Rewolucja na porodówce. Nie będzie standardów opieki okołoporodowej

Gabriela [email protected]
„Standardy opieki okołoporodowej” w obecnym kształcie będą obowiązywać prawdopodobnie do końca 2018 roku
„Standardy opieki okołoporodowej” w obecnym kształcie będą obowiązywać prawdopodobnie do końca 2018 roku archiwum
Specjaliści ostrzegają, że likwidacja obecnych standardów medycznych w czasie porodu spowoduje pogorszenie sytuacji kobiet na porodówkach. Chodzi o ostatnie zmiany w ustawie o działalności medycznej. Rewolucja dotyczy zniesienia obecnych „Standardów opieki okołoporodowej” czyli dokumentu, który obowiązywał lekarzy i szpitale na podstawie rozporządzenia ministra zdrowia.

- Standardy są aktem zabezpieczającym respektowanie podstawowych potrzeb kobiety w porodzie - przypomina Karolina Piotrowska z fundacji Lepszy Poród.

Likwidacja dokumentu pozbawi kobiety możliwości wniesienia skargi, ponieważ nie będą miały do czego się odwołać. Jakość opieki, jaką otrzyma rodząca, będzie zależna od decyzji ordynatora lub lekarza czy obyczajów panujących w danym szpitalu. Co to oznacza dla pacjentki?

- Kobiety mogą stracić np. prawo swobody przyjmowania wygodnych pozycji, możliwość korzystania z wanny lub prysznica, intymnej sali do porodu, możliwość picia w trakcie porodu czy nieprzerwanego kontaktu matki z dzieckiem po porodzie - wymienia Joanna Pietrusewicz, prezes fundacji „Rodzić po ludzku”.

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że idea standardów zostanie zachowana, a opieka będzie nadal na wysokim poziomie. - Standardy opieki okołoporodowej będą nadal obowiązywały. Zmieni się jedynie forma, w której zostaną określone - wyjaśnia Milena Kruszewska, rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia.

I dodaje, że dotychczasowe standardy będą obowiązywać do 2018 roku. - Nowe rozporządzenie nie będzie zawierało przepisów dotyczących stosowania procedur medycznych - precyzuje rzeczniczka.

Natomiast szczegółowym sporządzeniem nowych rekomendacji medycznych mają się zająć Polskie Towarzystwo Ginekologiczne i Polskie Towarzystwo Medycyny Perinatalnej.

- Nie sądzę, żeby wytyczne Towarzystwa Ginekologicznego znacząco odbiegały od obecnego rozporządzenia ministra - uważa dr hab. n. med. Marek Gogacz, wojewódzki konsultant ds. położnictwa i ginekologii.

I uważa obawy kobiet i fundacji za przedwczesne. - Każdy lekarz stara się, by standard opieki nad ciężarną i dzieckiem był jak najlepszy. Poza tym, nie mogę sobie wyobrazić, żeby lekarz działał wbrew sobie i przepisom, bo wszyscy chcemy, by poród zakończył się sukcesem, tzn., żeby była zdrowa mama i zdrowe dziecko. Nikt z lekarzy nie chce postępować wbrew przysiędze Hipokratesa, a później udowadniać przed sądem swojej niewinności - dodaje lubelski konsultant.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wiola
no najlepiej moze wogole pozostawic roddzaca sama sobie albo zeby rodzila w domu ... jesli wejdzie taka ustawa to bedzie jaks masakra. ja rodfzilam na staszica i bylam zadowolona byl przy mnie maz moglam pic wode brac prysznic zeby zmniejszyc bol itd , jesli to zmienia to rodzenie bedzie jeszcze gorsze ;/
p
perełka
jednak skończenie szkół nie daje gwarancji, że dziecko się czegoś nauczyło:) zdrówka życzę
r
rodząca
Niby standardy do tej chwili obowiązują, ale mi pić w trakcie porodu na Jaczewskiego nie pozwolono.. Było to bardzo uciążliwe.
2 porody naturalne bez komplikacji.
A
Arc
To kobiety by chciały i 500+, i do tego jeszcze standardów opieki okołoporodowej? Ale sie temu społeczeństwu zachciewa. A może jeszcze kobiety chciały by, żeby pozostała konwencja antyprzemocowa? No to już jest zachłanność!
m
mikeza
żeby coś stracić trzeba najpierw to mieć. Nie oszukujmy się, że wszystkie te przepisy to tylko kartki papieru. W szpitalach rządzą ordynatorzy i kobiety rodzące są od ich widzimisię uzależnione. Żadne przepisy tego nie zmienią - no chyba, żeby karać lekarzy za ich nieprzestrzeganie, ale to raczej nierealne, bo to zawód, który funkcjonuje poza prawem w tym kraju.
j
jaTo
ja też mam informację od osoby dobrze poinformowanej. i to bardzo dużo zmieni. ale jeśli nie jesteś kobietą w okresie rozrodczym to co Ciebie to obchodzi. niech rodzi w bólu, tako rzecze biblia.
q
q
Zamknij się.
k
kik
Jak zwykle gówno burza, tak samo było z rzekomą ustawą antyaborcyjną czy zakazem wstępu dziennikarzy do sejmu. Ktoś sieje niepotrzebny zamęt wśród Polaków.
m
merlin
Gówno prawda!!! Nic takiego nie będzie miało miejsca!!! A wiem to ze źródła, od osoby dobrze poinformowanej, z oddziału ginekologii. To kolejny durny atak na dobrą zmianę. A dziennikarzowi radzę doinformować się u źródła.
Dodaj ogłoszenie