Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Obszar ekologiczny jednak pod zabudowę. To plan naprawy?

Michał Dybaczewski
Michał Dybaczewski
Łukasz Kaczanowski
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru na północ od ul. Zelwerowicza, który był uchwalony dwa miesiące temu zostanie znowu zmieniony. Zielone światło do tego dali radni na ostatniej sesji. – To plan naprawy poprzedniej uchwały – zaznacza radny niezrzeszony Stanisław Brzozowski.

Konkretnie chodzi o 4,3. hektarowy teren, którego granicę wyznaczają ul. Zelwerowicza i Dereckiego. Obecnie zagospodarowany jest jako tereny rolne z nielicznie występującą zabudową mieszkaniową jednorodzinną, w okolicy zaś dominuje zabudowanie jedno- i wielorodzinne. W zdecydowanej większości należy obszar ten należy do strefy ESOCH, co z kolei wprost wynika ze Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Lublina. Dla tego obszaru obecny m.p.z.p. przewiduje funkcję terenu zieleni urządzonej, ale ratusz zaproponował zmianę m.p.z.p. uzasadniając to potrzebami dostosowania planu do stanu istniejącego poprzez ograniczenie zasięgu ESOCH w odniesieniu do potrzeb właścicieli oraz zmianę przeznaczenia części terenów zieleni urządzonej na tereny mieszkaniowe jednorodzinne.

Tej propozycji radni dali zielone światło na listopadowej sesji rady miasta, chociaż nie obyło się bez dyskusji.

– Dlaczego zmieniamy plan, który uchwaliliśmy dwa miesiące temu? Dlaczego ograniczamy strefę ESOCH w tamtym terenie, którą wycinamy po kawałku? Na jakim obszarze będzie możliwość zabudowy domami jednorodzinnymi? Dlaczego to nie było przewidziane we wrześniu, kiedy swoje uwagi zgłaszali mieszkańcy – pytał przewodniczący klubu radnych PiS, Piotr Breś, zaznaczając, że jego zdaniem projekt dotyczący zmiany m.p.z.p. jest niezgodny ze Studium.

Po stronie inicjatora projektu uchwały, czyli Wydziału Planowania, stanął radny niezrzeszony Stanisław Brzozowski. Jego zdaniem zaproponowana teraz zmiana jest ratowaniem m.p.z.p. przyjętego we wrześniu.

– To nie chodzi o 4 ha, chodzi tylko o to, żeby zadośćuczynić nielicznym mieszkańcom, którzy mieszkają tam z dziada pradziada i mają poczucie, że zostaliby pokrzywdzeni. Dlatego takie działanie Wydziału Planowania jest bardzo słuszne – wskazywał Brzozowski.

– Miejmy nadzieję, że mieszkańcy, którzy mieli pozwolenia na zasadzie w-z, tak jak deweloperzy, będą mieli teraz szansę zrealizowania swoich inwestycji – zaznaczała Małgorzata Suchanowska (PiS). Głos zabrał też z-ca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju Artur Szymczyk.

– Jeżeli powstała zabudowa, to musimy dostrzegać potrzeby ludzi, którzy się pobudowali. Jeżeli nie patrzylibyśmy na stany zastane, to narazilibyśmy się na ogromne kwoty odszkodowań – mówił Szymczyk

.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski