Lubelscy rowerzyści chcą jeździć ulicą Graniczną pod prąd

jaxaZaktualizowano 
Od września na części jednokierunkowych ulic w rejonie ul. Narutowicza rowerzyści pojadą pod prąd <br>
Od września na części jednokierunkowych ulic w rejonie ul. Narutowicza rowerzyści pojadą pod prąd Małgorzata Genca
Utworzenia tzw. kontraruchu na jednokierunkowych ulicach w rejonie ul. Narutowicza chcą cykliści. Ratusz kręci nosem, ale nie mówi "nie".

Kontraruch rowerowy to nic innego jak możliwość jazdy "pod prąd" na ulicach jednokierunkowych. Lubelscy cykliści od dłuższego czasu rozmawiają z ratuszem o stworzeniu sieci takich połączeń w centrum Lublina. Na początek chcą, aby powstały na wszystkich bocznych uliczkach odchodzących od przebudowywanej ul. Narutowicza.

- Przebudowa tego rejonu stanowi znakomity moment na wprowadzenie możliwie największej liczby rozwiązań, ułatwiających bezpieczne i wygodne poruszanie się rowerem po tej części miasta - argumentuje Aleksander Wiącek, prezes lubelskiego Porozumienia Rowerowego.

Ratusz przypomina, że na sugestie cyklistów wprowadził takie rozwiązanie na części ulic jednokierunkowych odchodzących od ul. Narutowicza. - Zmieniliśmy organizację ruchu dostosowując ją do kontraruchu na ulicach: Konopnickiej, Orlej oraz Chopina na fragmencie od Sztajna do hotelu "Victoria" - wylicza Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.

Obecnie cykliści chcą poszerzyć tę listę. Wskazują jeszcze m.in. na ul. Wschodnią, Graniczną. - Po zmianie organizacji ruchu każdy mieszkaniec ul. Granicznej, który chce dojechać do domu od strony ulicy Narutowicza lub Okopowej będzie zmuszony do zjeżdżania w dół ul. Mościckiego bądź ul. Gminną - kontraruchem - a następnie podjeżdżać w górę ul. Graniczną. Stanowi to znaczne wydłużenie drogi przejazdu, a przede wszystkim większy wysiłek fizyczny osoby jadącej rowerem - przekonuje Aleksander Wiącek.

- Przeanalizujemy tę propozycję. Zaskakujące jest, że pojawia się ona dopiero teraz choć wcześniej wielokrotnie spotykaliśmy się z rowerzystami - komentuje Karol Kieliszek.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Lubelscy rowerzyści chcą jeździć ulicą Graniczną pod prąd - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 71

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
h
hrabiaski

kto miał według ciebie uważać?!piesza?! i to jest właśnie przykład myślenia,a co gorsza postępowania cyklistów!najwyższy czas nauczyć bydełko rozumu!obowiązkowe karty rowerowe i rejestracja rowerów,to może zahamuje rozwój imbecyli z pedałami!bo jak dotąd to ci użytkownicy dróg są anonimowi, i praktycznie bezkarni!nie jestem gołosłowny,mojemu znajomemu na ścieżce rowerowej taki osobnik złamał rękę,nawet się nie zatrzymał,był w zielonym trykocie i na czerwonym rowerze,prawda że ,,łatwy" do identyfikacji? inaczej by było ,gdy by miał tabliczkę rejestracyjną,i ta ,,stonka" doskonale o tym wie!

zgłoś
.... ..

"I tak nasze stowarzyszenie przeforsuje wytyczenie ścieżki rowerowej wzdłuż deptaka, a wtedy niech ktoś tam stanie, to może pożałować."

Istotnie, nie ironia. Buta i arogancja!

zgłoś
c
cyklista

było uważać !!!!

zgłoś
.... ..

"Malowane" byłoby też bezpieczeństwo . . . :(

zgłoś
n
nika

uważam że to dobre rozwiązania - jak szybciej dojadą szybciej z nikną z drogi i nie będą się kręcić po bardziej ruchliwych ulicach

by wytyczyć kontrapasy nie potrzeba zmiany w posadowieniu krawężników - to tylko linia na asfalcie

tak samo namalowanie śluż rowerowych niczego nie wymaga tylko chęci. bo to kilka kresek przesuniętych o 2 metry - projekt nie wymaga zmian, a byłoby bezpieczniej - wtedy żaden kierowca nie psioczyłby na rowerzystów którzy nagle zjeżdzają na środek jezdni bo chcą się przedostać na sąsiedni pas, właśnie wtedy gdy samochody ruszają a kierowcy chcą wdepnąć by zdążyć przed zółtym...
a co do przejeżdżania przez przejście dla pieszych na rowerze - sama czasem przejeżdzam, gdy nie ma pieszych i lewoskrętu i zawsze się zatrzymam i 5 razy obejrzę by mnie jakiś maniak przepełniony nienawiścią do rowerzystów nie potrącił...nie wiem dlaczego w ten sposób przejeżdzając przez ulicę powoduję zagrożenie tym bardziej że wszystkie samochody stoją (mówię o przejściach z dala od jakichkolwiek skrzyżowań). A wsytuacji obecnej by nie prowadzić roweru tylko na nim jechać jestem zmuszona na wjazd np na skrzyżowanie Solidarności i Kompozytorów i jazdę między samochodami i denerwowanie kierowców, spowalnianie ruchu itp - choć wcale nie chcę tam być - wolałabym przejechać normalnie po szerokim przejściu dla pieszych (niestety tam brak ścieżek i przejazdów rowerowych)
i wkurza mnie brak tych przejazdów na małych uliczkach gdzie jest ścieżka i na 10 m się urywa bo jezdnia - teraz prawo się zmieniło i można tam namalować przejazdy rowerowe bo rower ma pierwszeństwo od jakiegoś czasu

a do wszystkich kierowców pomszczących na rowerzystów przejeżdżających przez przejścia przypominam żeby sami byli tak gorliwi w przestrzeganiu przepisów i np. przy zielonej strzałce się ZATRZYMALI a nie tylko zwolnili i dawaj byle zdążyć przed pieszym...
bo każdy tu na forum zarzuca innym brak przestrzegania przepisów a sam pewnie by niejeden mandat zarobił.. "źdźbło w oku brata widzą a belki w swoim już nie..."
a do rowerzystów apel by nie tolerować chamstwa wśród innych rowerzystów i zwracać uwagę że łamią prawo i powodują że o wszystkich rowerzystach źle mówią i mają nas dość

zgłoś
j
ja

:-DDD

zgłoś
j
ja

No to przyjęto do wiadomości i spadaj na szczaw, szerokiej drogi, wracać nie musisz. :-)))

zgłoś
j
ja

że droga dla rowerów jest po to, byś z niej korzystał czy ci się to podoba i odpowiada, czy też nie. Układ dróg również nie zawsze jest wygodny i nie zawsze odpowiada potrzebom a ograniczenia bywają irytujące ale to nie usprawiedliwia cwaniakowania, łamania najbardziej podstawowych zasad zachowania w społeczeństwie i rozpychania się, choć do "szybkiego, sprawnego i bezpiecznego przemieszczania się" teoretycznie służą wszystkie pojazdy, nie tylko rowery. Kropka.

zgłoś
a
antropolog

czy z którejkolwiek części mojej wypowiedzi mogłoby wynikać, że jeżdżę jak oszołom? Jeżdżę zgodnie z przepisami a kodeks drogowy mówi wyraźnie, że jeśli nie ma drogi dla rowerów rowerzysta może, a wręcz powinien jechać po drodze dla aut. Jeszcze inną kwestią jest jakość "nowo oddawanej" infrastruktury rowerowej. W większości są to rozwiązania zaproponowane przez kogoś kto rower w mieście widział chyba tylko w folderze promocyjnym. Wysokie krawężniki, wspomniane przyciski na światłach, brak przejazdów rowerowych, fazowana kostka brukowa jako materiał, durne krzyżowanie się ścieżek z chodnikami i kończenie się ścieżek w polu bez żadnego uzasadnienia.

zgłoś
k
kasia

Otóż to. Dzisiaj własnie ok. 1 godz. temu o maly włos nie zostałam zamieniona w mielone mieso za sprawą wielbiciela lycrowych gaci. Krakowskie przedmieście, k. Rossmana. Powinnam złapać gnoja i zepsuć mu rower, ale byłam w szpilkach ( chociaz jak na paniusię na obcasach to miałam niezły refleks i skoczylam jak gazela - inaczej byłoby niefajnie).

zgłoś
T
Tomek

Ok, zdania nie zmieniaj, jeździj dalej jak oszołom tylko nie miej pretensji jak ktoś Ci z d..y garaż zrobi...

rzecz dotyczy miejsc gdzie są drogi rowerowe, a takie poprzeczniaki jak Ty muszą pod prąd....

zgłoś
T
Tomek

I super! Gdyby wszyscy myśleli i postępowali tak jak Ty, nie byłoby problemu.... nikt nie uważa, że wszyscy są źli, negatywne komentarze dotyczą bezmózgowców.... całe szczęście są w mniejszości... mam nadzieję

zgłoś
a
antropolog

Koledzy, drogi dla samochodów jednak z reguły nie kończą się w polu i w miarę możliwości intelektualnych projektantów łączą się ze sobą w spójną sieć. Albo idzie kasa na infrastrukturę rowerową, która ma rzeczywiście służyć komukolwiek albo nie budujmy jej wcale, jeśli ma to być pomnik władzy. Zdania nie zmienię i będę jeżdzić ulicą zgodnie zresztą z zapisami kodeksu drogowego. Myślę również, że istota przemieszczania się rowerem jest taka że ma być szybko, sprawnie i bezpiecznie. Dlatego nie wjeżdżam na chodnik i nie wchodzę w konflikt z pieszymi. pozdrawiam

zgłoś
r
romi

który porusza się zgodnie z przepisami, to znaczy np w mieście maks 50 km/h itd JEDNEGO ani wiecej. Widzisz jak z twoją logika jest kiepsko? Ja takiego nie znam. Ale może ty znasz.

zgłoś
J
Jeżdżący po Osmolickiej.

W sezonie jeżdżę regularnie po Osmolickiej rowerem. Jakoś mnie nikt nie rozjechał, a potrafię zrobić (dla formy) trzy okrążenia zalewu, a więc trzy razy przejechać brakujący odcinek jezdnią.
Chodnik jest dla pieszych i basta.
Tak samo droga dla rowerów jest dla rowerów... a nie dla psów i ich właścicieli, pieszych, rolkarzy, deskarzy i pragnących w cieniu parkować swoje auta.

I nie ma racjonalnej wymówki dla pchania się rowerem na chodnik.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3