Rower miejski w Lublinie. Co zrobić w przypadku awarii?

Marcin KoziestańskiZaktualizowano 
Nazar często wypożycza rowery. - Przeważnie wszystko jest OK, ale czasem zdarzają się problemy, np. brak pedału - mówi
Nazar często wypożycza rowery. - Przeważnie wszystko jest OK, ale czasem zdarzają się problemy, np. brak pedału - mówi Marcin Koziestański
Niektóre lubelskie rowery miejskie nie nadają się do jazdy. - Prosimy o zgłaszanie uszkodzeń na infolinię, do Biura Obsługi Klienta - mówią w lubelskim ratuszu.

Nasz Czytelnik, pan Ryszard, po raz pierwszy wypożyczył rower miejski. - Chciałem przejechać z Czubów do centrum. Ale było to zaskakująco trudne zadanie. Rower był w fatalnym stanie. Cały czas przeskakiwały w nim pedały, przez co jazda była bardzo ciężka - mówi. I dodaje: - Przesiadam się z powrotem do samochodu.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda "kondycja" rowerów w naszym mieście.

- Chciałam wypożyczyć rower z pl. Łokietka. Na stacji był dostępny tylko jeden. Kiedy wyciągnęłam jednoślad z zatrzasków okazało się, że nie ma jednego pedału. Przez to nie mogłam z niego skorzystać i musiałam go zwrócić - mówi osiemnastoletnia Maria.

Rower bez pedału to, jak się okazuje, dość częsty przypadek. Podobny problem miał Nazar. - Wypożyczyłem kiedyś rower i się okazało, że nie ma w nim pedału. Ciężko jest też, po skończeniu jazdy, wstawić jednoślad do stojaka - mówi.

- Ja nigdy nie miałem przygody z rowerem miejskim, ale przy mnie chłopakowi odpadła od roweru tabliczka reklamowa. Wziął ją pod ramię i pojechał dalej - mówi Piotr z Kośminka.

Jednak nie wszyscy wypożyczający narzekają. Inne zdanie ma Daniel: - Codziennie wracam rowerem miejskim z uczelni i nigdy nic złego mi się nie przydarzyło. Moim zdaniem, rowery są w bardzo dobrym stanie.

W Urzędzie Miasta obiecują zająć się sprawą. - W ramach nadzoru zgłosimy interwencję mieszkańców do firmy, która odpowiada za rowery, wzmożemy kontrole i zwrócimy uwagę na wywiązywanie się z obowiązków operatora - mówi Olga Mazurek z biura prasowego ratusza. I dodaje: - Prosimy o zgłaszanie tego typu uszkodzeń na infolinię LRM, do Biura Obsługi Klienta (858 710 101)

W tym roku w systemie zarejestrowało się 12 199 rowerzystów. W sumie w Lublinie jest już 34 499 użytkowników miejskich jednośladów.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Rower miejski w Lublinie. Co zrobić w przypadku awarii? - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 33

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
k
kujaw

Ja u siebie na stacji zgłaszałem kiedyś codziennie, a rower ten sam stał zepsuty od 2 tygodni... nie mówiąc o panelu do wypożyczania, który potrafił się wyłączyć sam z siebie. Nic nie było naprawione, dopiero jakoś po miesiącu ktoś się pokwapił. Serio, mój rower z media expert za 5 stów się lepiej trzymał po 4 latach zajeżdżania, niż te rowery 2 miesiące po starcie sezonu.

zgłoś
K
Kaja

Szkoda, że LRM nie dysponuje rowerami na trzech kółkach. Rozmawiałam z wieloma starszymi osobami, już mniej sprawnymi, które z wielką ochotą wsiadłyby na taki pojazd dla poprawy kondycji i dla przyjemności. Osobiście widziałam coś takiego w kurortach krajowych i w różnych miastach za granicą. Może należałoby coś takiego wprowadzić i u nas?

zgłoś
b
biker

Po dwóch godzinach od zwrócenia roweru, po zjedzonej kolacji wszedłem w Internecie na swoje konto rowerowe i - o dziwo - przeczytałem, że moja jazda jeszcze trwa. Nadmieniam, że przy zwrocie, po wprowadzenia roweru do blokady usłyszałem charakterystyczny pisk, świadczący o tym, że rower został zwrócony. Dodatkowo przypiąłem go zamkiem. Przestraszyłem się konsekwencji na wypadek, gdyby został skradziony. Na szczęście mieszkam kilkadziesiąt metrów od tej stacji, pofatygowałem się więc i stwierdziłem, że rower stoi na miejscu, w którym go zostawiłem. Odetchnąłem z ulgą, ale musiałem zadzwonić na infolinię i złożyć reklamację, w wyniku której rower został "zwrócony" do systemu. Po złożeniu zażalenia w e-mailu, po około dwóch tygodniach sprawa została wyprostowana i naliczono mi opłatę tylko za dwie godziny faktycznej jazdy. Oprócz tego przy wypożyczeniu system nie chciał przyjąć mojego PINu i zaproponował mi nowy, wysłany SMSem na mój telefon.

zgłoś
b
biker

Najpierw system napisał, że rower - który fizycznie stał przede mną - jest już w użyciu. Po paru minutach napisał mi, że został zwrócony i że za 5 minut znów mogę go wypożyczyć (przedtem nie chciał się zwolnić z blokady). Po ośmiu minutach, które oczywiście poszły na moje konto, w końcu udało mi się go "zwolnić". Gwoli sprawiedliwości - działał jak zegarek. Bez zarzutów. Moje męki się opłaciły z satysfakcją z pięknej jazdy nad Zalew Zemborzycki ;-)

zgłoś
K
Kubek

Człowiek próbuje się dodzwonić na infolinię i przez 10 minut słyszy tylko muzyczkę, a kasa z konta leci... Może na początek trzeba poprawić działanie infolinii a później zająć się rowerami? Bo jak coś się zepsuje to nawet nie idzie się do nikogo dodzwonić.

zgłoś
d
dpd

Dziś ide na stację rowerów z 10 i co i nic!!!! żadnego nie idzie wypożyczyć - zamek nie odpuszcza. I jeszcze podczas zwrotu ( przez aplikację) konieczny komentarz, po co?

zgłoś
f
frankie

chłopak chciał błysnąć przed znajomymi i przedstawił się swoim pseudonimem (ksywką, przezwiskiem).
Ty też raczej nie masz w dowodzie napisanie "endrjiu", prawda?

zgłoś
m
m

tak pytam

zgłoś
U
Ugande

Mój region obsługiwał kumpel. Jeżdził do swej pracy rowerem z przyczepą. Na przyczepie 3,4 rowery i części zapasowe. Miał w swoim regionie 4 stacje. Podjeżdżał do stacji i oceniał . Ten rower wymienił na przywieziony na przyczepie. Tu poprawił co się dało na miejscu. Zepsuty wkładał na przyczepę i do warsztatu. Skąd poznałem kumpla. Codziennie o 12.00 przyjeżdżał do parku na lunch. Wyjmował kanapki, wodę mineralną, wsunął żarcie i śmiało ruszał do pracy. Trzeba przyznać, że znał swój fach i nie płakał nad awariami tylko co mógł to zrobił na stacji a jak była skomplikowane uszkodzenie to rower na przyczepę i koniec. Nikogo nie podejrzewałbym o celowy demontaż tylko rower jak rower. Kobiety używają do jzdy mniej siły i jeżdżą z gracjąsmakują urok jazdy natomiast mężczyżni dają siły ile mają i wystarczy kilkunastu mężnych co jechali tą sztuką i usterki wyjdą same.

zgłoś
J
Judo

Swój rower często prowadzę do zakładu remontowego to I Ratusz musi mieć na uwadze remonty rowerów gminnych. Tylko tym problemem niech zajmie się pracownik UM Lublin a nie Łysoń co wpycha się wszędzie tam gdzie jest prasa.

zgłoś
m
miś

przecież nie chodzi o to by to sprawnie działało tylko żeby łysa pała mówiła jak będzie pięknie a jak jest to zaczyna być widaćpo 2 miesiącach ale łysy zamiast remontować pedały to już się wozi elektrycznym autodusem za bagatela 2 mln i tak wyjdzie sobie z roboty i podjedzie na litewski a po drodze to ma uchwalić rada na najbliższej sesji wszystkie kmioty w podzięce mają stać zgięte w pół zczapkom w garści akto nie ma to powinien przyklęknąć

zgłoś
z
zbyszek

Rowery psują młode bizony. Takim nie powinno się pozwalać wypożyczać roweru. Tego żaden sprzęt nie wytrzyma. Na moich oczach młody bizon urwał korę razem z łańcuchem. Oni mają dynamit w nogach. Proszę popatrzeć w jakim stanie są te rowery po roku użytkowania. Znaczna część to niemalże złom. Ja tylko raz wypożyczyłem ale dziękuję - mój rower ma lepszy osprzęt i wiem że wszędzie nim dojadę. A w tych często coś się psuje. Bizon nawet tak profesjonalny rower zniszczy po kilku godzinach.

zgłoś
k
kris

Rowery miejskie w tym sezonie to w wiekszosci zepsute zlomy......dzis wie czorem w 3stacjach problemy ...a to na kapciach albo lancuchy pospadane.....albo terkocza tak ze wieczorami wstyd tym jechac

zgłoś
m
mhm

Niedawno zaliczyłam swój pierwszy raz z LRM i jestem zawiedziona. Koszyk w wypożyczonym rowerze praktycznie odpadał, był przymocowany z jednej strony plastikiem przez co cały czas przewracal się na bok. Oddawanie jak dla mnie też dość trudna sprawa, mocowałam się chyba z 3 min zanim mi się udało z pomocą jakiegoś Pana. Warto też wspomnieć o tym, że na jedno konto podobno można wypożyczyć aż 4 rowery, aczkolwiek mi nie udało się wypożyczyć chociażby 2. Z tego co zaobserwowałam nie tylko ja mam problem z wypożyczeniem większej ilości jednośladów.

zgłoś
k
k

A co gdy jedyny dostępny rower na stacji może jest i sprawny, ale serwis informuje, ze aktualnie jest wypożyczony, a ty bardzo się spieszysz? Poszłam na piechotę :P

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3