Świat w 2D i piksel od ręki. Ryski i Sokol w Galerii Białej

Sylwia Hejno
Plakaty Dawida Ryskiego Materiały Galerii Białej
Wspólna wystawa Dawida Ryskiego i Milana Sokola w Galerii Białej to dwa odmienne spojrzenia na grafikę.

Prac Dawida Ryskiego trudno nie znać przynajmniej z widzenia. Mieszkający w Puławach grafik i ilustrator tworzy plakaty, okładki płyt, publikuje w prasie polskiej i zagranicznej, zilustrował elementarz. Jego prace trafiły na deskorolki, etykiety piw i na koszulki, które zaprojektował dla dużej sieci odzieżowej. Stworzył także grę planszową o najważniejszych miejscach i chwilach z życia stolicy. Co charakteryzuje jego prace? Dwuwymiarowość, prosty wzór, wyraźny, czasem odrobinę sprany kolor, estetyka rodem z PRL wymieszana ze współczesnym wzornictwem i oczywiście autorski pomysł. Łączy użytkowe formy z własnym, oryginalnym stylem. Na wystawie "1982" w Białej zobaczymy cały przekrój jego dokonań – od muralu po okładki Zoomów. - "1982" To rocznik artysty, znamię zainteresowań ówczesnego pokolenia, które go ukształtowało. Równocześnie to duża liczba, jednak jeżeli zliczyć wszystkie prace, jakie stworzył do tej pory oraz projekty, w które się zaangażował, to spokojnie już dawno ją przekroczył – zapewniają organizatorzy.

Humor jest tym, co łączy jego prace z tymi Milana Sokola. Artyści, dwóch różnych pokoleń, korzystający z odmiennych technik, sięgają także do zbioru popkulturowych obrazów i przetwarzają je we własny sposób. Na pracach Ryskiego widzimy płaski świat "retro", trochę ze starego, spranego obrazka, Sokol sięga po współczesną ikonografię po to, by się przeciw tej współczesności zbuntować.

Słowacki artysta, w atrakcyjnie wizualnej formie, bardziej od waloru użytkowości skupia się na komentowaniu współczesności. Jego "Kartki-makatki" powstały w technice druku wypukłego w połączeniu z autorskimi stemplami. Odnajdziemy na nich dosłownie wszystko – od myszki Miki po Rudolfa II Habsburga. Z kolei "Recyklizacja" to cykl, tkanych, "rozpikselowanych", graficznych obrazów stworzonych z puszek po piwie. Artysta pracowicie wycina z nich paseczki o szerokości jednego centymetra i tworzy abstrakcyjne, przestrzenne formy o absurdalnych tytułach ("W poszukiwaniu Laokoona","Solo na perkusję" czy "Windows IX"). Ekologiczne obrazy ze śmieci, w pewien sposób naśladują obraz cyfrowy, ale są od początku do końca dziełem ludzkich rąk. W ten sposób przewrotnie komentują konsumpcyjną rzeczywistość - Zarówno prace na papierze, jak i te z metalu, powstawały w żmudnym, długotrwałym, manualnym procesie. Działanie Sokola nie jest wyłącznie gestem artystycznym, lecz również interwencją społeczną – czytamy w opisie wystawy.

Dawid Ryski/Milan Sokol, Galeria Biała, ul. Peowiaków 12, wystawa do 3 marca

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie