Ruszył proces ws. śmiertelnego wypadku na Lipowej

jsz
Wypadek na Lipowej: W wyniku zderzenia z toyotą, motocyklista zginął na miejscu
Wypadek na Lipowej: W wyniku zderzenia z toyotą, motocyklista zginął na miejscu Jacek Babicz
We wtorek w Sądzie Rejonowym w Lublinie ruszył proces w sprawie głośnego wypadku, do którego doszło w kwietniu na ulicy Lipowej. 26-letni motocyklista zderzył się wtedy z toyotą. Zginął na miejscu. Na wniosek oskarżyciela posiłkowego rozprawa toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Wypadek na Lipowej: Nie żyje motocyklista (ZDJĘCIA)

Według oskarżyciela posiłkowego, którym jest matka zmarłego motocyklisty, upublicznienie rozprawy mogłoby naruszyć interes prywatny ich rodziny, a sprawa relacjonowana przez dziennikarzy mogłaby być podstawą do publikowania nieprawdziwych informacji w gazetach i na stronach internetowych, m.in. w komentarzach na forach.

Sąd przychylił się do tego wniosku i dalej proces toczył się już za zamkniętymi drzwiami. - Jesteśmy zobligowani do zachowania tajemnicy - powiedziała po zakończeniu rozprawy mecenas Justyna Jaworska, która broni oskarżonego o spowodowanie wypadku, Bartłomieja G.

Zarówno on, jak i rodzina zmarłego 26-latka pojawili się we wtorek w sądzie.

Śmierć motocyklisty na Lipowej: Samosąd na kierowcy

- 3 kwietnia 2011 r. nigdy nie zapomnę. Jechałem z żoną do naszego sklepu zabrać puste opakowania, a potem zrobić zaopatrzenie. Była niedziela, doskonała widoczność, a my nigdzie się nie spieszyliśmy. Wrzuciłem kierunkowskaz, wyhamowałem i skręciłem w stronę Sądowej. Wtedy na przejście wyszli piesi. Zahamowałem, żeby ich przepuścić. Chwilę później uderzył w nas motocykl - mówił na łamach Kuriera oskarżony kierowca.

Z opinii biegłych wynikało, że tego dnia cyklista jechał 90 km/h, czyli o 40 km/h więcej niż mógł. Zdaniem eksperta nie miało to znaczenia, bo nawet przy przepisowej prędkości motor nie zdołałby wyhamować przed toyotą. Z akt sprawy wynika też, że motocykl nie był sprawny technicznie. Jednak biegły uznał, że to również nie miało żadnego znaczenia dla przebiegu zdarzenia w tym konkretnym przypadku.

Czytaj więcej:
Wypadek na Lipowej: Prokuratura oskarża kierowcę toyoty
Wypadek na Lipowej: Nie żyje motocyklista (ZDJĘCIA)
Wypadek motocyklisty na Lipowej: Policja szuka świadków
Śledczy badają śmiertelny wypadek motocyklisty na Lipowej

Zginął w centrum Lublina. Rodzina walczy o odszkodowanie

Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grzegorz

Praca wymiaru sprawiedliwości, w tym biegłych w naszym kraju, pozostawia wiele do życzenia. Zastanawiam się, skąd bierze się tendencja do wybielania motocyklistów takimi absurdalnymi stwierdzeniami, że prędkość czy inne przewinienia motocyklisty "nie miały znaczenia" - przypomnijmy chociażby wypadek J.Wałęsy, gdzie dokładnie taką samą opinie wysmażył biegły, albo też znane mi dwa inne przypadki toczących się procesów w Warszawie i w Poznaniu.

Na całe szczęście jeden biegły zazwyczaj nie przesadza o wyroku i są powoływani kolejni, którzy często nie zgadzają się z pierwotną opinią.

Jedno jest pewne - nadszedł czas, aby w Polsce powiedzieć stop szaleńcom na motocyklach.

j
ja

siedzicie na tych forach i piszecie głupoty po co sie udzielacie w tamacie o ktorym nie macie pojecia i wypisujecie swoje kretynskie teorie...

ŻAL...

s
sam

JAJKA

p
porębany

Dwie rzeczy:
pierwsza – zginął człowiek, szkoda jego i rodziny, kolejna bezsensowna śmierć na drodze.
Druga – ogarnia zgroza jak czyta się taką opinię pana pseudo-biegłego.

Pierwsza myśl po wzmiance o wypadku była taka – z jaką prędkością jechał motocyklista? Teraz okazuje się że 90km/h! Nie trzeba być biegłym, wystarczy poobserwować uliczny ruch na co dzień, by odtworzyć przebieg wypadku. Jest zielone, no to rura … 60…70…80…90…100? Km/h – bo z taką prędkością musiał przemknąć przez skrzyżowanie (może już na żółtym?)! To nie tor wyścigowy na zembrzyckiej, to centrum miasta!!!
I prędkość nie ma wpływu na przebieg zdarzenia?!! Gdyby jechał 50km/h to nawet jeśli nie uniknąłby zderzenia, to zdążyłby wyhamować do 20-30km/h? Skończyłoby się na pogiętych blachach, kilku siniakach, może nawet złamaniach, ale by żył!! Ok., kierowca zapewne popełnił wykroczenie, dostałby mandat, skończyłoby się na strachu. Każdy kierowca ma na kocie takie wykroczenia, „wymusił” skręcając w lewo, w prawo, musiał przepuścić i ktoś potrąbił, poklął, pomachał ręką, „normalna” rzecz w mieście.
A gdzie zasada ograniczonego zaufania? – czyżby od dziś miała nie obowiązywać motocyklistów?

A jaki morał dla kierowców po takiej lekturze? Możesz nie mieć hamulców, gnać 100 na godzinę, bylebyś miał pierwszeństwo, to w razie czego nic ci nie grozi!!! Skoro 100km/h nie miało wpływu na przebieg wypadku, to może pozwólmy motorom jeździć 150 po mieście? … skoro mają pierwszeństwo, to nie muszą się martwić odpowiedzialnością.
Bzdura! I wstyd!!! Mam nadzieję, że nie taki sąd jak biegły i mądry sędzia poprosi o inną opinię, albo zrobi to sam oskarżony.

STOP ULICZNYM TERRORYSTOM NA MOTORACH!!!

j
ja

Kupił tato motor i synek szaleje jak na wyścigach,a niewinny zwykły kierowca ma odpowiadać za matoła co nie umie jeździć.

a
as

można sprawdzić jego stan sprzed wypadku? Wszystkie ustalenia biegłego można podważyć tym, że wszelkie niesprawności powstały w wyniku uderzenia w toyotę.

p
p

może jakby jechał 50km/h i był sprawny technicznie to by nie zginął, barany w sądach??

p
pffff

Czyli jak mnie przywali pojazd który nie miał hamulców sprawnych czy coś to biegły swtwierdzi że to nie miało znaczenia?? Od kiedy stan techniczny zły nie ma znaczenia ??? od kiedy prędkość nie ma znaczenia?? Nie raz się zagapiłem i dziękowałem wtedy że nie jechałem szybciej bo nie udało by się ominąć przeszkody. !!!!!! Kierowca nie jest winny . Miałem raz sytacje kiedy piesi tak samo weszli na ulice jak skręcałem ? i co auta jakoś wyhamowały

Nie obrażając wszystkich motocykistów niektorzy z nich nie potrafią jezdzić. Maja za duzo siana i kupia sovie jako zabawke na lato

p
peter

to nie byla twoja wina to byl wypadek spowodowany brawurowa jazda motocyklisty.

e
edek

Starannie wybrany biegły, rozprawa utajniona. Chyba wszystko jasne

f
folkatka

Niech mi ktos wytłumaczy. Jak kierowca Toyoty mógł wymusic pierwszeństwo, skoro zatrzymał sie żeby przepuścic pieszych?
Co to za jakiś biegły wydał opinie o tym, że znaczne przekroczenie prędkosci przez motocykliste nie miało znaczenia?
Sorry. Kazdego dnia obserwuję działania bezmózgów na dwóch kółkach, zeby uwierzyc w jego niewinność.
Szkoda gościa z toyoty.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3