Tragedia grecka w raperskiej odsłonie (WIDEO)

Małgorzata Wielgosz
Dr Katarzyna Kołakowska z KUL połączyła antyk z kulturą hip-hopu
Dr Katarzyna Kołakowska z KUL połączyła antyk z kulturą hip-hopu Małgorzata Genca
Czy można zatracić się, słuchając antycznej tragedii greckiej? Dr Katarzyna Kołakowska z Katedry Filologii Greckiej KUL udowodniła, że tak. W poniedziałek, na "Dniu Kultury Greckiej" pokazała, w jaki sposób można ciekawie zaaranżować twórczość wielkich dramaturgów starożytnej Grecji. Jej metoda to połączenie antyku z rapem i hip-hopem. Jak doszło do tak piorunującej mieszanki?

- W samochodzie słuchałam muzyki hiphopowej, a konkretnie piosenki Eminema "Never enough" - wspomina dr Kołakowska. - Z głośnika wydobywał się mocny rytm. Pamiętając sztukę Eurypidesa, odniosłam wrażenie, że w takim rytmie wypowiadano teksty starożytnych tragedii greckich. Postanowiłam takie połączenie zainicjować.

Na czym polega podobieństwo między starożytnym gatunkiem literackim a współczesną formą, muzyką hip hop?
- Rap ma głównego wykonawcę. Jest nim raper, który, jak aktor w starożytności, staje się mistrzem ceremonii - przekonuje dr Kołakowska. - Od niego zależy przebieg całego spektaklu. Źródłem literackim tragedii jest mit. Przy hip hopie również wykonawca snuje fabułę, opowieść. Starożytni opierali się na rytmie, raper wytwarza charakterystyczny beat. Zastosowane środki literackie czynią z rapu nie tylko rozrywkę, ale podnoszą ją do rangi sztuki - uważa dr Kołakowska.

Rapowanie antycznego tekstu zleciła Mieszkowi Sibilskiemu z Grupy Operacyjnej. Muzyk chętnie podjął tę próbę.

- Przekonałam go, że do rapowania świetnie nadaje się tekst tragedii greckiej - mówi dr Kołakowska. - Obie formy są bowiem bardzo poprawne metrycznie. Ale to nie było łatwe zadanie. Mieszko rapował nie znając języka starogreckiego. Każdej sylaby uczył się na pamięć. Wykonał gigantyczną pracę, by zapamiętać sekwencje. W starożytności chór, a później aktor również musiał podjąć ogromny wysiłek intelektualny, zapamiętać setki wersów i melorecytować je w odpowiednim metrum.

W poniedziałek, w ramach "Dnia greckiego" na KUL można było zobaczyć spektakl teatru cieni oraz dowiedzieć się, że modą starożytnej Grecji inspirowała się Isadora Duncan oraz Christian Dior. Warto było obejrzeć slajdy z podróży do Grecji i dowiedzieć się, jaką kuchnię preferują rodacy Homera.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

...

dobra dupeczka z niej, poświrowałby z nią

c
co ja slucham

ogromny wysiłek...włożyłem aby dosłuchać tego do końca :P no ale co kto lubi ;)

Dodaj ogłoszenie