Lubelskie: Truchła zwierząt obsychały na słońcu. 75-latek twierdzi, że znalazł je i sobie wziął

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Na posesji w gminie Konopnica sąsiedzi odkryli wiatę z zabitymi zwierzętami. Oskórowane truchła wisiały na hakach i suszyły się w słońcu. Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami Lubelski Animals/Facebook
Szczątki zwierząt rozwieszone na hakach, odór nie do zniesienia, a na ziemi kości – tak prezentowała się jedna z posesji w gminie Konopnica. Po zgłoszeniu od wolontariuszy „Lubelskiego Animals” na działkę należącą do 75-latka wkroczyła policja i inspekcja weterynarii.

Na posesji w gminie Konopnica sąsiedzi odkryli wiatę z zabitymi zwierzętami. Oskórowane truchła wisiały na hakach i suszyły się w słońcu. Jak później stwierdzili specjaliści, były to szczątki lisów.

„Kiedy dotarliśmy na miejsce doznaliśmy szoku. Widok jaki ujrzeliśmy był rodem z filmów Hitchcocka. Na polu wśród zboża ustawiona jest wiata, pod którą naliczyliśmy ok. 300 zwierząt obdartych ze skóry, z obciętymi głowami, zawieszonych za tylną łapkę na hakach. Odór nie do zniesienia” - czytamy na profilu facebookowym Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami „Lubelski Animals”.

Na posesji znajdowały się żywe psy. Wolontariusze ze stowarzyszenia obawiali się, że mogą zostać zabite, więc zawiadomili policję. Zgłoszenie o podejrzeniu znęcania się nad zwierzętami funkcjonariusze odebrali w nocy z niedzieli na poniedziałek. Na posesję niezwłocznie wkroczyła policja i inspekcja weterynarii.

- Podejrzenia dotyczące znęcania się nad zwierzętami nie potwierdziły się - informuje mł. asp. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Okazało się, że posesja w gm. Konopnica należy do 75-latka z Lublina. Na swojej działce mężczyzna hoduje pięć owczarków i gołębie. Jest bardzo dumny ze swoich zwierząt. Policjantom zaprezentował nawet puchary i medale otrzymywane na konkursach. Weterynarze stwierdzili, że psy były w dobrej kondycji.

Tomaszów Lubelski: Agresywny bóbr rzucił się na krowy. Do ak...

- Do tej pory nie spotkałem się z tym, żeby ktoś karmił psy lisami - przyznaje lek. wet. Tomasz Brzana, zastępca powiatowego lekarza weterynarii w Lublinie.

Inspektorzy sprawdzają, skąd szczątki lisów wzięły się na posesji. 75-latek utrzymuje, że znalazł je podczas spaceru. Przyniósł na swoją posesję, usunął wnętrzności, rozwiesił szczątki na hakach, ususzył na słońcu i karmił nimi psy.

- Decyzja o utylizacji zostanie wydana niezwłocznie – zapowiada Tomasz Brzana.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie