Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

"Dyrektorem będę ja". Z Teatru Muzycznego, Filharmonii oraz CSK ma powstać Opera Lubelska

Michał Dybaczewski
Michał Dybaczewski
archiwum Kuriera
- 1 stycznia przestaje istnieć Teatr Muzyczny w Lublinie i powstaje opera. Przestaje istnieć CSK, powstanie jedna instytucja, a kierować tą instytucją mam ja – stwierdza Kamila Lendzion, dyrektorka Teatru Muzycznego, na spotkaniu ze związkami zawodowymi. Przedstawia na nim koncepcję fuzji Filharmonii, Teatru Muzycznego i CSK, w wyniku której ma powstać Opera Lubelska. Spotkanie zostało nagrane, a "Kurier" jako pierwszy dotarł do tego nagrania.

O tym, że FL miałaby połączyć się z TM i CSK w jeden instytucjonalny organizm słyszeliśmy od pewnego czasu z kilku źródeł. Informacje te miały jednak charakter plotki i nie byliśmy w stanie ich zweryfikować. Jednak kilka dni temu od osoby blisko związanej z Urzędem Marszałkowskim dowiedzieliśmy się, że plotka może być prawdą.

– Trwają prace nad tym, aby Filharmonia Lubelska połączyła się z Teatrem Muzycznym i CSK, a na tej bazie ma powstać Opera Lubelska – mówi nasz informator, który chce pozostać anonimowy. Zdradza nam także kto miałby stanąć za sterami opery. – Dyrektorka Teatru Muzycznego, Kamila Lendzion realizuje plan mający doprowadzić do fuzji i to jej ma przypaść rola dyrektora przyszłej opery – wskazuje informator.

Co na to sama Lendzion?

– Złożyłam do Zarządu Województwa Lubelskiego wniosek z intencją utworzenia nowej instytucji pod nazwą Opera i Filharmonia Lubelska im H. Wieniawskiego. W posiadaniu wszelkich dalszych informacji dotyczących tego tematu jest Urząd Marszałkowski – mówi „Kurierowi”.

O komentarz poprosiliśmy zatem Urząd Marszałkowski.

- 26 kwietnia 2023 r. wpłynęło oficjalne pismo - propozycja połączenia samorządowych instytucji kultury: Teatru Muzycznego w Lublinie, Filharmonii im. Henryka Wieniawskiego w Lublinie i Centrum Spotkania Kultur (wraz z dawnym Wojewódzkim Ośrodkiem Kultury) pod nazwą „Opera i Filharmonia Lubelska – Lubelskie Centrum Sztuki” przedłożone przez Teatr Muzyczny w Lublinie – mówi Remigiusz Małecki, rzecznik UM.

.

Zaznacza, że decyzja o ewentualnym połączeniu tych trzech instytucji wymaga dogłębnej analizy finansowo-organizacyjnej.

- W przypadku potwierdzenia zamiaru połączenia, pierwszym krokiem będzie podjęcie uchwały intencyjnej Zarządu Województwa Lubelskiego w tej sprawie – wyjaśnia Małecki. Pytany, czy funkcję dyrektora obejmie Kamila Lendzion odpowiada: - Na ten moment jest za wcześnie, aby mówić o jakichkolwiek personaliach.

Choć Urząd Marszałkowski wskazuje, że jest za wcześnie by mówić o konkretach, to Kamila Lendzion już przedstawiła szczegóły fuzji. Zrobiła to 26 kwietnia na spotkaniu ze związkami zawodowymi, a my dotarliśmy do nagrania z tego spotkania.

- 1 stycznia (2024 – red.) przestaje istnieć Teatr Muzyczny w Lublinie i powstaje opera. (...) Przestaje istnieć CSK, powstanie jedna instytucja, zostaje orkiestra filharmonii, a kierować tą instytucją mam ja - mówi, a kilkanaście minut później deklaruje: - Będę dyrektorem naczelnym Opery i Filharmonii Lubelskiej. (...) Nie ma innych dyrektorów poza mną.

Związkowcy pytają Kamilę Lendzion co w takim razie stanie się z dyrektor FL, Zuzanną Dziedzic i dyrektor CSK, Katarzyną Sienkiewicz.

– Pani dyrektor filharmonii ma umowę do 31 sierpnia. Co się stanie? Zobaczymy. Co się stanie z panią dyrektor CSK? To nie mnie pytajcie – stwierdza dyrektor TM.

Lendzion na spotkaniu zdradza patrona nowej instytucji.

– Powstaje Opera i Filharmonia Lubelska im. Andrzeja Chmielarczyka (były dyrektor TM - red.) – mówi, co pokazuje, że kwestia nazwy nie jest jeszcze doprecyzowana, bo wcześniej padło przecież nazwisko Wieniawskiego, a także nazwa „Lubelskie Centrum Sztuki”.

Szefowa Teatru Muzycznego wyjaśnia też związkowcom, kto będzie grał „pierwsze skrzypce” w planowanej transformacji.

- Jako największa instytucja to my (Teatr Muzyczny – red.) przejmujemy całą resztę: mamy dwie orkiestry, będziemy również realizować program filharmoniczny. Orkiestra Teatru Muzycznego niech się nie boi, nie będzie musiała grać symfonii, a w dużych projektach, typu opery, będziemy posiłkować się orkiestrą filharmonii – stwierdza Lendzion. Przedstawia też zalążek repertuaru. - Planuję 12 spektakli w miesiącu, w tym dwie opery – wskazuje i zdradza czym nowa opera przywita się z mieszkańcami Lublina. – Na otwarcie Sceny Operowej planujemy Toscę.

Bo centralnym punktem opery ma być właśnie mieszcząca się w budynku CSK Sala Operowa.

– Ta sala się marnowała, od zawsze miała to być sala Teatru Muzycznego, jest nazwana Salą Operową, więc czas najwyższy żeby tak było – podkreśla Kamila Lendzion.

Podczas spotkania ze strony związkowców padły pytania o etaty. Dyrektor Teatru Muzycznego najpierw uspokaja.

– Możecie być spokojni o swoje etaty, bo przy łączeniu instytucji nie ma zwolnień, jest przejście do nowej instytucji - mówi. Potem przyznaje jednak, że do odejść zapewne dojdzie. – Zostawiamy wszystkich na rok i przez rok nie jestem w stanie nikogo zwolnić. Natomiast nasza instytucja (Teatr Muzyczny – red.) najmniej zarabiała z tych trzech instytucji i jeśli ujednolicimy pensje, to myślę, że większość z pracowników CSK nie zechce pracować za mniejsze pieniądze, niż pracuje w tej chwili – mówi Lendzion. – Czy ludzie z CSK zgodzą się na niższe zarobki, czy trzeba im będzie wypowiedzieć... (umowy - red.)? - pyta dyrektorkę TM jeden ze związkowców. - Niech się pan tym nie przejmuje, to jest mój problem, księgowej i mecenasa – odpowiada mu Lendzion.
Wyjaśnia też, co taka fuzja będzie oznaczała dla związków zawodowych. - Związki, które się dublują w trzech instytucjach, to większy związek przejmuje mniejszy. Jeśli chodzi o „Solidarność”, dzięki Bogu jesteście więksi i przejmujecie związek filharmonii – komunikuje Lendzion związkowcom.

Decyzja o fuzji trzech instytucji miała już zapaść na samej górze, o czym szefowa lubelskiej operetki również mówi na spotkaniu.

-Decyzja została podjęta na zarządzie i wszyscy zostali o tym poinformowani – zaznacza. Stwierdza też, że sytuacja jest nieodwracalna, a marszałek Jarosław Stawiarski jest w tej sprawie już po rozmowach w ministerstwie.

Z tego co mówi Kamila Lendzion wynika też, że planowana fuzja nastąpi w krótkim czasie ze względu na zbliżające się wybory.

– Kiedy są wybory? Tworzymy nową instytucję kultury, jakby nie było to jest sukces, więc komuś też na tym zależy, żeby to się wydarzyło jak najszybciej. Więc myślę, że nie będzie się to przedłużać i to jest na naszą korzyść – wyjaśnia Lendzion. - Marszałek Stawiarski podjął decyzję i się tej decyzji trzyma. Trzeba wykonać. Nie ma gadania - przekonuje związkowców.

Chwilę później spotkanie się kończy. Do tematu fuzji trzech marszałkowskich instytucji będziemy wracać.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak globalne ocieplenie zmienia wakacyjne trendy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski