Wigilijny koszyk 2020. Ile zapłacimy za zakupy? Sprawdź ceny z lubelskich sklepów

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Polska Press/zdjęcie ilustracyjne
Na bożonarodzeniowe prezenty, żywność, podróże i spotkania z najbliższymi przeznaczymy średnio 1318 zł - wynika z badania firmy doradczej Deloitte. Zwykle w szale przedświątecznych zakupów hojnie szastamy pieniędzmi. Ale nie w tym roku. Na prezenty, wyprawy, spotkania i dania na wigilijny stół wydamy ponad 500 zł mniej niż rok temu.

- Jeszcze tydzień temu nie było tego widać, ale już ludzie zaczynają robić większe zakupy. Kupują kapustę do bigosu, warzywa na sałatki, buraki na zakwas. Szczytu spodziewam się w poniedziałek - przyznaje Leszek, sprzedawca w zieleniaku przy ul. Lotniczej.

Tydzień przed Wigilią to zawsze czas wytężonych zakupów. Jest w czym wybierać. Na lubelskich targach stragany uginają się od jabłek (ok. 3,5 zł za kilogram) i gruszek (5-6 zł, w zależności od odmiany). Kilogram mandarynek to koszt średnio 6 zł, pomarańczy – 6,9 zł, marchewek – 2,50-3 zł, główka sałaty kosztuje 3,5-4 zł. Za kapustę kiszoną do bigosu i pierogów zapłacimy ok. 5 zł, świeżo tłoczony olej rzepakowy lub lniany - 8 zł za butelkę 0,25 l, pomidory – 8-9 zł za kilogram.

Jaja od kur z wolnego wybiegu kosztują ok. 8 zł za 10 sztuk. Świeży chrzan do ćwikły - 20 zł za 1 kg. Na bazarach pachnie też typowo świątecznymi specjałami: suszonymi jabłkami, gruszkami i wędzonymi śliwkami. Cena? 18 zł za kilogram.

Według szacunkowych danych GUS, w ciągu roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o zaledwie 3 proc. Z tego żywność podrożała o 2 proc.

- Zmiany są kosmetyczne. Związane z inflacją - mówią sprzedawcy.

Pani Ewa przygotowania do świąt rozpoczęła już kilka dni temu. Stara się, żeby na stole było 12 potraw. W menu znajdzie się barszcz czerwony z uszkami, karp smażony, kapusta z grochem i grzybami, surówka z kiszonej kapusty, sałatka wielowarzywna, ryba po grecku, śledzie w kilku postaciach, kompot z suszu, ćwikła, strucla makowa, keks i sernik.

- Każdego roku wymieniam się przepisami z rodziną i dodaję coś nowego. Staram się zachować postny charakter Wigilii – zastrzega gospodyni. Dodaje, że największe zakupy dopiero przed nią. Do sklepu planuje się wybrać w niedzielę handlową.

Lista zakupów

Podczas świątecznych zakupów pomocny może być „Wigilijny koszyk cen”. To coroczna akcja "Kuriera Lubelskiego", w ramach której dziennikarze sprawdzają ceny w popularnych lubelskich sklepach. Jej wyniki można zobaczyć poniżej:

Wigilijny koszyk 2020. Ile zapłacimy za zakupy? Sprawdź ceny z lubelskich sklepów

Najtańsze zakupy zrobiliśmy w Stokrotce (168,81 zł ). Oznacza to, że za sprawunku w lubelskiej sieci zapłacimy zaledwie o 5 gr więcej niż rok temu. Podobnie jak przy okazji ubiegłorocznego koszyka, zabrakło karpia i dorsza, co znacząco wpłynęło na wartość koszyka.

W pozostałych lubelskich sklepach ceny kształtowały się następująco: LSS Społem – 184,51 zł (ale bez karpia), Auchan na Czechowie – 203,63 zł, Biedronka – 221,38 zł (bez masy makowej i polędwicy sopockiej, za to z polędwicą z dorsza), Lidl – 229,52 zł (wartość koszyka zawyżyła, podobnie jak w Biedronce, polędwica z dorsza).

Najwięcej zapłaciliśmy za świąteczne sprawunki w E.Leclercu i Kauflandzie. W tym ostatnim lista zakupów zamknęła się kwotą 262,86 zł (wartość koszyka o 5 zł zawyżył mak dostępny zamiast masy makowej). W przypadku E.Leclerca cena wyniosła 252,21 zł, ale część towarów miała niższą gramaturę niż zakładaliśmy tworząc listę zakupów. Żeby uzupełnić te braki należałoby wydać dodatkowe 41 zł o czym warto pamiętać analizując dane z tabeli.

Najtańszego karpia kupiliśmy w Auchanie (10,99 zł za 1 kg). Żywą rybę udało nam się znaleźć tylko w E.Leclercu. Coraz więcej sieci wycofuje się z takiej formy dystrybucji.

Najlepszą cenę śledzi zaoferowały sklepy Kaufland i E.Leclerc (9,99 zł za 1 kg). Na bożonarodzeniowym stole apetycznie prezentuje się mięsiwo pieczone w domu. Najmniej za kilogram schabu zapłaciliśmy w E.Leclercu (11,99 zł). Ceny pozostałych produktów znajdą Państwo w tabelce na sąsiedniej stronie.

Ceny towarów na półkach sklepów sprawdziliśmy między 15 a 17 grudnia. Wiele produktów w poszczególnych sieciach ma swoje zamienniki, a ich porównanie jest trudne. Dodatkowo, przed samym weekendem sklepy wprowadzają nowe promocje. Dlatego ceny towarów na naszej liście mogą się różnić od tych, które zastaną państwo w sklepach.

Choinkowy szczyt

Według raportu Deloitte, w tym roku Polacy planują ciąć wydatki na jedzenie i picie (o 33 proc.).
Najbardziej będziemy oszczędzać na podróżach (o 72 proc. w porównaniu do ubiegłego roku), oraz innych formach wypoczynku i rozrywki (43 proc.). Niewiele mniej niż podczas ubiegłorocznej Gwiazdki wydamy na prezenty (8 proc.).

– Tego można się było spodziewać. Wszystkie dane napływające z rynku pokazują, że w z powodu pandemii ludzi w obiektach handlowych jest o 30 proc. mniej niż w normalnym okresie roku – mówi prof. Marcin Lipowski, kierownik katedry marketingu UMCS.

– Podróże, wypoczynek i rozrywka to kategorie najmocniej dotknięte obostrzeniami. Ograniczenia w sklepach również nie sprzyjają wydatkom – wyjaśnia Lipowski. Na do niedawna zamkniętych galeriach najwięcej straciły sklepy odzieżowe. Z drugiej strony, sklepy RTV i AGD biją rekordy sprzedaży. Częściej kupujemy przez internet.

Z podróży i wypoczynku łatwiej nam zrezygnować niż z choinki. Część supermarketów również prowadzi sprzedaż tego nieodłącznego elementu świąt. Drzewka można kupić przed Kauflandem przy Drodze Męczenników Majdanka. Mały świerk w donicy kosztuje 30 zł, a większy (cięty lub w donicy) – 50 zł. Cena jodły kaukaskiej oscyluje w granicach 50-120 zł.

Podobnie wyglądają ceny na lubelskich targowiskach. Świerk zwykły kosztuje 30-50 zł, srebrny w doniczce – 50-90 zł, też srebrny, ale ścięty – 40-60 zł. Więcej zapłacimy za jodłę, ale w tym przypadku rozbieżności w cenach również bywają duże. Duże, gęste, trzymetrowe drzewo kosztuje nawet 200 zł. Mniejsze potrafi znaleźć nabywcę za 100 zł.

- Polska ziemia nie jest dobra dla jodły, więc część sprzedawców sprowadza ją z Holandii. Takie drzewka są droższe, kosztują ok. 40 zł więcej – wylicza Dominik Szumiło, sprzedaje choinki przy targowisku na Bronowicach. Handluje drzewkami ze szkółek w Zezulinie i pod Urszulinem. Przyznaje, że lublinianie gustują w wąskich choinkach, które bez problemy mieszczą się w mieszkaniu w bloku. Największy ruch zwykle jest na pięć dni przed świętami.

- Jesteśmy tu już od kilku dni i co chwilę ktoś przychodzi i kupuje, ale największego ruchu spodziewamy się w weekend - dodaje sprzedawca.

Wigilia w wąskim gronie

Nowym doświadczeniem są ograniczenia wprowadzone na czas pandemii. Podczas zakupów w jednym z lubelskich supermarketów spotykamy panią Ewę. Zwykle to ona organizuje Wigilię dla swojej kilkunastoosobowej rodziny. Jednak w tym roku świętować będzie w wąskim gronie.

- Staram się, żeby były takie jak zawsze, ale ze względu na pandemię trzeba się liczyć z pewnymi ograniczeniami. Na pewno przy wigilijnym stole nie zasiądzie cała rodzina. Z seniorami będziemy łączyć się przez Skype’a - mówi lublinianka.

Przypomnijmy, w listopadzie rząd wprowadził ograniczenia w organizowaniu imprez i spotkań. Zalecenie jest takie, żeby na uroczystościach (w tym także w Wigilii) uczestniczyło nie więcej niż pięć osób. Limit nie dotyczy osób wspólnie zamieszkujących. Ten ostatni wyjątek wprowadzono po to, żeby nie doszło do kuriozalnych sytuacji, w których sześcioosobowa rodzina musi wyprosić jednego z domowników z Wigilii.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Taaak, kolejne święta katolickie w których istnieje polska specjalność postaw się a zastaw się ale mało kto myśli nad powodem i istotą tych świąt, Boże Narodzenie to nie jest żadnym żartem ani dowcipem, kościół polski nie namawia do wielkich zakupów które po okresie świątecznym wylądują w śmietnikach, a gdyby przez chwilę każdy zastanowił się nad ideą tych świąt to zaoszczędził kilka złotówek w tym okresie świątecznym a tu słychać tylko o drogich prezentach i wózkach pełnych żarcia.

Dodaj ogłoszenie