Wypadek w Woli Sernickiej pod Lubartowem. Zginął kierowca...

    Wypadek w Woli Sernickiej pod Lubartowem. Zginął kierowca jaguara, który rozbił się na drzewie (ZDJĘCIA)

    lub

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Wypadek w Woli Sernickiej pod Lubartowem. Zginął kierowca jaguara, który rozbił się na drzewie (ZDJĘCIA)
    1/4
    przejdź do galerii

    ©materiał policji

    Kierowca jaguara zginął dziś rano w wypadku w Woli Sernickiej pod Lubartowem. Auto rozbiło się na drzewie.
    Do wypadku doszło w środę ok godz. 7.30 rano. Droga lokalna z Lubartowa do Kaznowa jest w tej chwili zablokowana. Na miejscu wypadku pracują funkcjonariusze drogówki i ustalają okoliczności wypadku.

    Jak informuje policja, kierujący na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Siła uderzenia spowodowała, że samochód wypadł do przeciwległego rowu.


    Niestety pomimo podjętej próby reanimacji nie udało się uratować mężczyzny. 48-letni mieszkaniec powiatu puławskiego w wyniku odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu.



    Czy potrafisz udzielić pierwszej pomocy? Ta wiedza może uratować życie! [QUIZ]

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:







    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nauczył się jeździć autem!

    szkoda drzewa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    mistrz na starym ruplu,kontra drzewo!1:0 dla drzewa !! mistrz nauczył się jeździć autem! Teraz umie,już nie zniszczy żadnego drzewa i to jest świetna wiadomość !! zrobiło się bezpieczniej!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dostosować prędkość do warunków na drodze.

    ( Gość użytkownik. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    W latach siedemdziesiątych pracowałem jako kierowca zawodowo, warunki na drodze były gorsze, zaspy lodawica, rzadko było posypywane kierowcy jeździli powoli. Nie ma obcji żeby na czas było...rozwiń całość

    W latach siedemdziesiątych pracowałem jako kierowca zawodowo, warunki na drodze były gorsze, zaspy lodawica, rzadko było posypywane kierowcy jeździli powoli. Nie ma obcji żeby na czas było posypane. Dziś ślisko pędzą hamowanie i niestety jazda kończy się rowie lub na drzewie, nikogo nie sądzę, ale taka prawda. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    na pewno

    sas (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    jechał przepisowe 70km/h

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tak prywatne firmy dbają o zimowe utrzymanie dróg

    użytkownik dróg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 14

    Mżawka zamarzła a firmy nie posypały. Tak było na wszystkich drogach. Kierowca jechał za szybko na takiej nawierzchni. Oczywiście w naszym systemie prawnym winien tylko nieboszczyk bo tak jest...rozwiń całość

    Mżawka zamarzła a firmy nie posypały. Tak było na wszystkich drogach. Kierowca jechał za szybko na takiej nawierzchni. Oczywiście w naszym systemie prawnym winien tylko nieboszczyk bo tak jest prościej.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dostosuj ideologu za dyche

    kali (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 2

    predkość do warunków na drodze,nie jesteś nieśmiertelny.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY