MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wojsko zniknęło, drut żyletkowy na Bugu został - i nadal zagraża. Kto się tym zajmie? "Były przypadki okaleczeń zwierząt"

Anna Chlebus
Anna Chlebus
źródło: Twitter Mariusza Błaszczaka, zdjęcie poglądowe
Kryzys na granicy polsko-białoruskiej pozostawił wiele "pamiątek" w gminie Włodawa. Choć najbardziej w oczy rzucają się zniszczone drogi, to inna pozostałość jest znacznie niebezpieczniejsza. Mowa o drucianych, częściowo zniszczonych zasiekach ciągnących się nad Bugiem, które stanowią śmiertelne zagrożenie dla zwierząt i duże utrudnienie dla ludzi. "Wypracowywana jest decyzja w tej sprawie", podaje rzeczniczka wojewody.

Niebezpieczny drut i kosztowne remonty

- Szczególnie ten problem dotyczy wędkarzy i kajakarzy, ale najbardziej zagrożone są oczywiście zwierzęta - mówi wójt gminy Włodawa Dariusz Semeniuk. - Ten problem jest o tyle niepokojący, że już były przypadki okaleczeń zwierząt. Dużo gatunków przecież przeprawia się przez rzekę na drugą stronę.

Wojsko zniknęło, drut żyletkowy na Bugu został - i nadal zagraża. Kto się tym zajmie?
źródło: Twitter Mariusza Błaszczaka, zdjęcie poglądowe

Drut ostrzowy (zwany też drutem brzytwiastym lub żyletkowym to rodzaj drutu kolczastego, ogrodzenia typu agresywnego, tzn. "powodującego straty u osoby je forsującej". Ma postać drutu lub taśmy stalowej, z zamocowanymi na całej długości blaszkami z zadziorami. Kiedy woda się podnosi i zakrywa je w całości robi się podwójnie niebezpieczny - bo niewidzialny, zarówno dla ludzi jak i ryb. Były już planu demontażu - jednak na planach się skończyło.

- Na razie nie mamy żadnych nowych informacji w tej sprawie, decyzja należy do wojska. Odbyło się także spotkanie w sprawie zniszczonych ciężkim sprzętem dróg i oszacowania strat. Trwa to wszystko bardzo długo, walczymy tak naprawdę już drugi rok, żeby te zwroty kosztów otrzymać. Choć niektóre remonty musimy i tak już sami przeprowadzać - bo te drogi są potrzebne na teraz, nie mogą czekać - podsumowuje wójt.

Wojsko zniknęło, drut żyletkowy na Bugu został - i nadal zagraża. Kto się tym zajmie?
źródło: Twitter Mariusza Błaszczaka, zdjęcie poglądowe

Biuro prasowe wojewody odpowiada

W temacie wypowiedziała się rzeczniczka wojewody lubelskiego Agnieszka Strzępka.

- Odnośnie usuwania drutu żyletkowego oraz ogrodzenia z metalowej siatki informuję, że Wojewoda Lubelski Lech Sprawka poruszył tę kwestię z przedstawicielami Straży Granicznej na poziomie centralnym. Wypracowywana jest decyzja w tej sprawie - podsumowuje.

Potwierdziła także, że wojewoda powołał zespół do spraw szacowania szkód w infrastrukturze drogowej na terenach stacjonowania Sił Zbrojnych RP wykorzystywanych przy wzmacnianiu ochrony granicy polsko-białoruskiej.

- Jednakże w każdym przypadku roszczenie przedawnia się z upływem trzech lat od dnia zniesienia stanu nadzwyczajnego. Zatem bardzo istotne jest udowodnienie chwili dowiedzenia się o zaistniałej stracie - zaznacza.

Będzie kolejna tarcza

- Ponadto, w Ministerstwie Rozwoju i Technologii prowadzone są prace nad uruchomieniem programu rządowego Tarcza dla Pogranicza – będzie to program pomocowy wsparcia finansowego dla uprawnionych przedsiębiorców w związku m.in. ze szkodami poniesionymi przez nich na skutek czasowego zakazu przebywania w strefie przyległej do granicy z Białorusią - dodaje.

od 7 lat
Wideo

Ukraina rozpocznie oficjalne rozmowy o przystąpieniu do UE

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski