Za nami ostatki. Wierni Kościoła katolickiego zaczynają Wielki Post

Piotr Nowak
Nietuzinkowe ostatki zorganizowali wczoraj wolontariusze i seniorzy z Senioralnej Stacji Socjalnej w Zamościu. Był poczęstunek, tańce i zabawy oraz premierowy występ „Senioralnego Teatru Lalek Żyworękich”. Artyści zaprezentowali spektakl pt. „Przygody Króla Jegomościa”.
Nietuzinkowe ostatki zorganizowali wczoraj wolontariusze i seniorzy z Senioralnej Stacji Socjalnej w Zamościu. Był poczęstunek, tańce i zabawy oraz premierowy występ „Senioralnego Teatru Lalek Żyworękich”. Artyści zaprezentowali spektakl pt. „Przygody Króla Jegomościa”. JN
Od tłustego czwartku bawiliśmy się na dyskotekach i spektaklach. Zabawy ostatkowe trwały do wczoraj. Dziś początek Wielkiego Postu.

Przez ostatnie dni bawiliśmy się na zabawach ostatkowych. Dziś zaczyna się 40-dniowy okres postu. W Środę Popielcową katolików obowiązuje post ścisły. Podczas mszy świętych duchowni sypią wiernym głowy popiołem, który pochodzi z palm wielkanocnych, poświęconych w Niedzielę Palmową w ubiegłym rok lub gałęzi innych drzew. Ten obrzęd ma bogate znaczenie.

SPRAWDŹ TEŻ: Kiedy w tym roku zmieniamy czas z zimowego na letni?

- Chodzi o uświadomienie sobie swojej przemijalności i grzeszności, ale też i prawdy o swojej godności i wielkości, dla której zostałem powołany. W Wielkim Poście mamy żyć miłosierdziem. I to nie tylko w relacji do Boga, który jest miłosiernym Ojcem, ale też wobec siebie i innych ludzi. To ważne także w kontekście jubileuszu, który ogłosił papież Franciszek - podkreślał wczoraj ks. Adam Lewandowski, proboszcz parafii katedralnej.

Duchowny przypomniał, że w tym roku obchodzimy Jubileusz Miłosierdzia, ogłoszony przez papieża Franciszka. „Dla wszystkich zatem Wielki Post w tym Roku Jubileuszowym jest sprzyjającym momentem, by wreszcie móc wyjść z wyobcowania poprzez słuchanie Słowa Bożego oraz uczynki miłosierdzia” - ogłosił Ojciec Święty w orędziu na Wielki Post. Do czego zachęca Kościół w tym okresie?

- Warto zwrócić większą uwagę na duchowy wymiar życia poprzez udział w nabożeństwach pasyjnych i poświęcenie więcej czasu na modlitwę. Wszelkie formy ascezy jak post, jałmużna, powstrzymanie się od zabaw, powinno być znakiem naszego otwarcia na Pana Boga - tłumaczył ks. Lewandowski.

Morsowanie w Lublinie. Nie trzeba się hartować, wystarczy się przełamać (ZDJĘCIA, WIDEO)
Wypadek na Doświadczalnej: Samochód osobowy zderzył się z autobusem MPK
Grypa atakuje. Rośnie liczba chorych w Lublinie
Tragedia w szpitalu przy ul. Jaczewskiego: Śledztwo dobiega końca
Cavaliada 2016 w Lublinie. Wielkie święto jeździectwa w Targach Lublin (ZDJĘCIA)


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
owieczka
.
]]]]
święta prawda !!!!!!!!!!!!!!
T
Turysta
J.w
k
kudłaty
...a pleban będzie się zarzekał, że to dorsz ala schabowy.
k
kuba
"Wierni zaczynają Wielki Post";- a księża?
:) :) :)
...to nie dazą radę odpokutować swoich złych musli i uczynków.
d
dkfjuip[
modlitwa za mamonę to fałszywa czynność,handel ewangelią to bluznierstwo
o
ola
biskupa księdza
Nie noszą lampasów i czarny ich strój.
Od wieków ich ciągnie do złota,
więc w pierwszym szeregu po owieczek znój,
pazerna czerń do drzwi łomota.

Kolędują dranie, kolędują.
Krzyże błyszczą zdobiąc czarny łach.
A w chałupach wierni lamentują,
bo to dzisiaj łowy. Rośnie strach.

Nachodzą. W ich łapach spis dusz, żądań moc,
w chałupach strwożona ciemnota,
ich ślepia wciąż chciwe, choć zbliża się noc,
pazerna czerń do drzwi łomota.

Bis Kolędują dranie....

Przyłażą z teczkami, w nich już kopert stos,
w chałupach panika, zgryzota:
- gdzie uciec, co schować, oj marny nasz los,
pazerna czerń do drzwi łomota.

Bis Kolędują dranie...

Huk dzwonów ogłusza, kadzidła czuć woń,
lud dobra pod stopy im miota.
Wciąż mało, bezdenna ich żądań jest toń.
Pazerna czerń znów do drzwi łomota.
p
postęp
:a tu jest prawda....ludzie tak pisza !!
Skąd się wzięli bracia Kaczyńscy?
Z filmidła `O dwóch takich...'? Owszem, ale nie tylko, a nawet nie przede wszystkim. Początki prawdziwej kariery rodzeństwa sięgają Komitetu Obrony Robotników (lata 1977-1980), jednak bez jakiś oszałamiających sukcesów. Tak naprawdę narodziny politycznych Kaczorów można datować dopiero na rok 1989, kiedy to obaj panowie stają się promotorami rządu Tadeusza Mazowieckiego. Jednak bardzo szybko swoją miłość do premiera zamieniają w nienawiść. Czas pokaże, że podobnie będzie z ich kolejnymi namiętnościami.
Wiosna roku 1990. Kaczyńscy zacierają ręce na wieść o konflikcie między Mazowieckim a Wałęsą i zakładają partię rozłamu Solidarności, czyli Porozumienie Centrum. Tak naprawdę nie chodzi jednak o PC - ma ono stanowić przykrywkę przekrętu na miarę kradzieży księżyca. Prawdziwego.
Jarek i Lech zakładają oto Fundację Prasową Solidarność. Kogóż jeszcze widzimy w tej firmie? Jest arcybiskup Gocłowski, jest Maciej Zalewski (obecnie w więzieniu za pomoc Gąsiorowskiemu i Bagsikowi w ucieczce z Polski), a także Sławomir Siwek (milioner), Krzysztof Czabański (powiernik Kaczorów) i Maria Stolzman - później wiceminister rolnictwa, obecnie polityk Unii Wolności. Zarządza Fundacją Rolniczą. To taka firemka, która kieruje częścią interesów Kościoła na wsi.
Fundacja Prasowa Solidarność z Kaczorami na czele, dysponując kapitałem założycielskim w kwocie - UWAGA! - 180 zł, nabywa `Express Wieczorny' - jeden z największych wówczas dzienników w Polsce o nakładzie przewyższającym nakład `Wyborczej' i `Życia Warszawy'.
Powiedzmy to jeszcze raz: dwaj braciszkowie dostają za 180 złotych (tak działo się wówczas, podczas podziału RSW) największą polską gazetę! I co z nią robią? Od razu mianują naczelnym Krzysztofa Czabańskiego - człeka bez reszty im oddanego.
Jednak aby wydawać dziennik, trzeba po pierwsze - mieć o tym pojęcie, a po drugie (i najważniejsze) - należy posiadać jakąś kasę. Bracia nie mają ani jednego, ani drugiego. Ale od czego mamy służebną rolę państwa wobec grupy trzymającej władzę! Bank Przemysłowo-Handlowy (wówczas jeszcze własność RP) przekazuje Fundacji pieniądze (jako darowiznę!) w kwocie równej kosztom trzymiesięcznej pracy redakcji, prawie 2 mld starych zł. Ale to wszystko mało i mało. I tu właśnie ujawniają się nieodkryte dotąd talenty bliźniąt. Otóż wynajmują oni bankowi BPH budynek przy Alejach Jerozolimskich 125/127, pobierając czynsz... za 10 lat z góry! To są ogromne pieniądze. Dziś za taką kasę można by utworzyć nowy ogólnopolski dziennik. Żeby było jeszcze ciekawiej, Lech i Jarosław Kaczyńscy wynajęli tę nieruchomość i... wzięli za wynajem pieniądze, chociaż ona nigdy do nich nie należała.
Lecz i to wciąż za mało. Kolejna państwowa firma, która wysupłała darowiznę na rzecz Fundacji braciszków, to Budimex. Ten sam, który wybudował Licheń i miał Tuderka za szefa. Ile dał? Nie wiemy dokładnie ile, ale wiemy, że bardzo dużo. Czytelnik w tym momencie jest przekonany, iż Kaczory potężną kasę z pieniędzy podatników pakowały w `Express Wieczorny' - w jego rozwój. Nic bardziej mylnego. Forsa szła na finansowanie działalności PC oraz na wydawanie tygodnika `Polska Dzisiaj'. Ów tygodnik w ciągu dwóch lat trafił cztery razy do kiosków! Reszta kasy trafiała do `Tygodnika Centrum', Stowarzyszenia Dziennikarzy Katolickich, `Tygodnika Solidarność' oraz `Ziemi Garwolińskiej' - pisemka o nakładzie 2000 sztuk. A dlaczego? A dlatego, że `Ziemią Garwolińską' zarządzał wówczas Marek Suski, zaufany braci, a dziś czołowy działacz i poseł Prawa i Sprawiedliwości.
No i na to właśnie poszła cała forsa, a tu raptem zbliża się kampania wyborcza. Skąd wziąć na nią środki?! - biedzą się bliźniacy. I wpadają na pomysł: opylimy `Express Wieczorny'; wyssaliśmy z niego wszystko, więc teraz trup pójdzie pod młotek.
Pojawiają się Szwajcarzy (ot, głupki jedne) chętni do zakupu. Dochodzi do transakcji na kwotę... no i tu są różne dane. Według naszych ustaleń, Kaczory spuszcza
l
lucyper
a na plebani czuję zapach schabowego...
Dodaj ogłoszenie