Wycinki drzew w Lublinie: Witamy Was w mieście znikających drzew

Małgorzata Szlachetka
Wycinka na Bronowicach spotkała się z falą protestów, pod topór jednego dnia poszło 77 drzew Małgorzata Genca
Przez wiele lat o Lublinie mówiło się jako o mieście słynącym z zieleni. To już przeszłość. Przesądzona jest już wycinka aż 1700 drzew w rejonie skrzyżowania z ul. Generała Ducha.

- W najbliższej przyszłości czeka nas niestety wycinka „baobabu” z placu Litewskiego, to efekt zabetonowania systemu korzeniowego tego pomnika przyrody - mówi Jerzy Rachwald, znany lubelski dendrolog, biegły sądowy z zakresu ochrony przyrody.

- Tak się podchodzi do drzew w Lublinie. Niszczy się to, co jest w najlepszym wydaniu, na przykład wycinając bez skrupułów kilkadziesiąt drzew z parku Ludowego, a wprowadza jednocześnie „nienaturalne” drzewka w donicach - komentuje dendrolog.

W ostatnim czasie zostały wycięte dwa jesiony przy Krakowskim Przedmieściu. Miejski konserwator zabytków Hubert Mącik tłumaczy, że było to konieczne, bo drzewa przechylały się, uszkadzając detale kamienic i zagrażając bezpieczeństwu przechodniów. O wycinkę wystąpił Zarząd Dróg i Mostów w Lublinie. Konserwator nakazał jednocześnie zasadzić w tym miejscu nowe jesiony o obwodzie pnia minimum 20 centymetrów.

To niejedyna próba usunięcia zieleni przy Krakowskim Przedmieściu. - Sąd Okręgowy zwrócił się z wnioskiem o wycinkę kilku klonów przy ulicy Ewangelickiej. W przypadku trzech drzew uznałem, że nie ma powodów do ich usunięcia. Zgodziłem się na wycięcie dwóch, bo były w złym stanie - tłumaczy Hubert Mącik, miejski konserwator zabytków w Lublinie. Do jego biura rocznie wpływa ponad 100 wniosków o wycinkę.

Na terenie, który nie jest objęty ochroną konserwatorską, zgodę na wycinki daje miejski architekt zieleni Hanna Pawlikowska. A wycinkę drzew w pasach drogowych uzgadnia Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

W tym roku, do 3 listopada, miasto wydało 736 decyzji zezwalających na wycinkę w sumie 3285 drzew. 32 decyzje odmowne dotyczyły 208 drzew.

Wpadki urzędników z zielenią
Fiaskiem zakończyło się przesadzenie 12 klonów z Krakowskiego Przedmieścia na Rusałkę. Musiały ustąpić miejsca innym drzewom, z tym że zasadzonym w donicach.

- Widziałem ten moment. Drzewa były wyrywane z ziemi jak zęby człowieka. Zwyczajnie żal było na to patrzeć - to komentarz osoby, która pracuje w Śródmieściu. W sierpniu alarmowaliśmy, że 9 z 12 usuniętych drzew uschło w nowym miejscu, bo nikt o nie nie dbał.

Największe kontrowersje w tym roku wzbudziła zgoda Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta na wykarczowanie zielonego skweru na Bronowicach, położonego na rogu Drogi Męczenników Majdanka i Krańcowej. W ciągu jednego dnia pod topór poszło 77 drzew i 196 mkw. krzewów. Mieszkańcy ostro zaprotestowali. To, co się stało, było dla nich kompletnym zaskoczeniem.

- Wycięto nam zielone płuca osiedla. Jako rada dzielnicy nie dostaliśmy żadnego pisma z ratusza. Gdyby nas poproszono o konsultacje, to na pewno zgody na wycinkę by nie było - mówił w lutym, tuż po wycince, Marian Ignaciuk, przewodniczący zarządu dzielnicy Bronowice.
Co będzie na skwerze zamiast drzew? Mają tu powstać bloki mieszkalne. Deweloper Wlaszczyk Więckowski Nieruchomości Sp.j. dostał od miasta działkę na Bronowicach w zamian za inną, na której ma być zbudowana szkoła.

Szczególnie dotkliwe jest usuwanie zieleni z miejsca, w którym i tak jest jej już mało. Tak właśnie było w przypadku zgody wojewódzkiego kon-serwatora zabytków Haliny Landeckiej na wycięcie rozłożystej gruszy z placu Katedralnego.

- Z wnioskiem o wycinkę wystąpił ks. Adam Lewandowski, proboszcz parafii archikatedralnej. - Wcześniej otrzymałem pismo od Piotra Dymmela, dyrektora Archiwum Państwowego - wyjaśniał pod koniec października proboszcz.

- Dyrektor napisał, że drzewo zagraża bezpieczeństwu archiwum, bo ktoś może wejść po konarach do środka budynku, poza tym pień był pochylony. Dlatego zwróciłem się do konserwatora o wycinkę - tłumaczył Kurierowi duchowny.

Drzew w Lublinie będzie jeszcze mniej
Przesądzona jest wycinka 1700 drzew w związku z przebudową skrzyżowania Sikorskiego, Solidarności i i Generała Ducha. Ulica ma zostać poszerzona i poprowadzona tak, żeby biegła dalej od domów.

- Jeśli nie zrobimy tego, mieszkańcy osiedla Botanik nadal będą stali w korkach - podkreśla Karol Kieliszek z zespołu prasowego Urzędu Miasta Lublin.

Zielone światło dla tej wycinki dała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Lublinie. 15 grudnia ma się odbyć otwarcie ofert w przetargu, w którym zostanie wyłoniony wykonawca inwestycji.

- Zakres prac dla nikogo nie jest zaskoczeniem, bo inwestycja jest przygotowywana od lat - dodaje Kieliszek. - W większości wycięte będą małe drzewka. Gdyby to było możliwe, zdecydowalibyśmy inaczej.

Małe? Drzew, które mają obwód pnia powyżej 65 cm, jest pięć. Dalej statystyka wygląda tak: więcej niż 60 cm w obwodzie pnia (4 szt.); więcej niż 55 cm (2 szt.); więcej niż 50 cm (5 szt.); powyżej 45 cm (6 szt.); powyżej 40 cm (17 szt.); więcej niż 35 cm w obwodzie pnia (18 szt.). Pozostałe drzewa mają mniej w obwodzie pnia.

Walka o ocalenie swojego drzewa
Zaprotestować przeciwko wycinkom można wtedy, kiedy się o niej wie. Ratusz umieszcza wnioski i informacje o podjętych decyzjach w Biuletynie Informacji Publicznych, dostęp przez lublin.eu.

- W BIP-ie znajduje się zakładka Ochrona środowiska - Dostęp do informacji o środowisku i jego ochronie, po wyświetleniu strony należy otworzyć „wyszukiwanie kart w wykazie”, który otwiera dostęp do Ekoportalu - tłumaczy Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta Lublina.

- Czy możliwe jest podawanie tych informacji w bardziej widocznym miejscu strony, by łatwiej było ludziom do nich dotrzeć? - pytamy.

- Nie możemy robić na głównej stronie odnośników do wszystkich decyzji administracyjnych, jakie wydajemy - odpowiada rzeczniczka.

Tymczasem miłośnicy zieleni radzą sobie jak mogą. 11 listopada zarząd dzielnicy Wieniawa przyjął uchwałę będącą protestem przeciw wycince drzew przy alei Kraśnickiej, na terenie dawnej jednostki wojskowej. Deweloper Wikana chciał tam stawiać bloki.

„Zdaniem zarządu drzewa rosnące na działce nr 2/70 są cennym skupiskiem staro-drzewu, wycięcie ich spowoduje nieodwracalną degradację przestrzeni publicznej, kraj-obrazu i otoczenia” - czytamy w uchwale.

Gdzie są sadzone drzewa

W tym roku Urząd Miasta nasadził 1017 drzew, 9078 szt. krzewów i 528 sztuk żywopłotu. - M.in. wzdłuż ul. Jana Pawła II, ul. Strzembosza, ul. Smorawińskiego, ul. Szeligowskiego, ul. Bohaterów Monte Cassino, w wąwozie na Kalinowszczyźnie czy przy skwerze w Głusku - wylicza Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta Lublina.

- Liczba nasadzeń może wzrosnąć, przy sprzyjających warunkach atmosferycznych będą realizowane kolejne - dodaje przedstawicielka ratusza.

W Śródmieściu zostało też zasadzonych 28 drzew w donicach. Donice zostały ustawione m.in. na placu Łokietka, placu Wolności i na Krakowskim Przedmieściu.

Wideo

Komentarze 82

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bosman
obywatel "metropolii"Świdnik od 6 lat prowadzi rabunkową gospodarkę zielenią w Lublinie! Skończy spadochroniarz kadencję to go towarzysze z PO "rzucą" na inny "odpowiedzialny" odcinek. I będzie szkodził innym. Jedyna nadzieja, że PO zdechnie (już zdycha) i nie załapie się.
b
bosman
to właśnie napływowa gawiedź z wiochy chce wycinania drzewa. Taka jak ty.
b
bosman
jesteś krzaczor. Skąd ty się tu wzięłaś???
b
bosman
1700 drzew wg ciebie to jest "parę"?????? Wiesz ile rośnie drzewo????
b
bosman
...to miałeś w swoich Ruchodupkach i tam trzeba było siedzieć.
b
bosman
Skąd się wziąłeś kmiotku, z jakiej wiochy? Nikt ci nie kazał kupować mieszkania w tej dzielnicy, trzeba było siedzieć w swoich Ruchodupkach! Takie same kmioty jak ty doprowadziły do zniszczenia Toru Kartingowego na Zemborzyckiej. Wiocha, wiocha, wiocha - wszędzie bezczelna, nowobogacka WIOCHA!!!
F
Feler
....
m
mosquito
...
m
mieszkaniec
dendrolog ma w nosie ile czasu spędzam w korkach próbując dojechać do pracy, ma w nosie czy na osiedlu będzie szkoła dla mojego dziecka czy jej nie będzie, ma też w nosie czy drzewo w środku jest wyschnięte i że zaraz może się zwalić komuś na łeb... on broni drzew za wszelką cenę i bez względu na okoliczności i ja się z tym nie zgadzam bo mieszkam w mieście, płacę niemałe podatki i chcę żyć normalnie - tzn nie jechać do pracy 2h, posłać dziecko do szkoły która jest blisko a nie 3km od domu, chcę też by wycinano chore i zagrażające życiu drzewa nie czekając na tragedię, jednym słowem chcę żyć w mieście rozwiniętym a nie takim gdzie zamiast nowoczesnych skrzyżowań i dróg komunikujących miasto, szkół, żłobków, basenów i stadionów są drzewa i nic więcej
w mieście musi być miejsce na zieleń ale nie może być tak że to odbywa się kosztem poziomu życia mieszkańców, którym odmawia się kolejnych inwestycji bo komuś wadzi wycięcie jednego czy dwóch drzew
m
mieszkaniec
dendrolog ma w nosie ile czasu spędzam w korkach próbując dojechać do pracy, ma w nosie czy na osiedlu będzie szkoła dla mojego dziecka czy jej nie będzie, ma też w nosie czy drzewo w środku jest wyschnięte i że zaraz może się zwalić komuś na łeb... on broni drzew za wszelką cenę i bez względu na okoliczności i ja się z tym nie zgadzam bo mieszkam w mieście, płacę niemałe podatki i chcę żyć normalnie - tzn nie jechać do pracy 2h, posłać dziecko do szkoły która jest blisko a nie 3km od domu, chcę też by wycinano chore i zagrażające życiu drzewa nie czekając na tragedię, jednym słowem chcę żyć w mieście rozwiniętym a nie takim gdzie zamiast nowoczesnych skrzyżowań i dróg komunikujących miasto, szkół, żłobków, basenów i stadionów są drzewa i nic więcej
w mieście musi być miejsce na zieleń ale nie może być tak że to odbywa się kosztem poziomu życia mieszkańców, którym odmawia się kolejnych inwestycji bo komuś wadzi wycięcie jednego czy dwóch drzew
m
mieszkaniec
dendrolog ma w nosie ile czasu spędzam w korkach próbując dojechać do pracy, ma w nosie czy na osiedlu będzie szkoła dla mojego dziecka czy jej nie będzie, ma też w nosie czy drzewo w środku jest wyschnięte i że zaraz może się zwalić komuś na łeb... on broni drzew za wszelką cenę i bez względu na okoliczności i ja się z tym nie zgadzam bo mieszkam w mieście, płacę niemałe podatki i chcę żyć normalnie - tzn nie jechać do pracy 2h, posłać dziecko do szkoły która jest blisko a nie 3km od domu, chcę też by wycinano chore i zagrażające życiu drzewa nie czekając na tragedię, jednym słowem chcę żyć w mieście rozwiniętym a nie takim gdzie zamiast nowoczesnych skrzyżowań i dróg komunikujących miasto, szkół, żłobków, basenów i stadionów są drzewa i nic więcej
w mieście musi być miejsce na zieleń ale nie może być tak że to odbywa się kosztem poziomu życia mieszkańców, którym odmawia się kolejnych inwestycji bo komuś wadzi wycięcie jednego czy dwóch drzew
.
to drzewa za parę lat zostaną przesadzone z donic do ziemi, nie bij piany gdy nie ma powodu
j
jan
ciekawe skad takie wnioski, Lublin musi się zmieniać jeśli chcemy mieć tutaj inwestorów, a dla nich ważne są drogi, komunikacja to to miasto robić musi
p
poco
ale po co?
o
olka
jakie dzrewa
Dodaj ogłoszenie