Lublin: "Jedna pielęgniarka pracuje za trzy". Wkrótce manifestacja w Warszawie

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
archiwum
O sytuacji pielęgniarek opowiada Bernarda Machniak, szefowa związku zawodowego pielęgniarek i położnych na Lubelszczyźnie.

Z jakimi problemami zmagają się obecnie pielęgniarki?
W tej chwili najgłówniejszym problemem jest to, że z dniem 30 czerwca kończą się nasze dodatki tzw. zembalowe czyli 4x400 złotych. Nie ma na razie żadnego rozporządzenia kontynuującego. Mamy natomiast propozycję od ministra zdrowia i rządu, że te pieniądze zostaną wchłonięte do wynagrodzenia zasadniczego. Tylko, że ten projekt ustawy nie daje gwarancji dalszych podwyżek dla pielęgniarek, ale dla innych zawodów już tak w ramach tzw. sprawiedliwości społecznej. Nie na taką strategię rozwoju pielęgniarstwa się umawialiśmy. Chcemy zapewnienia współczynników korygujących również dla naszej grupy zawodowej, która jest deficytowa. Nie zgadzamy się też na to, aby pielęgniarka z licencjatem i 30- letnim stażem pracy miała takie samo wynagrodzenie jak opiekun medyczny czy sekretarka medyczna oraz zawody niemedyczne z wykształceniem średnim, ponieważ obecnie te zawody znajdują się w jednej grupie wynagrodzeń. Poza tym krzywdzące jest dla nas przy zarobkach, branie pod uwagę wyłącznie stopnia wykształcenia. Powinno się wziąć po uwagę również inne czynniki jak: kompetencje, fachowość, odpowiedzialność, warunki pracy.

Z czym jeszcze zmagają się pielęgniarki?
Nadal nie wróciły tzw. normy pielęgniarskie na poszczególnych oddziałach. W związku z wystąpieniem epidemii zostały one zawieszone. Na razie wiemy, że do końca września tego roku. To w praktyce oznacza, że jedna pielęgniarka pracuje za trzy. My już nie dajemy rady tak dłużej. Pojawiają się głosy pacjentów, że nie ma nas przy łóżkach, bo siedzimy przy papierach. Ale to właśnie stąd wynika, bo nie mamy czasu. Nikt tego nie chce usłyszeć. Jeśli ministerstwo zdrowia nie wycofa się z tego zawieszenia norm, to pracodawcy nie będą mieć potrzeby zatrudniania nowych pielęgniarek, bo prawo od nich tego nie będzie wymagać.

Lublin: Kuba walczy z glejakiem. Jedynym ratunkiem kosztowna...

W maju miał odbyć się ogólnopolski protest pielęgniarek i położnych. Jak ma to wyglądać?
Dwunastego maja przypada Dzień Pielęgniarki i Położnej. Tego dnia chcemy wyrazić swoje niezadowolenie w formie ogólnopolskiej manifestacji w Warszawie. Dlatego tego dnia część pielęgniarek z Lubelszczyzny wybiera się do stolicy. Pozostałe, które zostaną w pracy otrzymają do przypięcia naklejki z informacją o proteście. Niezależnie od tego, w około 50 proc. zakładach pracy na Lubelszczyźnie, pielęgniarki mają rozpoczętą procedurę sporów zbiorowych. Znajdują się one na rożnych etapach. Niektórzy mogą już wejść w strajk ostrzegawczy. Jeżeli nie będzie żadnych propozycji ze strony rządu, to niewykluczony jest również dwugodzinny protest w szpitalach. Pielęgniarek już od lat brakuje w szpitalach. Obawiamy się, że jeśli nie dojdzie do jakichś zmian, to nie będzie zainteresowania młodych osób tym zawodem. Już obecnie połowa absolwentów pielęgniarstwa nie decyduje się na wejście do zawodu, tylko wybiera po studiach inną branżę.

Jak po ponad roku pandemii czują się teraz pielęgniarki?
Można powiedzieć, że są "poobijane". Była to wielka niewiadoma i każdy z przerażeniem podchodził na początku do pracy. Strach już minął, ale przyszło zmęczenie, bo praca wiąże się z większym wysiłkiem fizycznym związanym np. z kombinezonami. Praca jest ciężka, ale jakoś musimy sobie radzić. Niestety dalej są problemy z dodatkami covidowymi dla pielęgniarek. Niektórzy otrzymali je dopiero za dwa miesiące (listopad-grudzień), a kolejne jeszcze nie zostały rozliczone. Ma to związek z wielością interpretacji przepisów przez co dyrektorzy szpitali niechętnie zgłaszają się po środki finansowe do NFZ.

Wyjeżdżasz na wakacje? To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pein

znowu wywalczyły podwyżkę na czas określony?czy szanowne pielegniarki nigdy się nienauczą ? brak mi już słów dla ich związków zawodowych.

Dodaj ogłoszenie