reklama

Szpital pozywa za wykańczalnię

Witold MichalakZaktualizowano 
Wnuczka zmarłej 98-latki stanie przed sądem. Powód? Znieważyła szpital, w którym jej babcia spędziła ostatnie dni.

Ten proces to precedens. Zwykle po śmierci pacjentów procesy wytaczają rodziny pokrzywdzonych, zarzucając lekarzom i pielęgniarkom niewłaściwą opiekę. Tym razem sprawa wygląda zupełnie inaczej. Dorota P. będzie odpowiadać za słowa, jakie wypowiedziała pod adresem szpitala w Bychawie. Jego dyrektor domaga się przeprosin na pierwszych stronach gazet i zapłaty dwudziestu tysięcy złotych na Hospicjum im. Małego Księcia.

- Kiedy przeczytałam ten pozew, byłam zażenowana. To ja straciłam babcię i teraz mam stanąć przed sądem - mówi Dorota P.

Władze szpitala uważają, że mają powody, aby pozwać wnuczkę pacjentki. - Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z takim zachowaniem ze strony rodziny pacjenta - mówi Piotr Wojtaś, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Bychawie.

Dorota P. zarzuciła personelowi szpitala, że doprowadził do śmierci jej babci. Miała oskarżać pracowników o łapownictwo. Na korytarzu krzyczała w stronę pacjentów "ludzie uciekajcie stąd, bo was zabiją, to mordercy". Zapowiadała, że kiedy zostanie sędzią (jest absolwentką prawa - red.), zrobi porządek ze szpitalem.

20.000 - takiej zapłaty na hospicjum domaga się szpital od Doroty P.

- Co z tego, że powiedziałam o nich "wykańczalnia". Byłam zdenerwowana. Właśnie zmarła moja ukochana babcia, która powinna żyć znacznie dłużej. Dlaczego nikt nie zajął się tym dlaczego ona umarła, tylko teraz ja będę odpowiadała przed sądem - denerwuje się pani Dorota.

Dyrektor Wojtaś mówi, że zachowanie kobiety zdecydowanie przekraczało wszelkie granice i zachowania pozwanej nie można wytłumaczyć nawet szokiem po stracie bliskiej osoby. - Ona atakowała wszystkich pracowników. Jedna z pielęgniarek po tym, co usłyszała, musiała skorzystać z pomocy psychologa - dodaje dyrektor Wojtaś.

98-letnia kobieta została przyjęta do szpitala w Bychawie 25 sierpnia ubiegłego roku. Zmarła 13 września. Kiedy dyrektor Wojtaś dowiedział się, że wnuczka kieruje pod adresem jego placówki zarzut uśmiercenia pacjentki ,odmówił wydania ciała. Chciał skierować je na sekcję zwłok. Rodzina 98-latki nie wyraziła na to zgody.

Rodzina zmarłej nie zapomniała o tragedii. Powiadomiła o sprawie Telewizję Lublin, która w programie "Zdarzenia" nadała materiał o sprawie. Przed telewizyjną kamerą Dorota P. jeszcze raz powtórzyła zarzuty, jakie stawiała personelowi szpitala.

Na tym sprawa się nie skończyła. - Zdarzyła nam się krzywda i mam prawo do obrony godności i honoru - mówi dyrektor Wojtaś.

Za pokrzywdzoną uważa się także Dorota P. Kobieta nadal nie może pogodzić się ze stratą babci. Uważa, że roszczenia szpitala są niczym innym, jak próbą jej dotkliwego ukarania.

- 20 tysięcy złotych to dla mnie nieosiągalna kwota. Nie wiem, skąd wezmę pieniądze na opłacenie ogłoszeń - mówi Dorota P. Kobieta nie pracuje. Musi zajmować się małym dzieckiem.

Proces wchodzi na wokandę w przyszłym tygodniu.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 34

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kamil

Witam, nie bądźmy obojętni - zainteresowałem się sprawą po obejrzeniu panoramy. Najlepsza obrona to atak, być może zamiast być pozwanym za zaniedbania to szpital robi z siebie ofiarę. Wiadomo co powie personel i dyrektor w sądzie. Obowiązkiem dziennikarzy jest drążyć sprawę, a tu mamy tylko jedną wersję. Walczy zresztą goliat z dawidem. Każdy kij ma dwa końce. Jeśli ktoś chciałby podzielić się uwagami co do tego ośrodka to proszę o mail - interweniujmy@o2.pl .

p
prawnik

JAK BYŁO NIE JEST JUŻ ISTOTNE ZMARŁA BLISKA OSOBA I DYREKCJA SZPITALA POWWINNA ZROZUMIEĆ SYTUACJĘ TO RACZEJ WNUCZCE POTRZEBNY BYŁ PSYCHOLOG A NIE KARA ZWARZYWSZY ŻE BYWAJĄ SYTUACJE ŻE DIAGNOZY SĄ MYLNIE STAWIANE NAWET PRZEZ DOKTORÓW ?

t
telewidz

Dziennikarz powinien dołożyć nieco staranności i napisać, że wnuczka i córka zmarłej nie zainteresowały się stanem jej zdrowia przez cały okres pobytu w szpitalu.
W reportażu telewizyjnym była o tym mowa. Zmarła, była dość popularną osobą, przez wiele lat handlującą kwiatami w Bramie Krakowskiej bądź przy Czarciej Łapie.

y
yeti

w tym kraju są równi i równiejsi,a na szczycie stoją układy i pieniądze.
Prezydentowi tego kraju można ubliżać świadomie,wyrachowanie,beszczelnie,z ironią itd.itp.
Kobietę nerwy poniosły i od razu sprawa w sądzie i każą wpłacać na jakieś hospicjum na którego czele stoi jakieś conajmniej dziwne stowarzyszenie(nie dogrzebałem się żadnego nazwiska i nie wiadomo kto stoi na jego czele i kto jest za nie odpowiedzialny)...
Może ludzie dowiedzieliby się więcej o tych tworach do których lawinowo przelewane są pieniądze i kto to kontroluje....

e
ekonom

Jeśli pozwolicie aby was obrażano, będą was obrażali. Zapłaci, to się nauczy szanować innych , przyszła pani sędzina pożal się Boże...

k
ktos

musze to napisać: w szpitalu w Bychawie chorzy są moim zdaniem dużo lepiej "traktowani" niż w kultowych lubelskich molochach. Miałem okazję przekonać się o tym osobiście, a porównanie to wystawiam jak najbardziej obiektywnie. Co do profesjonalizmu personelu szpitala w Bychawie także nie można mieć zastrzeżen, jest to zespół ludzi zaangażowanych i oddanych chorym. Nie traktują człowieka jako kolejnego "przypadku" tak jak ma to często miejsce w lubelskich szpitalach...

c
człowiek

Szanowna pani miko co prawda nie do pani piszę ale chyba pani niewiele przeszła jeszcze w życiu, że broni pani tej osoby. Jestem już w tym wieku że wiele mogę powiedzieć o służbie zdrowia, o leczeniu i o ludziach. Ta pani D. powinna chyba zasięgnąć porady lekarza specjalisty, a służba zdrowia - to prawda jest różna ale spotyka się b.dobrych fachowców i personel ale i niestety odwrotnie. W tym wypadku zapewne nie było tu winy lekarzy czy służby zdrowia. Wiem jedno - jeżeli się kogoś naprawdę kocha jak w tym przypadku podobno "aż do bólu" bez względu na wiek i sytuację domową taką osobę pielęgnuje się samemu w domu a mam tego przykłady i w rodzinie i u bliskich znajomych. Pomimo wieku, braku finansów ludzie poświęcają się całkowicie i są z bliskimi do ostatniego dnia. Najłatwiej jest bowiem oddać do domu opieki i obarczać za wszystko innych ale nie siebie. Przykro ale ta pani powinna ponieść karę i może właśnie dlatego ze jest podobno po prawie!!!?.

x
xxx

to jest jakas parodia od dawna jesli ktos powie wykanczalnia wiadomo ze bychawa ... nie jedna osoba tam zmarla (z mojej rodziny 3 osoby) moze cos w tym jest ?!

o
obserwator

Jak wspomniałam wyżej , miałam okazję poznać ten szpital. Pani Miko, tam naprawdę pracują z poświęceniem, biorąc pod uwagę godność człowieka. Niech Pani nie uogólnia wg być może trudnych swoich
doświadczeń.A o godnośc dla każdego człowieka - szczególnie dla Ukochanej Babci przede wszystkim powinna dbać rodzina, której tam nie było.Naprawdę!

m
mariano

Strach spotkac taką przyszłą panią sędzinę bo za przejście na ,,czerwonym" będzie można trafic od razu na 25 kalendarzy, dla takiej nie liczy się jakiś porządek, tylko ,, ja wam pokażę" Strzeż nas Boże od wariatów, z resztą sobie poradzimy. Pozdrawiam.

M
Mika

zobaczymy czy będzie parskać smiechem ...jak wam nie będzie dane godnie umrzeć.
każdy zasługuje na godną śmierć oraz pomoc medyczną bez względu na wiek....i myślę że tu leży problem..jak traktowany jest chory w naszych szpitalach, oby nie było wam dane zderzyć się ze szpitalną rzeczywistością.......

o
oburzony

Jak przeczytałem ten tekst to parsknąłem ze śmiechu. Ta kobieta miała 98 lat, jeśli trafiła do szpitala to najprawdopodobniej była schorowana, w tym wieku zwykły katar może się zamienić w zapalenie płuc. Straszenie lekarzy tym że jak zostanie sędzią to zrobi z nimi porządek to już dosłownie żenada. Powinni ją skazać, a wtedy nauczyła by się powstrzymywać swoje emocje. Heh a najważniejsze że na pewno nie została by wtedy sędzią i nie przynosiłą wstydu środowisku prawniczemu.

m
mag

Pytanie bardzo proste, ile razy wnuczka odwiedziła ponoć ukochaną babcię w szpitalu? W reportażu telewizyjnym była mowa, że ani córka ani wnuczka nie znalazły czasu aby zainteresować się chorą podczas jej pobytu w szpitalu.
Przecież dojazd do Bychawy BUS em to nie problem.

o
obserwator

Jak zwykle jestem oburzona wyzwiskami i epitetami skierowanymi do każdej ze stron.Szpital w Bychawie znam od lipca 2009 r.Bywam tam 2 x w tygodniu, a czasami 3 i 4 razy w tygodniu. Wszystko za sprawą mojej Mamy, która przebywa tam.Jest jak na swój leciwy wiek sprawna umysłowo,ale niestety unieruchomiona fizycznie.Dwa piętra "zolu" znam już dokładnie. Znam większość pielęgniarek, lekarzy rehabilitantów i personelu pomocniczego.Miałam do wyboru 3 ośrodki- wybrałam 4 Bychawę. Dlaczego? Bo jest tu czysto, spokojnie, a przede wszystkim spotkałam się ja i moja Mama z dużą życzliwością i kompetencją CAŁEGO PERSONELU.I to od pani Kierownik poprzez Panią Ordynator i lekarzy konsultantów, Panią Oddziałową z cała obsadą Pań Pielęgniarek i Salowych. Ich zaangażowanie i cierpliwośc do starych i ciężko chorych, bądź schorowanych LUDZI, budzi mój NAJWYŻSZY SZACUNEK. Ale tym LUDZIOM jest potrzebna nie tylko pomoc medyczna i pielęgniarska,potrzebna IM Rodzina , jej obecność i bliskość. Potrzebne są opowieści i ploteczki ze środowiska, którym nieustannie żyją, ciekawostki, których tak są spragnieni. Bardzo często przy ich nieświadomości, potrzeba potrzymania za rękę czy głaskania po głowie. A gdzie wtedy (a były to wakacje) była Pani , Pani Doroto?Może gdyby Pani była przy Babci choć trochę nie miałaby pani takich WYRZUTÓW SUMIENIA? Bo to nie żal i rozpacz po stracie Babci Panią targają - to zwykle i uzasadnione wyrzuty sumienia - nie było Pani przy Babci........

M
Mika

żałosne... sami siebie skazujecie na takie traktowanie szpitali... kazdy człowiek powinien być godnie traktowany nawet jak ma 110 lat...niedługo 60latek będzie za stary aby go leczyć.....
A pani pielęgniarka jaka wrażlia.....aż musiała do psychologa się udać.... prawie się wzruszyłam ....
żenujące....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3