COZL w czasie koronawirusa. Pacjentka skarży się na tłok i brak maseczek w przychodni. Szpital odpiera zarzuty

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej
Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej Łukasz Kaczanowski/archiwum
Pacjentka z nowotworem skarży się na tłok i niezachowywanie reżimu sanitarnego w przychodni Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Szpital odpiera zarzuty i wyjaśnia, dlaczego może tam dochodzić do opisanych sytuacji.

- To, co tam przeszłam można nazwać drogą przez mękę. Mam nowotwór i jestem osłabiona po chemioterapii. Ze względu na chorobę i wiek znajduję się w grupie ryzyka jeśli chodzi o koronawirusa i inne choroby zakaźne. W podobnej sytuacji jest większość pacjentów tego szpitala. Myślałam, że gdzie jak gdzie, ale to właśnie w COZL będą zachowane najwyższe środki ostrożności - mówi na wstępie Czytelniczka.

Kobieta jest stałą pacjentką Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, po raz kolejny wybrała się do lekarza w zeszłym tygodniu. Sprecyzujmy, że przychodnia znajduje się w nowym budynku szpitala, który powstał w ramach wielkiej przebudowy. Wejście znajduje się od strony ul. Jaczewskiego. Przychodnia w nowym miejscu została otwarta w zeszłym roku, przed Sylwestrem.

Czytaj także

- Hole z gabinetami lekarskimi na piętrach są bardzo wąskie, przez co ludzie się tłoczą blisko siebie. Po dwóch stronach znajdują się krzesełka, nie ma zachowanego dystansu społecznego, okna są pozamykane. Ze względu na to, że jest duszno, ludzie nie noszą też maseczek. Łącznie naliczyłam 78 osób na korytarzu w trakcie trzygodzinnego oczekiwania pod gabinetami - relacjonuje pacjentka.

I dodaje, że przed wejściem na teren szpitala należy przejść procedurę antycovidowską. - Co z tego, skoro wszystkim wychodziło, że mają temperaturę 35,2 stopni Celsjusza. Chyba termometry się popsuły - zastanawia się kobieta.

Czytaj także

Zwraca uwagę, że nowy budynek z przychodnią miał być bardziej komfortowy i wygodny od poprzedniego. Tymczasem nie zapewnia ochrony i bezpieczeństwa w czasie epidemii dla osób, które ze względu na choroby onkologiczne są szczególnie narażone na COVID-19.

- Posadzka i schody są śliskie. Poza tym trudno się poruszać po budynku, np. trzeba przejść spory kawałek od rejestracji do windy, szatnia umiejscowiona jest na samym dole, przez co należy pokonać wiele schodów zanim dostanie się z niej do rejestracji, a podnośnik nie działa. To wszystko dla osób osłabionych po chemioterapii i w trakcie choroby stanowi duże utrudnienie - wyjaśnia Czytelniczka.

Poprosiliśmy Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej o odniesienie się do tych zarzutów. Kierowniczka zespołu poradni specjalistycznych odpisała, że COZL pracuje nieprzerwanie od momentu ogłoszenia pandemii w naszym kraju. - Pacjenci mogą wchodzić z opiekunami ze względu na swój stan fizyczny bądź psychiczny, dlatego ilość osób na korytarzach jest większa. W każdym korytarzu jest wydzielona poczekalnia, z której pacjenci rzadko korzystają. Są wynoszone z nich krzesła, żeby przebywać blisko drzwi do gabinetu lekarskiego - tłumaczy dr n.med. Beata Winkler, kierownik Zespołu Poradni Specjalistycznych COZL.

Wyjaśnia też, że pacjenci mają wyznaczone godzinowe terminy przyjęć, dlatego też szpital nie może odpowiadać za to, że pacjenci z wizytą o godz. 13 są już są w poradni od godziny 6.

A co z resztą zarzutów? - Podnośnik działa prawidłowo, a jeśli ktoś nie potrafi go obsłużyć, pomaga w tym personel poradni. Termometry są sprawne, walidowane i dopuszczone do użytkowania. Wiele osób nie korzysta z wind i nie są do tego chętni pomimo usilnych próśb ze strony personelu. Osoby, które bardzo boją się zakażenia mogą korzystać z teleporad, które prowadzimy na życzenie pacjentów - tłumaczy kierowniczka przychodni w COZL.

Czytaj także

Jakie błędy najczęściej popełniamy nosząc maseczki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tipitipi

W COZL na wejściu mierzona jest temperatura i osoba wchodząca sama wpisuje wynik pomiaru do karty, na której wpisuje również swoje dane, w tym PESEL, i informacje dot. potencjalnej styczności z wirusem.

I teraz najlepsze - ta karta nie zostaje w COZL, tylko jest zabierana przez pacjenta/petenta. Fikcyjna procedura, nie służąca niczemu. Strata czasu i papieru. W moim domu jest już kilka takich kart. W razie czego COZL nie ma żadnych danych do śledzenia potencjalnego źródła zarażenia.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3