Unijna urzędniczka przestrzega władze regionu. Czy grozi nam wstrzymanie europejskich funduszy?

Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego
Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego Iwona Burdzanowska
– Musimy w lepszy sposób zapoznać się z tym, w jaki sposób środki zostaną wydane w województwie lubelskim. Wtedy podejmiemy ostateczne decyzje – powiedziała w środę na konferencji w Lublinie Cinzia Masina z Komisji Europejskiej. Przypomniała przy tym o priorytetach wyznaczonych przez KE „w zakresie równości płci i braku dyskryminacji osób ze środowiska LGBT+”. – Komisja nie może odebrać pieniędzy, ale może je zamrozić – ocenia europoseł Krzysztof Hetman. Zdaniem marszałka województwa nie ma takiego zagrożenia.

Słowa Cinzii Masiny z Dyrekcji Generalnej ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Włączenia Społecznego Komisji Europejskiej padły podczas środowej konferencji otwierającej konsultacje społeczne projektu programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego na lata 2021-2027.

– W Polsce widać dyskryminację wobec niektórych grup społecznych i w związku z tym właśnie w tym kierunku należy kierować wysiłki. Ważne są prawa człowieka, w tym kontekście martwią niektóre postanowienia władz lokalnych, w tym województwa lubelskiego – mówiła Masina, najwyraźniej nawiązując do stanowiska sejmiku przyjętego w kwietniu 2019 roku. Radni wyrazili w nim m.in. sprzeciw „wobec pojawiających się w sferze publicznej działań zorientowanych na promowanie ideologii ruchów LGBT”.

Na początku wystąpienia urzędniczka z KE powiedziała, że trwają negocjacje z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej: - Skupiamy się na transferze miliardów euro dla Lubelszczyzny. Obawiamy się jednocześnie że na Lubelszczyźnie nie spełnione zostaną wszystkie cele wymienione w programie. (…) Postanowiliśmy, że musimy w lepszy sposób zapoznać się z tym w jaki sposób środki zostaną wydane w województwie lubelskim. Wtedy podejmiemy ostateczne decyzje.

Czy te słowa to ostrzeżenie? - W sposób dyplomatyczny wyrażone zostały pewne niepokoje związane z tym, co dzieje się w Polsce i w naszym regionie. KE nie może co prawda odebrać pieniędzy już przyznanych, ale może je zamrozić - ocenia Krzysztof Hetman, europoseł i prezes lubelskiego PSL.

Prof. Andrzej Kidyba z Wydziału Prawa i Administracji UMCS, prezes Lubelskiej Fundacji Rozwoju, przypomina sytuację województwa podkarpackiego, które straciło pieniądze - co prawda z funduszy norweskich - w związku z podjęciem przed tamtejszy sejmik uchwały przeciwko „promocji ideologii LGBT”. – Nie sądzę więc, żeby wspomniane wystąpienie było nic nieznaczące – uważa prof. Kidyba.

Ekspert ds. funduszy UE z Lublina (nie chce, żeby podawać jego nazwisko, bo, jak podkreśla, nie analizował dogłębnie tej sprawy) tłumaczy, że wystąpienie Masiny może mieć związek z przyjętym w grudniu ub.r. rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie „ogólnego systemu warunkowości służącego ochronie budżetu Unii”.

– To regulacja dotycząca praworządności. Jest tam m.in. zapis, że „państwo prawne” to takie, które respektuje zasadę niedyskryminacji i równości wobec prawa. Przed przyjęciem tego rozporządzenia zawieszenie środków przez KE mogło następować w związku np. z nieprawidłowym wydatkowaniem czy stwierdzoną korupcją. Teraz nowością jest zasada dotycząca praworządności – wyjaśnia naukowiec.

Jarosław Stawiarski, marszałek województwa zapewnia, że fundusze UE dla lubelskiego są bezpieczne. - Mając na uwadze dotychczasowy przebieg procesu programowania nowej perspektywy finansowej na lata 2021-2027 zapewniamy, że nie istnieje obawa, iż województwo lubelskie nie spełni warunków, wynikających z obowiązujących zasad horyzontalnych, a tym samym problemów z przyznaniem funduszy UE – podkreśla.

– W perspektywie finansowej na lata 2021-2027 zostaną zaplanowane i wdrożone mechanizmy, które pozwolą na przeciwdziałanie wszelkim formom dyskryminacji, w tym m.in. ze względu na płeć, pochodzenie rasowe lub etniczne, religię lub przekonania, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną, zapewniając tym samym jednakowy dostęp do środków UE na terenie województwa lubelskiego wszystkim wnioskodawcom – dodaje.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ryszard Muliński
Redakcjo!! Gdzie jest miliardów euro dla Lubelszczyzny, a gdzie jest ona Lubelszczyzna!!
G
Gość
Panu Kidybie przypomnę, że województwo podkarpackie jeszcze nic nie straciło, bo decyzja dotycząca funduszy Norweskich została zaskarżona do sądu jako naruszająca umowy międzynarodowe. A skoro przy owych funduszach jesteśmy, to warto również napisać, że np. rozdzielaniem części przypadającej na organizacje pozarządowe zajmuje się sorosowa Fundacja Batorego, która jakieś 95% owych środków przekazuje organizacjom promującym "tenczowom" stronę (straszna ta dyskryminacja w Polsce), a do tego odmawia wykonania wyroku sądu nakazującego opublikowanie (zgodnie z zapisami o dostępie do informacji publicznej) szczegółowych informacji o rozdziale tych środków. Taka to ich praworządność.
X
Xo Hala
Panie Marszałku, czas zacząć ćwiczyć od-szcze-ki-wa-nie, powtórzę jeszcze raz: OD-SZCZE-KI-WA-NIE a kiedy Pan dojdzie do wprawy proszę zaprezentować nowe umiejętnosci publicznie na piśmie - elgiebety się uczieszą :) Poza tym spodziewam się, że przyda się to Panu jeszcze w przyszłości.
Dodaj ogłoszenie