Ścięty baobab zmieni się w instalację artystyczną

Małgorzata Szlachetka
Lipiec 2014, prace pielęgnacyjne przy topoli czarnej z placu Litewskiego, wtedy została wycięta zasuszona część jej pnia
Lipiec 2014, prace pielęgnacyjne przy topoli czarnej z placu Litewskiego, wtedy została wycięta zasuszona część jej pnia Jacek Babicz/archiwum
Wiemy, co stanie się z drewnem, jakie powstanie po ścięciu baobabu, czyli ponad stuletniej topoli czarnej z placu Litewskiego. Na warsztat weźmie je jeden ze znanych polskich artystów. - Każde miasto byłoby szczęśliwe, mając jego instalację w przestrzeni publicznej - zapewnia Waldemar Tatarczuk, szef Galerii Labirynt. Nie zdradzając jednak o kogo chodzi.

Jak się dowiedzieliśmy, drewno z ponad stuletniej topoli czarnej z Litewskiego, po ścięciu, ma być zwiezione przed siedzibę Galerii Labirynt przy ulicy Popiełuszki. Potwierdza to Waldemar Tatarczuk, dyrektor Galerii Labirynt w Lublinie.

- Zdajemy sobie sprawę z tego jak ważny jest baobab dla mieszkańców Lublina, dlatego gdy urząd miasta zwrócił się do nas z propozycją ułożenia go przed galerią natychmiast się na to zgodziłem - dodaje Waldemar Tatarczuk.

Przypomnijmy, że zgodę na wycinkę wydał wojewódzki konserwator zabytków. Po tym, jak specjaliści stwierdzili, że zaatakowane przez grzyba drzewo grozi wykrotem. Mieszkańcy już apelowali do władz miasta, aby w jakiejś formie zostawić trwały ślad po pomniku przyrody.

- Baobab to historyczne drzewo, w którym istnieje pamięć przeszłości. Artyście, który wykonana instalację ten temat jest bliski, również Lublin nie jest mu obojętny. Dopóki jednak ostateczna decyzja, nie została podjęta nie mogę zdradzać jego nazwiska - podkreśla Tatarczuk. - Na razie mówimy o bardzo wstępnym projekcie pracy. O tym, gdzie ostatecznie się znajdzie, zdecydują rozmowy z udziałem kancelarii prezydenta Lublina. Jeśli byłby to teren przed naszą galerią, to oczywiście byłbym bardzo zadowolony - dodaje.

W piątek ratusz poinformował, że w poniedziałek poznamy dokładny dzień przeprowadzenia wycinki baobabu. Z naszych informacji wynika, że będzie to miało miejsce już we wtorek. Konserwator wojewódzki wyznaczył miastu czas do końca czerwca. - Na pewno drzewo nie będzie ścinane z użyciem metody alpinistycznej, ze względu na ryzyko oderwania się gałęzi - mówi Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta Lublina.

Pomysłem magazynowania drewna przy Popiełuszki zaskoczony jest Tomasz Makarczuk, przewodniczący zarządu dzielnicy Wieniawa. - 7 czerwca w tym miejscu będzie odbywał się festyn naszej dzielnicy. Spodziewamy się wielu gości - wyjaśnia Makarczuk. - Wszystko jest uzgodnione z miastem i nagle dowiaduje się, że na placu ma być składowane drewno. Nie wiem, jak mamy to pogodzić - denerwuje się radny dzielnicy Wieniawa.

Jego zdaniem najlepszym pomysłem byłoby zrobienie z tego drewna ławeczki na plac Litewski. - Np. na terenie wydziału artystycznego, bo tam jest miejsce - podkreśla radny.

- Chcemy, żeby drewno zostało ułożone na placu, tak aby w miarę możliwości odtwarzało kształt drzewa. Istotne jest aby ta “tymczasowa instalacja” nie powodowała żadnego zagrożenia co z pewnością zagwarantuje Wydział Gospodarki Komunalnej UM Lublin- zapewnia Tatarczuk.

Co dalej? Topolę czarną zastąpi inna topola. - Zaczęliśmy szukać sadzonki. Chcemy, by była jak największa - mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina.

Wycinka baobabu, a potem posadzenie nowego drzewa może dzielić nawet dłuższy okres czasu. - Na pewno nie będziemy sadzić drzewa w czasie upałów. Możliwe, ze stanie się to dopiero jesienią - zastrzega Beata Krzyżanowska.

Przypomnijmy też, że na etapie wycinki, zgodnie z zaleceniem wojewódzkiego konserwatora zabytków, z usuwanej topoli czarnej zostaną pobrane odrosty, żeby możliwe było wyhodowanie "dzieci" najbardziej znanego drzewa w Lublinie.

Zobacz też: Co zamiast "Baobabu"? Lublinianie odpowiadają

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
artysta
jak sSymek Pierdzisiewicz wyszczy sie do fontanny to tez bedzie instalacja. No bo un to artysta
G
Gość
Dziwne drewno dostanie artysta do stworzenia "dzieła ". A przecież jak wszystkie urzędniki i specjalisty twierdzą to drzewo jest puste w środku oraz przeżarte przez grzyb i korniki. Ciekawe jakie to cuda powstaną z tego drewna. które jest ponoć w tak strasznym stanie. No no takie szwindle tylko w Lublinie. Faktycznie to miasto inspiracji, takiego wałka nie powstydziłby się nawet HGW.
G
Gość
Miś: Powiedz mi po co jest ten baoabab?
Hochwander: Właśnie, po co?
Miś: Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten baoabab? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest baoabab na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym baoababem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest baoabab społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
Hochwander: Protokół zniszczenia...
Miś: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach.
..
A może w innym miejscu, po co tam? Bez sensu.
m
michał
zielony deptak? zielony plac na którym odbywają się wszystkie największe państwowe imprezy? co za gamoń, szok, w Lublinie ludzie nie chodzą w kaloszach tak jak u ciebie na wsi pod stodołą
.
95% drzewa choruje. Ono nie żyje tylko co najwyżej wegetuje i lada moment zwali się komuś na głowę jeśli nie zostanie wycięte.
.
Czy ty wiesz czym się różni plac od parku? Odnoszę dziwne wrażenie, że jednak nie.
n
nk
plac miejski to nie warunki dla drzewa.. dlatego najodporniejszy dąb nie da rady przetrwać kilkaset lat w takich warunkach.. co innego w lesie, co innego w mieście. mnie bardziej martwi to że topola śmieci i pyli ale wazne by posadzili coś dużego i niech rośnie
x
x
Wracaj chłopie na ojcowizne. Tam sa łaki i pola.
J
Jan
A może platan ?
A
A
To jest symboliczny moment.beton zalewa nas zewsząd.buduja hotele jakby to było las vegas.plac litewski wyglada jak upiorna wizja ścience fiction.mozna było zrobic tam piekny zielony teren na tak dużej przestrzeni.wycinaja i budują jak bolszewicy za gierka.
t
topolowy wróg
A czemu znowu topolę? Rozumiem, że tradycja i tak dalej, ale za kilkadziesiąt lat znowu będzie taki sam problem jak z naszym baobabem. Na Placu potrzeba drzewa długowiecznego! Na przykład dąb. Jak szczęście dopisze to i 500 lat będzie rósł. A i szlachetniejszy od topoli.
$$$
Wcale nie jest ważny to tylko przyzwyczajenie ze w tym miejscu jest drzewo a jakie to nie istotne
t
to ino ja ☺
Rznijcie aż wióry będą lecieć.
Q
Q
Przecież ono żyje...
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie