w koło wjechał Krzysztof Buczkowski. W powtórce podrażniony "Piter" w kapitalnym stylu wyprzedził Łagutę i do końca gonił "Buczka", lecz bezskutecznie.

W ósmym biegu po raz pierwszy w poniedziałkowym spotkaniu podwójne zwycięstwo wywalczyła para "Byków". Na dwóch pierwszych miejscach na mecie zameldowali się Australijczycy Lidsey i Doyle. Drugi z nich wyprzedził na dystansie Michelsena.

Dość nieoczekiwanie, dopiero w dziewiątym biegu premierową indywidualną wygraną w zawodach zaliczył Łaguta, a wyścig zakończył się podziałem punktów. W następnej gonitwie Jarosław Hampel zrehabilitował się za zero przywiezione w poprzednim starcie i wygrał w pewnym stylu. Tym samym, podczas trzeciego równania toru Motor prowadził 33:27.

- Jest dzisiaj bardzo ciężko i bardzo twardo. W dodatku przyjechał do nas mistrz Polski, więc trzeba się uwijać na torze, żeby wygrywać, nie tracić pozycji na dystansie i przynajmniej remisować biegi. Na razie jest jedna optymalna linia, w którą trzeba wjechać, żeby dobrze punktować - zdradził przed kamerami nSport+ jadący "w kratkę" Krzysztof Buczkowski.

Goście znów zbliżyli się na cztery punkty po wyścigu nr 11, gdy Doyle bez problemów "założył" na pierwszym łuku Kuberę, wyprzedzonego później również przez Sajfutdinowa, który dokonał zmiany motocykla. Taki obrót spraw zwiastował jeszcze większe emocje w następnych gonitwach.

W dwunastym biegu trener gości Piotr Baron postawił na Karola Sadurskiego w ramach rezerwy zwykłej za Damiana Ratajczaka, ale ten manewr nie przyniósł spodziewanego rezultatu. Natomiast po zaciętej walce Hampel pokonał Kołodzieja i "Koziołki" ponownie powiększyły przewagę.

Przed wyścigami nominowanymi drużyna z Lublina prowadziła 43:35. W gonitwie trzynastej startujący z trzeciego pola Mikkel Michelsen wysunął się na prowadzenie na pierwszym łuku, a na drugim wirażu w zdecydowany sposób "zamknął bramę" próbującemu szarżować Pawlickiemu. O punkt do ostatnich metrów walczyli Buczkowski i Lidsey. Górą był polski żużlowiec pochodzący z Grudziądza.

"Buczek" wykonał również tytaniczną pracę w kolejnym biegu, w którym poradził sobie z niepokonanym do tej pory Doyle'm. Zawodnik Motoru i Australijczyk stoczyli niesamowitą walkę o trzecie miejsce, podczas gdy po zwycięstwo pomknął "Grisza" Łaguta.

Na zakończenie zmagań przy Alejach Zygmuntowskich czwartą "trójkę" przywiózł dla Fogo Unii Jason Doyle, którego nie zdołał dogonić na trasie Jarosław Hampel. Natomiast po raz pierwszy w meczu wyścig bez zdobyczy punktowej zaliczył Michelsen. Tradycyjnie już słowa uznania należą się lubelskim kibicom, którzy przez całe zawody głośno wspierali miejscowy zespół, nagradzając także brawami ekipę z Leszna.

Motor po raz kolejny w tym sezonie pokazał ogromną siłę i udowodnił, że jest w stanie pokonać w PGE Ekstralidze każdego rywala. Apetyty lubelskich kibiców na wywalczenie medalu Drużynowych Mistrzostw Polski są dzięki temu coraz większe. - Jesteśmy liderem i to bardzo miłe uczucie, ale musimy się jeszcze bardziej spinać, żeby utrzymać tę pozycję - podkreślił po ostatnim biegu w rozmowie telewizyjnej Krzysztof Buczkowski.

Motor Lublin - 49
9. Grigorij Łaguta - 10+1 (1*,1,3,2,3)
10. Krzysztof Buczkowski - 7 (2,3,0,1,1)
11. Jarosław Hampel - 10 (2,0,3,3,2)
12. Mark Karion - nie startował
13. Mikkel Michelsen - 10 (3,3,1,3,0)
14. Wiktor Lampart - 4+1 (3,1*,0)
15. Mateusz Cierniak - 3+1 (2*,0,1)
16. Dominik Kubera - 5+1 (2*,2,1,0)

Fogo Unia Leszno - 41
1. Emil Sajfutdinow - 4+1 (0,2,1*,1,-)
2. Janusz Kołodziej - 6+1 (1,1*,2,2)
3. Jaimon Lidsey - 8 (3,1,3,0,1)
4. Jason Doyle - 14+1 (3,3,2*,3,0,3)
5. Piotr Pawlicki - 8 (0,2,2,2,2)
6. Kacper Pludra - 1 (1,0,0)
7. Damian Ratajczak - 0 (0,0,-)
8. Krzysztof Sadurski - 0 (0)

Bieg po biegu:
1. J. Lidsey, J. Hampel, G. Łaguta, E. Sajfutdinow 3:3 (3:3)
2. W. Lampart, M. Cierniak, K. Pludra, D. Ratajczak 5:1 (8:4)
3. M. Michelsen, D. Kubera, J. Kołodziej, Pi. Pawlicki 5:1 (13:5)
4. J. Doyle, K. Buczkowski, W. Lampart, K. Pludra 3:3 (16:8)
5. J. Doyle, D. Kubera, J. Lidsey, J. Hampel 2:4 (18:12)
6. M. Michelsen, E. Sajfutdinow, J. Kołodziej, M. Cierniak 3:3 (21:15)
7. K. Buczkowski, P. Pawlicki, G. Łaguta, D. Ratajczak 4:2 (25:17)
8. J. Lidsey, J. Doyle, M. Michelsen, W. Lampart 1:5 (26:22)
9. G. Łaguta, J. Kołodziej, E. Sajfutdinow, K. Buczkowski 3:3 (29:25)
10. J. Hampel, P. Pawlicki, D. Kubera, K. Pludra 4:2 (33:27)
11. J. Doyle, G. Łaguta, E. Sajfutdinow, D. Kubera 2:4 (35:31)
12. J. Hampel, J. Kołodziej, M. Cierniak, K. Sadurski 4:2 (39:33)
13. M. Michelsen, P. Pawlicki, K. Buczkowski, J. Lidsey 4:2 (43:35)
14. G. Łaguta, P. Pawlicki, K. Buczkowski, J. Doyle 4:2 (47:37)
15. J. Doyle, J. Hampel, J. Lidsey, M. Michelsen 2:4 (49:41)

ZOBACZ TAKŻE:

Kibice na meczu MKS Perła Lublin - Zagłębie Lubin. Zobacz zdjęcia

Piękniejsza strona żużla. Poznaj partnerki zawodników znanyc...

Najpiękniejsze szczypiornistki PGNiG Superligi kobiet. Zobacz zdjęcia

Motor Lublin przewietrzy latem szatnię? Przewidujemy najbard...

Tokio Flesz odc. 5

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie