Proces pięciu lekarzy z SPSK 4 przy ul. Jaczewskiego ruszył po 6 latach. Medycy są oskarżeni o błąd w sztuce lekarskiej

Michał Dybaczewski
MD
Aż 6 lat trzeba było czekać żeby proces sądowy pięciu lekarzy ze szpitala przy ulicy Jaczewskiego mógł się rozpocząć. W końcu się udało i w piątek (7 września) w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód prokurator odczytał im akt oskarżenia. Zarzuty jakie są stawiane medykom to zaniechanie antybiotykoterapii w sytuacji zapalenia wyrostka robaczkowego i zapalenia węzłów chłonnych oraz nieumyślne narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia.

Tak długi okres jaki dzieli zdarzenie od procesu sądowego wynika z faktu czasochłonnej analizy dokumentacji medycznej przez biegłych sądowych.

Później, gdy materiał dowodowy był już zebrany a akt oskarżenia gotowy, kilkakrotnie zmieniano termin rozprawy (m.in. ze względu na stan zdrowia jednego z lekarzy). W końcu proces się rozpoczął.

Żaden z pięciu lekarzy nie przyznał się do zarzucanego im błędu w sztuce. Odmówili również odpowiedzi na pytania sędziego i prokuratora.

Jedynie Paweł B. złożył przed sądem oświadczenie.

- Nie stwierdziłem wskazań do wdrożenia antybiotykoterapii. Wyniki sekcji zwłok pokazują, że nie było powikłań po wycięciu wyrostka robaczkowego. Natomiast w otrzewnej była bezwonna ropa, skutek zakażenia paciorkowcem.

To właśnie Paweł B. pod koniec września 2012 roku przeprowadził u zmarłego pacjenta operację wycięcia wyrostka.

Wówczas w SPSK 4 był lekarzem-rezydentem.

- Podjęte leczenie uważam za słuszne, wskazań do zmiany leczenia nie widzieli najbardziej doświadczeni chirurdzy naszej kliniki. Nikt nie spodziewał się tak dramatycznego przebiegu choroby - wyjaśniał przed sądem Paweł B.

W charakterze świadków w sądzie pojawili się rodzice zmarłego pacjenta.

- Dziękuję doktorom, że w końcu się pojawili i proces ruszył. Te 6 lat to wielkie cierpienie, nie pogodzimy się z tym razem z mężem do końca życia - mówiła łamiącym głosem matka Artura B.

Kobieta największy żal ma do innego oskarżonego lekarza: Jacka J., który przeprowadził ponowną operację jej syna.

- Lekarz przytulił mnie i powiedział, że gdyby był w szpitalu w dniu pierwszej operacji to na pewno zastosowałby antybiotyk, teraz twierdzi, że nic takiego nie mówił, a więc kłamie - mówiła matka Artura B.

- Kiedy przyszliśmy do szpitala pierwszego dnia, już po operacji, syn leżał sztywno z wyprostowanymi nogami, skarżył się na bóle brzucha. Kiedy przyszliśmy natomiast drugiego dnia już syna na sali nie było: leżał zaintubowany, zauważyłam, że nie pracują mu nerki. Zaraz potem rozpoczęła się reanimacja i Artur zmarł - zeznawała przed sądem matka pacjenta.

- Ja nawet nie mam pretensji o to, że nie dano antybiotyku, bo nie wiem czy coś by to pomogło, mam jednak do lekarzy ogromny żal, że w chwili kiedy mój syn odszedł nikt do mnie nie przyszedł i nie powiedział co się stało. To bardzo boli –mówiła kobieta z trudem ukrywając łzy.

Emocji nie krył też ojciec zmarłego pacjenta.

- Stan syna był bardzo zły. Poszedłem po księdza. Kiedy z nim wróciłem teściowa powiedziała mi, że Artur nie żyje. Widzę w tym ewidentne zaniechanie ze strony lekarzy - mówił.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3