"Remis bardziej cieszy nas, niż GKM" - opinie po meczu Motoru Lublin w Grudziądzu

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Około dwóch tysięcy kibiców na trybunach stadionu w Grudziądzu oraz kilkadziesiąt tysięcy przed telewizorami obejrzało w sobotni wieczór bardzo ciekawy i emocjonujący mecz miejscowego ZOOleszcz DPV Logistic GKM z Motorem Lublin. Spotkanie zakończyło się remisem, z którego zadowolone mogą być obie strony.

- Przed zawodami taki wynik bralibyśmy w ciemno. Ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Trochę szkoda pogubionych punktów, ale bardzo cieszymy się z tego remisu. Zdobyliśmy naprawdę ważny punkt – podkreśla Robert Kościecha ze sztabu szkoleniowego grudziądzkiej drużyny, która w tym sezonie walczy o utrzymanie w PGE Ekstralidze.

- To był ciężki mecz zakończony remisem. Dla nas to bardzo cenny punkt w kontekście walki o play-off. Kolejny zdobyty na wyjeździe. Ale wynik chyba bardziej nas cieszy, niż GKM – tłumaczy Krzysztof Buczkowski z Motoru, dla którego mecz w Grudziądzu był powrotem w rodzinne strony.

- Zwycięski remis. Musimy zdobywać punkty, a każdy jest cenny – dodaje z kolei Mateusz Bartkowiak, junior GKM, który w sobotę wywalczył 5 punktów z bonusem. Jego dorobek jest tylko minimalnie gorszy od pary młodzieżowców Motoru.

- Nasi juniorzy pojechali na równym poziomie i to dało efekt w postaci remisu. Przyjechała najlepsza para juniorska w tym roku i zdobyła tylko jeden punkt więcej od naszych juniorów – zauważa Robert Kościecha.

Wynik spotkania rozstrzygał się w ostatnim biegu. Po starcie na prowadzeniu jechał zawodnik gospodarzy Kenneth Bjerre, ale na wyjściu z drugiego łuku po szerokiej minął go Mikkel Michelsen. – Jesteśmy trochę rozczarowani, bo byliśmy blisko wygranej. Ale Lublin jest mocnym zespołem, walczącym o play-offy – przyznaje Bjerre. - W 15. biegu jechałem z przodu i pomyślałem, że zjadę do środka, chociaż normalnie lubię jeździć szeroko. Bałem się jednak tego ze względu na padający deszcz. Ale może jakbym pojechał szerzej, to minąłby mnie po wewnętrznej? Nie wiem. Po prostu miałem pech – dodaje Duńczyk w barwach GKM.

W najbliższy piątek żużlowców Motoru czeka zaległe spotkanie przy Al. Zygmuntowskich z eWinner Apatorem Toruń.

Aleksandra Mirosław przygotowuje się do olimpijskiego debiut...

Były emocje, mijanki i walka do końca. Żużlowcy Motoru Lubli...

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie