Tajemnica odkrycia z Muzeum Zamoyskich w Kozłówce wyjaśniona

MS
Portret Eliasza Adama Zaleskiego ze zbiorów jego rodziny. Materiały nedesłane przez Muzeum Zamoyskich w Kozłówce
Po nagłośnieniu tego, że w trakcie renowacji ramy obrazu została znaleziona kartka z informacją sprzed 115 lat, do Muzeum Zamoyskich w Kozłówce zgłosili się prawnukowie właściciela fabryki, która robiła oprawę dla portretu.

O odkryciu pisaliśmy w Kurierze w połowie września. Na zwitku papieru wsuniętym w konstrukcję rzeźbionej ramy znalazły się następujące, spisane ołówkiem, słowa: "Te trzy ramy robione pozostały przez uczniów Stefana Kossobudzkiego, Władysława Hakiebejt, Teofila Konarzewskiego i Pana Piwnickiego, przez subiekta Pana Sosnowskiego i stolarza P. Mileckiego". Na rewersie umieszczona została data spisania listu sprzed lat: 26 sierpnia 1900 roku.

Nazwa warszawskiej fabryki ram była nie do końca czytelna, ale muzealnicy podawali ją już we wrześniu: "Fabryka ram złoconych, rzeźbionych, mebli stylowych i luster E.A. Zaleskiego". Mieściła się w Pałacu Karasia przy Krakowskim Przedmieściu 2 w Warszawie.

8 listopada sprawa miała dalszy ciąg. Po nagłośnieniu jej w mediach z muzeum w Kozłówce skontaktowało się rodzeństwo, prawnukowie właściciela fabryki Zaleskiego - Małgorzata Jaroszewska i Janusz Łukaszewicz. Przywieźli rodzinne archiwalia, m. in. zdjęcie ich przodka.

- Rozszyfrowali inicjały imion Eliasza Adama Zaleskiego, powiedzieli też, że studiował on w Paryżu i z kim się ożenił - mówi Anna Szczepaniak, szefowa Działu Zbiorów Dawnych Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.

Co jeszcze udało się ustalić? Że Eliasz Adam Zaleski urodził się w 1854, albo 1855 roku. Po studiach w Akademii Sztuk Pięknych w Paryżu pracował w warszawskiej Fabryce Ram Szczepana Jana Druchlińskiego. Zakład przejął w 1883 roku, po śmierci dotychczasowego właściciela. Nie wiadomo jednak, do którego roku go prowadził.

Wiele interesujących informacji zawierała firmowa nalepka z rodzinnych zbiorów Małgorzaty Jaroszewskiej i Janusza Łukaszewicza. Jej treść brzmi: "Pracownia Stylowych, Złoconych i Rzeźbionych Ram. Roboty pozłotnicze salonowe i kościelne E. A. Zaleskiego dawniej S. Druchlińskiego w Warszawie, ul. Nowy Świat Nr 58". Poniżej znalazła się reklamowa zachęta dla ewentualnych klientów: "Posiada wielką ilość gotowych ram do portretów, obrazów olejnych, sztychów i fotografii, wykonywanych podług najnowszych modeli paryskich".

Obecnie zabytkowa rama, po której rozebraniu znaleziono zwitek papieru z tekstem sprzed 115 lat, jest już po konserwacji.

"Konstanty Zamoyski z Kozłówki był jednym z najlepszych klientów Adama Zaleskiego, o czym świadczy ilość ram, karniszy i mebli z jego zakładu w pałacu kozłowieckim. Wśród archiwaliów przywiezionych przez potomków Zaleskiego znajduje się zamówienie ordynata na ramy do obrazów z 1897 roku, i tak się akurat złożyło, że znajdują się wśród nich te właśnie zakonserwowane. Można zatem porównać rysunek zamawiającego, opatrzony opisem i wymiarami, i gotowy wyrób" - pisze Anna Szczepaniak z Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polacy

YEBIE NAS TO! Szczamy na to.

A
AG

Na portalu Lubartów24.pl zamieszczona została informacja prasowa, stąd podobieństwa pewnych wypowiedzi, zamieszczonych na stronie Kuriera w części. Pozdrawiamy Pana i portal Lubartów24.pl.

R
Robert

przepisano ze strony Lubartów 24.pl

Dodaj ogłoszenie