Lubelskie. Były wicekomendant MO skazany za zbrodnie przeciwko ludzkości

Tomasz Nieśpiał
Tomasz Nieśpiał
Udostępnij:
Dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywna – taki wyrok usłyszał były zastępca komendanta wojewódzkiego milicji. – To nie był człowiek o łagodnym charakterze – mówią działacze Solidarności.

Chodzi o 85-letniego dziś Aleksandra Ch. Mężczyzna pochodzi z Podkarpacia. W latach 60. był oficerem operacyjnym Wydziału IV SB w Rzeszowie. Na początku 1981 roku trafił do Lublina. – To znana postać. Został tutaj skierowany, by przygotowywać stan wojenny na terenie województwa lubelskiego – opowiada Krzysztof Choina, były opozycjonista, a dziś zastępca przewodniczącego NSZZ Solidarność Regionu Środkowowschodniego.

- To był człowiek o poglądach ekstremalnych, przynajmniej taka informacja do nas docierała. Zresztą, trudno sobie wyobrazić, żeby w styczniu 1981 roku powołano na to stanowisko człowieka łagodnego charakteru – podkreśla.

23 listopada Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uznał Aleksandra Ch. winnym zbrodni przeciwko ludzkości, która nie ulega przedawnieniu i zbrodni komunistycznej. - Wraz ze swoim bezpośrednim przełożonym, komendantem wojewódzkim, wydawali decyzje o internowaniu. Na terenie województwa lubelskiego między 12 a 16 grudnia 1981 roku bezprawnie pozbawionych wolności zostało 91 osób. 18 decyzji podpisał Aleksander Ch. Dotyczyły osób, które działały w opozycji i tworzyły struktury związkowe albo działały w Solidarności – mówi prokurator Jacek Nowakowski, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie.

Z ustaleń IPN wynika, że Aleksander Ch. decydując o internowaniu opozycjonistów powoływał się na dekret „o ochronie bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego”. Robił to jednak w sytuacji, kiedy ten akt prawny nie został opublikowany i nigdy nie obowiązywał.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte przez pion śledczy IPN w 2005 roku. Prokuratorzy zajęli się wtedy wszystkimi komendantami wojewódzkimi MO i ich zastępcami działającymi na terenie ówczesnego województwa lubelskiego.

- Oskarżyliśmy czterech komendantów, ale trzy osoby zmarły w trakcie postępowań sądowych. Proces Aleksandra Ch. to już ostatnia taka sprawa – mówi prokurator Nowakowski.

Aleksander Ch. został oskarżony w 2017 roku. Pierwsze rozstrzygnięcie w tej sprawie zapadło w marcu 2018 roku, kiedy to sąd w Lublinie uznał, że sprawa się przedawniła i postępowanie wobec byłego wicekomendanta MO zostało umorzone. Kilka miesięcy później Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił tamto postanowienie i sprawa wróciła na wokandę.

Jak przekazuje prokurator Jacek Nowakowski Aleksander Ch. odmówił składania wyjaśnień.

– Stwierdził tylko, że wykonywał jedynie rozkazy i do winy się nie przyznał – precyzuje prokurator lubelskiego IPN.

Wyrok lubelskiego sądu jest nieprawomocny, ale zdaniem Krzysztofa Choiny dobrze się stało, że takie orzeczenie zapadło. – Żyjemy w wolnej Polsce już ponad 30 lat i dopiero teraz państwo polskie rozlicza takich zbrodniarzy. Dzieje się to późno, ale cieszę się, że sąd próbuje naprawić tamte krzywdy – mówi Krzysztof Choina. Jak zauważa, działalność przedstawicieli reżimu komunistycznego miała ogromny wpływ na życie wielu ludzi. – Opozycjoniści byli masakrowani, więzieni i zwalniani z pracy. Nawet takim symbolicznym wyrokiem nie można wrócić im zdrowia, czy odkręcić rodzinnych dramatów. Wielu ludziom komuniści zniszczyli życie, a Aleksander Ch. był jedną z osób, które o tym zdecydowały – podkreśla Choina.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie