MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Górnik stracił punkty w domowym meczu ze Stalą Rzeszów. Łęcznianie nadal nie są pewni gry w barażach

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Górnik Łęczna przegrał trzy z czterech ostatnich meczów na własnym stadionie
Górnik Łęczna przegrał trzy z czterech ostatnich meczów na własnym stadionie archiwum / Górnik Łęczna
Ligowi rywale otworzyli Górnikowi Łęczna drzwi do baraży, ale zielono-czarni nie wykorzystali szansy zapewnienia sobie gry o ekstraklasę na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek Fortuna 1. ligi. Górnik przegrał u siebie ze Stalą Rzeszów 1:3 i przyszłość łęcznian wyjaśni się za tydzień, w ostatniej kolejce.

Górnik Łęczna – Stal Rzeszów 1:3 (0:1)

Bramki: Warchoł 63 – Prokić 45+, Diaz 69, Łyczko 83

Górnik: Gostomski – Klemenz, Dziwniel (77 Zbozień), Cisse, Deja, Żyra (64 Pawlik), Gąska, Starzyński (73 Janaszek), Młyński (64 Podliński), Bednarczyk, Warchoł (73 Fazlagic). Trener: Pavol Stano

Stal: Raciniewski – Warczak, Wachowiak, Bukowski (27 Kądziołka, 88 Plichta), Synoś, Oleksy, Prokić (66 Pena), Thill, Łysiak, Łyczko, Diaz. Trener: Marek Zub

Żółte kartki: Gąska, Cisse – Synoś, Prokić, Wachowiak, Warczak
Sędziował: Mateusz Piszczelok (Katowice)

Kilkadziesiąt minut przed spotkaniem w Łęcznej piłkarze GKS Katowice pokonali Wisłę Kraków 5:2, co oznaczało, że Górnik już w starciu ze Stalą Rzeszów może zapewnić sobie udział w barażach. Trener Pavol Stano nie mógł jednak w tym spotkaniu skorzystać z trzech podstawowych piłkarzy, ponieważ za żółte kartki pauzowali Ilkay Durmus, Kacper Łukasiak i Marco Roginić.

Ale gospodarze od pierwszych sekund ruszyli z dużym animuszem na bramkę rywala. Może chcieli w ten sposób zaskoczyć i wykorzystać niedoświadczenie defensywnych graczy Stali. Trener Marek Zub w bramce postawił bowiem zmiennika, 18-letniego Jakuba Raciniewskiego, a na środku obrony 17-letniego Michała Synosia.

Goście przetrwali tę łęczyńską nawałnice, ale Górnik wciąż przeważał. W 19. minucie Adam Deja dośrodkował z rzutu rożnego i idealnie obsłużył Damiana Warchoła, który na piątym metrze znalazł się bez obstawy obrońców. Piłkę uderzył głową jednak ponad bramką.

Łęcznianie cały czas grali ofensywnie i wydawało się, że pierwszy gol jest tylko kwestią czasu. Wiele dośrodkowań kończyło się strzałami głową, ale gospodarzom brakowało precyzji. I gdy kończyła się pierwsza połowa Jesus Diaz zdecydował się na strzał z ok. 30 metrów. Uderzenie było bardzo silne i sprawiło problemy Maciejowi Gostomskiemu, który wypuścił futbolówkę. Najszybciej do niej dopadł Andreja Prokić i dobił do pustej bramki.

Wbrew oczekiwaniom, po przerwie gospodarze nie zdominowali przeciwnika. Górnikowi dłuższymi fragmentami trudno było przejąć kontrolę w środkowej strefie boiska. Drużyna z Łęcznej robiła sporo wiatru w trakcie ofensywnych akcji, ale brakowało konkretów. Nadzieję przywrócił w końcu Damian Warchoł, który wykorzystał dośrodkowanie Damiana Gąski. Precyzyjnym strzałem głową tuż przy słupku nie dał szans na interwencję golkiperowi Stali.

Chwilę później Pavol Stano wprowadził na plac gry drugiego napastnika, Karola Podlińskiego. Ale zielono-czarni nie poszli za ciosem. A w 69. minucie rewelacyjnym strzałem popisał się Jesus Diaz, który przed polem karnym zgubił Michała Pawlika i posłał potężną bombę w okienko bramki strzeżonej przez Gostomskiego. Kapitan Górnika był w tej sytuacji bez szans.

Stal zamknęła spotkanie w 83. minucie. Łęcznianie stracili piłkę na własnej połowie, a Szymon Kądziołka posłał podanie do Szymona Łyczki, który w biegu przyjął piłkę i posłał ją obok wychodzącego Gostomskiego.

Drużyna z Łęcznej przegrała trzeci z czterech ostatnich domowych meczów. O tym, czy Górnik znajdzie się w czołowej szóstce i zagra w barażach rozstrzygnie się w ostatniej kolejce. 26 maja podopieczni trenera Stano zagrają na wyjeździe z także walczącym o baraże GKS Tychy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski