MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Konfederacja prezentuje kandydatów do PE. "Jesteśmy jedyną siłą uniosceptyczną w Polsce"

Jakub Sarek
Jakub Sarek
Mirosław Piotrowski jest liderem lubelskiej listy Konfederacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego
Mirosław Piotrowski jest liderem lubelskiej listy Konfederacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego Małgorzata Genca/zdjęcie ilustracyjne
Były europoseł, prezes Stowarzyszenia Lubelskich Producentów Malin, jeden z liderów protestów przewoźników - to między innymi te osoby znalazły się na lubelskiej liście Konfederacji do europarlamentu.

Konfederacja przedstawiła w poniedziałek swoich kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu nr 8 (woj. lubelskie). Jej listę otwiera Mirosław Piotrowski, profesor KUL. Ławy PE zna on bardzo dobrze, zasiadał w nich bowiem przez trzy kadencje (2004-19), startując raz z list Ligi Polskich Rodzin, a dwukrotnie z list Prawa i Sprawiedliwości. Piotrowski ma na swoim koncie także udział w wyborach na prezydenta RP w 2020 r. Zajął w nich ostatnie, 11. miejsce. Otrzymał wówczas 21 tys. głosów, które przełożyły się na 0,11 proc. poparcia. W 2023 r. z ramienia Konfederacji bez powodzenia rywalizował o mandat senatora w Lublinie.

- Nie ma naszej zgody na dyrektywę budynkową (jej celem jest modernizacja budynków, w taki sposób, żeby zdecydowanie zmniejszyć koszty ogrzewania domów i produkcji ciepłej wody, ograniczyć zużycie energii elektrycznej, a także emisję gazów cieplarnianych - dop. red. Do 2050 r. budownictwo ma stać się neutralne klimatycznie - dop. red.), szaleństwo związane z Zielonym Ładem. Wyrzucimy go do kosza razem z rachunkami (za energię elektryczną - dop. red.), który przychodzą już za lipiec i pokazują horrendalne podwyżki - zaznaczył lider listy Konfederacji.

"Dwójka" powędrowała do Sebastiana Hubera, rolnika i prezesa Stowarzyszenia Lubelskich Producentów Malin. Na piątej pozycji wylądował Rafał Mekler, przedsiębiorca z branży transportowej, jedna z twarzy protestu przewoźników na polsko-ukraińskiej granicy na przełomie 2023 i 2024 r. W kwietniowych wyborach do Sejmiku Wojewódzkiego Lubelskiego bezskutecznie ubiegał się on o mandat radnego, otrzymał on wówczas 6902 głosy.

- Jesteśmy jedyną siłą uniosceptyczną w Polsce. Nie do takiej Unii Europejskiej wchodziliśmy, nie o takiej UE myśleli Polacy 20 lat temu. Nie będziemy zgadzać się na te wszystkie nakazy i zakazy przychodzące do nas z Brukseli mówiące o tym, że za chwilę będziemy płacić podatki od aut spalinowych i że za chwilę nastąpi zakaz rejestracji takich pojazdów - przekonywał poseł Bartłomiej Pejo, lider Konfederacji na Lubelszczyźnie

I dodawał:

- Idziemy do PE, aby Unię Europejską naprawiać. Naszym zdaniem jest jeszcze na to czas, aby UE radykalnie zreformować i wyrzucić do kosza te wszystkie idiotyczne, ideologiczne zamysły, takie jak. min. Zielony Ład. Wśród państw członkowskich Unii są podobne nastroje, co w Polsce. Są też podobne partie do Konfederacji, między innymi we Francji czy Portugalii. Coraz więcej obywateli państw UE ma dość zamordyzmu, który funduje nam UE.

Jaki wynik wyborczy chce osiągnąć Konfederacja?

- Liczymy na to, że z całego kraju wprowadzimy do europarlamentu 8-10 deputowanych. Szczerze liczmy na to, że co najmniej jeden mandat uda się uzyskać w okręgu lubelskim - mówił poseł Bartłomiej Pejo, lider Konfederacji na Lubelszczyźnie

Wtórował mu Piotrowski:

- Celujemy w dziewięć mandatów. Jest to liczba znacząca z tego względu, że w chwili obecnej w UE rządzi koalicja "Ursula von der Leyen" (od lipca 2019 r. szefowa Komisji Europejskiej - dop. red.). W jej koalicji są wszystkie inne formacje - PO, Trzecia Droga, PiS. Przed pięcioma laty jej kandydatura w PE przeszła zaledwie dziewięcioma głosami. Jeśli Konfederacji uda się zdobyć te 9 mandatów to zablokujemy wszystkie idiotyczne regulacje. I to nie stanie się za rok czy dwa, to się wydarzy już w lipcu, gdy w europarlamencie będziemy głosować nad wyborem jej na kolejną kadencję - podkreślił były europoseł.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 9 czerwca. W Polsce wyłonimy 53 eurodeputowanych. W odróżnieniu od wyborów do Sejmu okręgi wyborcze do europarlamentu (jest ich 13) nie mają przypisanej stałej liczby mandatów. W poprzedniej elekcji, czyli tej w 2019 r. woj. lubelskiemu przypadły trzy.

Tych kandydatów do boju wystawia Konfederacja

  1. Mirosław Piotrowski
  2. Sebastian Huber
  3. Agnieszka Kosiorowska
  4. Lucyna Kłoda
  5. Rafał Mekler
  6. Katarzyna Jałowiec
  7. Rafał Mazowiecki
  8. Sylwia Barańska
  9. Monika Ferenc
  10. Rafał Kania
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Od jutra strefa buforowa na granicy z Białorusią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski