Wracają do normalności, czyli żużlowcy w końcu mogli wyjechać na tor

Krzysztof Nowacki
- Na pewno wielu kibiców chciało przyjść na pierwszy trening, powąchać specyficznego zapachu i posłuchać charakterystycznego dźwięku. Niestety, w tej chwili jest to niemożliwe – mówi Paweł Miesiąc, który z kolegami z Motoru Lublin rozpoczął przygotowania do startu sezonu 2020. Dla popularnego "Łełka" pierwszy trening zakończył się... pechowo.

- Może niewiele widać, ale przynajmniej można posłuchać – mówili kibice, którzy w piątek przyszli pod stadion w Lublinie, aby zobaczyć pierwszy w tym roku trening żużlowców Motoru.

- W Lublinie jest duże zainteresowanie żużlem i kibice są stęsknieni tak samo, jak my. Mogli jednak obserwować tylko stojąc przy płocie – dodaje Miesiąc.

Piątek był pierwszym dniem treningów we wszystkich ośmiu klubach PGE Ekstraligi. W każdym mieście żużlowcy wyjechali na tor. W Lublinie zawodnicy przyjechali na stadion już z samego rana, a tuż przed południem rozpoczął się trening.

- Z pierwszych jazd jestem zadowolony. Każdy czekał na ten moment i w końcu mogliśmy wyjechać. Pogoda w piątek dopisała, a tor był fajnie przygotowany – mówi Miesiąc.

Dla popularnego „Łełka” pierwsza sesja treningowa zakończyła się jednak pechowo. Podczas ostatniego wyjazdu na tor Miesiąc zahaczył o dmuchaną bandę.

- Upadłem, ale jedynie się poobijałem. Musiałem wróciłem do Rzeszowa, natomiast na pewno przyjadę na kolejne treningi

– dodaje.

Sezon ligowy PGE Ekstraligi rozpocznie się 12 czerwca. Do tego czasu wszyscy zagraniczni zawodnicy pozostaną w Lublinie. Jeżeli będzie taka potrzeba i pozwoli na to pogoda, zespół oraz trener Maciej Kuciapa będą mieli codziennie tor do dyspozycji.

- Pierwsze treningi służą głównie rozjeżdżeniu się. Ja potrzebuję jeszcze chwili, zanim zacznę sprawdzać silniki. Na razie muszę jeszcze trochę pojeździć, żeby załapać więcej luzu. Potem zacznę dopasowywać motocykle. Tak naprawdę te dwa tygodnie do pierwszego meczu, to nie jest dużo czasu. Tym bardziej, że przerwa w startach była naprawdę spora – twierdzi Miesiąc.

Pierwszy trening żużlowców Motoru Lublin! Mamy zdjęcia ze stadionu

W sobotę zawodnicy po raz drugi pojawili się przy Al. Zygmuntowskich. Tym razem jednak plany treningowe popsuł deszcz. - Kolejny dobry dzień na motocyklach. Szkoda tylko, że pogoda nie była po naszej stronie i trening zakończyliśmy zbyt wcześnie. Za nami jednak dwa dobre dni w Lublinie i powoli wracamy do normalności – podsumował Mikkel Michelsen.

W trakcie treningów żużlowcy oraz osoby im towarzyszące musiały przestrzegać wytycznych sanitarnych narzuconych przez Speedway Ekstraligę. Wszyscy więc przez cały czas nosili maseczkę ochronną na twarzy. Nowe zasady ograniczają m.in. liczbę mechaników. W trakcie meczów zawodnicy będą mogli korzystać z pomocy tylko jednego mechanika.

- Dla żadnego zawodnika nie jest to sytuacja komfortowa. Myślę, że z tego powodu powinny być wydłużone przerwy między startami. Wtedy poradzimy sobie. Czekamy jednak, że pojawią się nowe rozporządzenia i wszystko wróci do tego, jak było dawniej – przyznaje Paweł Miesiąc.

Na inaugurację rozgrywek PGE Ekstraligi żużlowcy Motoru Lublin zmierzą się we Wrocławiu z Betard Spartą. - Robimy wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do pierwszej kolejki. Mamy zapewnienie, że możemy korzystać z toru, kiedy tylko będziemy potrzebowali – dodaje „Łełek”.

Kto będzie lepszy w PGE Ekstralidze w sezonie 2020? Specjali...

Justyna Czerwonka - olśniewająca podprowadzająca Motoru Lubl...

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie