Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Śmiertelne potrącenie dwóch osób na stacji paliw. Prokuratura złożyła apelację od wyroku

OPRAC.: Anna Paszkowska
archiwum
Prokuratura Okręgowa w Zamościu złożyła apelację od wyroku skazującego 41-letniego Patryka P. na 6,5 roku więzienia za śmiertelne potrącenie dwóch osób na stacji paliw w Biszczy. Śledczy domagali się dożywocia za podwójne zabójstwo.

Prokuratura Okręgowa w Zamościu oskarżyła Patryka P. o zabójstwo dwóch mężczyzn siedzących pod wiatą przy stacji paliw w Biszczy. Śledczy ustalili, że wieczorem 4 maja 2021 r. przyjechał tam swoim volvo, gdzie przez chwilę rozmawiał przez otwarte okno ze znajomymi. Następnie ustawił samochód przodem do znajdującej się przy ścianie budynku ławki, na której siedzieli mężczyźni w wieku 58 i 73 lat, po czym niespodziewanie ruszył z dużą prędkością i w nich wjechał. Mężczyźni w wyniku obrażeń zmarli na miejscu.

- Niezwłocznie po uderzeniu Patryk wysiadł z samochodu i krzyczał, że pomylił pedał hamulca z pedałem gazu – podano w akcie oskarżenia.

Według prokuratury, nie było żadnych przeszkód, by kierujący samochodem Patryk P. był w stanie uniknąć wypadku, nawet w sytuacji ewentualnego pomylenia pedałów.

- Biegły z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego nie był w stanie określić, dlaczego kierujący samochodem wykonał taką jazdę w kierunku siedzących tam pokrzywdzonych mężczyzn – zaznaczyli śledczy.

Zdaniem biegłego psychologa motywacja oskarżonego wynikała z jego osobowości, która charakteryzuje się impulsywnością, agresywnością i słabą kontrolą emocji.

Podczas śledztwa Patryk P. wyjaśnił, że tego wieczoru jechał nad zalew. Wstąpił na stację paliw, bo sklep był jeszcze otwarty. Cofnął samochodem, aby nie objeżdżać placu; chciał zawrócić w miejscu. W tym momencie – jak podał - siedzący z tyłu pies wszedł łapami na przedni podłokietnik. Zagapił się na czworonoga i chciał go przesunąć na siedzenie obok. Wyjaśnił, że samochód był już w ruchu i zauważył dwie osoby na masce. Podkreślał, że to nieszczęśliwy wypadek.

Śledczy zarzucili Patrykowi P. również usiłowanie zabójstwa znajomego. Według ustaleń, w tym samym dniu, tylko kilka godzin wcześniej, próbował potrącić mężczyznę, ale ten zdążył się odsunąć i samochód przejechał kołem po jego nodze. Mężczyzna uderzył go również dwa razy w głowę.

Patryk P. przed sądem nie przyznał się od zarzucanych mu czynów. Żałuje wypadku na stacji benzynowej.

W listopadzie ub. r. Sąd Okręgowy w Zamościu uznał Patryka P. winnym spowodowania śmiertelnego wypadku oraz uszczerbku na zdrowiu poniżej 7 dni. Wymierzył mu karę łączną 6,5 roku więzienia i orzekł zakaz prowadzenia pojazdów na 10 lat.

- Oskarżony nie miał ani powodu, ani też motywu do tego, by chcieć śmierci poszkodowanych. Znał ich dobrze, nie miał z nimi zatargów – podano w uzasadnieniu.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zamościu Anna Rębacz podała PAP, że prokurator zaskarżył wyrok w całości, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych.

- Prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uznanie oskarżonego za winnego zarzucanych mu w akcie oskarżenia czynów – przekazała rzecznik, dodając, że grozi za to dożywocie.

Źródło: PAP gab/ mir/

od 7 lat
Wideo

Dzień pamięci - ZBRODNIA KATYŃSKA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski