Motor Lublin z piątym meczem bez wygranej. Wigry Suwałki zwyciężyły na lubelskiej Arenie. Zobacz zdjęcia

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Zła passa żółto-biało-niebieskich trwa. Podopieczni Marka Saganowskiego tym razem przegrali na własnym boisku 0:1 z Wigrami Suwałki. Rywale zdobyli bramkę w pierwszej połowie meczu. W drugiej dominowali gospodarze, ale nie zdołali zmienić wyniku.

Gospodarze rzucili się do ataku bezpośrednio po pierwszym gwizdku. Gośce zdołali jednak uspokoić grę. Suwalczanie nie pozwolili lublinianom przejąć inicjatywy, szybko dominując środek pola. W ósmej minucie dobry przechwyt w przedmiotowej strefie zaliczył Dominik Kunca. Słowacki pomocnik Motoru odegrał do schodzącego z prawego skrzydła Piotra Ceglarza. Ten oddał strzał, ale umieścił piłkę jedynie w bocznej siatce. Chwilę później okazję miały Wigry.

Goście atakowali w coraz wyżej ustawionej formacji. Wciąż brakowało jednak konkretów mogących zagrozić bramce strzeżonej przez Sebastiana Madejskiego. Wracający po kontuzji do składu Motoru Tomasz Swędrowski w 18. minucie uderzył z wewnątrz pola karnego. Mocny strzał minął jednak bramkę przyjezdnych w bezpiecznej odległości. Po chwili Ceglarz usiłował wejść w pole karne z lewego skrzydła. Bezskutecznie. Podobnie jak wrzutki Michała Króla z prawej strony. Młodzieżowiec lubelskiej drużyny po dwóch nieudanych próbach zdecydował się na zejście do środka i strzał z dystansu. Okazał się on jednak niecelny.

Niewiele brakowało do otworzenia wyniku po ataku pozycyjnym żółto-biało-niebieskich z 28. minuty. Ariel Wawszczyk posłał prostopadłe podanie na prawą stronę pola karnego za gęsto ustawioną linię obrony do Ceglarza. Ten odegrał do Kuncy, który czekał na piłkę w okolicach jedenastki. Adresat zdecydował się na uderzenie bez przyjęcia, ale mocno chybił. Cztery minuty później niewykorzystana sytuacja się zemściła. Po błędzie obrony piłka trafiła pod nogi Kacpra Wełniaka, który oddał dobry strzał, ale trafił w słupek. Z dobitką Kamila Adamka bramkarz Motoru nie miał szans i Wigry wyszły na prowadzenie.

Po bramce przewaga zespołu z Suwałk była jeszcze bardziej widoczna. Podopieczni Marka Saganowskiego nie mieli wielu okazji. W 35. minucie znów przestrzelił Swędrowski. Motor miał swoje szanse na wyjście z kontrą, ale nie potrafił ich wykorzystać. Pod bramką lublinian było natomiast kilka razy niebezpiecznie, ale do przerwy wynik się już nie zmienił.

Niewiele ponad 60 sekund po zmianie stron kolejny niecelny strzał z dystansu zaliczył popularny "Swędro". W 49. minucie dobrą akcję na skrzydle przeprowadził wprowadzony na boisko w przerwie Filip Wójcik. Nikt nie zdołał jednak zamknąć jej strzałem. Chwilę później obronie Motoru urwał się "superszybki" Denis Gojko. Skrzydłowy posłał piłkę do wchodzącego w pole karne Patryka Czułowskiego, ale piłkę spod nóg w ostatniej chwili wyciągnął mu Madejski. Lublinianie ruszyli z kontrą zakończoną strzałem Ceglarza. Uderzenie zostało zablokowane i skończyło się jedynie na rzucie rożnym.

W drugiej połowie Motor był stroną przeważającą. Ataki gospodarzy prawym skrzydłem napędzał Wójcik, który bardzo dobrze wprowadził się do gry. W 54. minucie jego dośrodkowanie niecelną główką zamknął Kunca. Trzy minuty później to goście rozmontowali obronę miejscowych, ale zamykający akcję Adamek trafił jedynie w słupek. Nieco dalej od celu był Ceglarz po strzale zza pola karnego z 64. minuty. Wójcik posyłał kolejne piłki ze skrzydła w pole karne, ale bez skutku.

Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry na chwilę obudzili się goście. Kolejne okazje stwarzał Gojko. Jego strzał z 76. minuty był bardzo niebezpieczny, ale Madejski przerzucił opadającą piłkę nad poprzeczką. Motor ponownie przejął inicjatywę, ale dobrze spisywała się formacja defensywna zespołu z Suwałk. W 85. minucie kilku centymetrów zabrakło Ropskiemu do zamknięcia głową dośrodkowania z prawego skrzydła. Napastnik Motoru wywalczył sobie dobrą pozycję, ale nie trafił w piłkę. Lepszej sytuacji do wyrównania miejscowi już nie mieli. Jedną z ostatnich nadziei był dla nich rzut wolny z 90. minuty. Ceglarz uderzył w światło bramki, ale nie zaskoczył dobrze ustawionego bramkarza. Gospodarze atakowali do samego końca, ale ostatecznie przegrali 0:1. Lublinianie pokazali w drugiej połowie sporo piłkarskiej jakości. Byli jednak bardzo nieskuteczni.

Motor Lublin - Wigry Suwałki 0:1 (0:1)

Bramki: Adamek 32

Motor: Madejski - Michota, Wawszczyk, Grodzicki, M. Król (82 Jagodziński) - Kusiński (68 Kumoch), Swędrowski, Kunca (57 Pakulski), Ceglarz, Moskwik (46 Wójcik) - Ropski. Trener: Marek Saganowski

Wigry: Zoch - Dobrotka, Piekarski, Grzelak - Ozga (59 Orzechowski), Babiarz, Mularczyk (67 Kamiński), Czułowski (59 Liszka) - Gojko (82 Gierach), Wełniak (59 Sauczek), Adamek. Trener: Dawid Szulczek

Żółte kartki: Ropski, Kusiński, Swędrowski, Grodzicki, Pakulski - Czułowski

Sędziował: Damian Krumplewski (Olsztyn)

ZOBACZ TAKŻE:

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Małgorzata Hołub-Kowalik. ...

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Sofia Ennaoui. Zobacz zdjęcia

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Karolina Kołeczek. Zobacz zdjęcia

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fgfg

Zapamiętajcie dopóki motorem będzie rządzić towarzystwo peowsko-warszawskie Motor Lublin nic nie osiągnie. W pierwszej kolejności powinni wyrzucić Saganowskiego Żewłakowa i córeczkę peowskiego kacyka.

Dodaj ogłoszenie