Lublin: Z kasy bursy szkolnej nr 5 zniknęło 900 tys. zł

Maria Krzos
Archiwum Polskapresse
Około 900 tysięcy złotych - brak takiej kwoty w kasie Bursy Szkolnej nr 5 przy ul. Pogodnej odkryli urzędnicy, którzy na polecenie prezydenta Lublina kontrolowali tę placówkę. Prezydent złożył już do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Kontrolerzy przypuszczają, że pieniądze mogły zostać przywłaszczone przez główną księgową bursy. Jej dyrektor został już odwołany ze stanowiska za brak należytej kontroli nad placówką.

Na nieprawidłowości w finansach bursy zwrócił uwagę biegły rewident, któremu ratusz zlecił sprawdzenie budżetu Lublina zanim zostanie on poddany kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej. - Był to sygnał, że należy przyjrzeć się dokładnie sytuacji w bursie - informuje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzeczniczka prasowa prezydenta Lublina. - Po tej informacji prezydent zlecił Wydziałowi Audytu przeprowadzenie kontroli w placówce przy ul. Pogodnej.

Kontrola nie została jeszcze zakończona (ma potrwać do końca tygodnia), dlatego wydział nie udziela zbyt wielu informacji w tej sprawie. - Wstrzymamy się do czasu, kiedy będzie gotowy protokół z kontroli - tłumaczy Anna Morow, dyrektor wydziału.

To, co audytorzy znaleźli w dokumentach, wystarczyło jednak, by ratusz już ponad miesiąc temu zdecydował się na poinformowanie o sytuacji prokuratury. Ta wszczęła już postępowanie.

- Pierwsze zawiadomienie, które dotarło do nas, zostało złożone bezpośrednio przez prezydenta - mówi Dorota Kawa, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lublinie. - Drugie, złożone przez Annę Morow, dyrektora Wydziału Audytu, zawierało informacje o wstępnych ustaleniach poczynionych przez kontrolerów. Podejrzewają oni, że osobą, która mogła sobie przywłaszczyć pieniądze z bursy, jest jej główna księgowa (obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim - przyp. red.).

Bursa przy ul. Pogodnej to kolejna placówka oświatowa w Lublinie, w której w ciągu ostatnich miesięcy wykryto nadużycia finansowe. Wcześniej informowaliśmy m.in. o byłej księgowej V LO, która z dwóch szkół wyprowadziła 250 tys. zł. - Te przypadki wywołują nasze ogromne zaniepokojenie - nie ukrywa Mieczkowska-Czerniak i zapowiada, że ratusz będzie sukcesywnie kontrolował wszystkie miejskie placówki oświatowe.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 31

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cyzlnik

W tej sprawie jest jeszcze jedna dziwna rzecz: Nowym dyrektorem bursy została Pani wychowawczyni, która już ładnych kilka lat tam pracuje! Niejednokrotnie kopiąca dołki pod dyrektorem. Jeśli UM tak zależy na dobrym nadzorze placówki to chyba logiczne by był, że powinien to być ktoś z zewnątrz?

ż
życzliwy

ksiegowa bursy szkolnej nr5 w lublinie udaje wariatke ale przeciesz nikt naprawde głupi nie dałby rady wyprowadzić tak dużej kwoty pieniedzy uważam ze była nadzwyczaj mądra skoro tyle lat kradła i nie zostala na tym złapana(szkoda tylko dyrektora bo jest porządnym facetem)Mam nadzieje tylko że prokuratura nie uwierzy w jej historyjke i odpowiednio ją potraktuje jak złodzieja a nie jak osobe chorą psychicznie

g
gość

Nikt nie kazał mu zostać dyrektorem jak się nie zna. Trzeba chłopa z jajami!!!

C
Czytelnik

Nie rozumiem dlaczego wini się dyrekcje, od którego wymaga się znajomości wszelakich przepisów: księgowych, finansowych, kadrowych, budowlanych, administracyjnych, managerskich, przepisów dotyczących szkolnictwa itp. Przecież to nie sposób znać się na wszystkim, od tego ma się ludzi, osoby przygotowane i wydaje się zaufane. Jeżeli taki pracownik nadużył zaufania, to chyba należy ukarać przede wszystkim pracownika a nie dyrekcję. Prasa zupełnie nie wiem dlaczego nakręca się takimi tematami zamiast wyciągnąć wnioski i napisać coś bardziej sensownego, zwłaszcza prawdę. To chyba za trudne, najprościej przyciągnąć czytelnika naciąganymi faktami, chwytliwymi tematami, bo jak widać nasze plotkarskie społeczeństwo czerpie z tego energię i tematy do dyskusji, to świadczy o poziomie w naszym kraju. Nie znoszę brukowców itp. mijających się zazwyczaj z prawdą.

o
opl

Dyrektorzy szkół są nauczycielami.Oni nie mają pojęcia o księgowości podpisują w ciemno.I to wielkie nieporozumienie.Dlatego księgowość nie powinna być w szkołach bo szef powinien na tej pracy się chociaż trochę znać i wtedy nie dochodziło by do takich sytuacji.Zwalnianie nic nie daje.

ł
łoj

Nie słyszałaś o sprawozdaniach z sufitu??? Nie słyszałaś o przypadkach gdzie ksiąg rachunkowych w ogóle nie ma a jednak szkoła funkcjonuje. Cieniutki specjalista z Ciebie jak na 15 lat pracy.. Ale to dobrze, tacy nie kradną bo nie wiedzą jak.

p
psst

"Dyro z piatki" to ma plecy i tyle. Nie miał nawet szansy kogokolwiek złapac bo dla niego to ciemna magia. Nie miał bladego pojęcia co się u niego dzieje dopóki nie powiedział mu o tym dyrektor z SP nr 10 u którego główna księgowa z V LO pracowała równolegle na umowę zlecenie i szybko została przyłapana na kradzieży bo ten dyrektor rzeczywiście nadzorował.

N
Nero

Trzeba zapytać panią dyrektor dwojga nazwisk.

d
dzidzia

bardzo dobre pytanie. Pewnie Jakuszko ma lepsze układy z prezydentem i wydziałem oświaty niż exdyrektor bursy

b
biuras

Dyro z piatki złapal babbę jak kradla i zgłosił do rokuratury i audytu póżno to póżno ale przerwał kradzież i jesli tego nie rozumiesz to dodaj jeszcze jeden pytajnik pozostali dyrektorzy zatwierdzili okradzione budzety

???

jak widać są róni i równiejsi; w V LO "wyparowało" 200 000,00 zł a pan dyr Jakuszko, odpowiedzialny za finanse V LO, nadal zajmuje swoje stanowisko, dlaczego więc zwolniono tylko dyrektora bursy, przecież dyr Jakuszko też należałoby zarzucić brak należytej kontroli nad finansami placówki i ....????

a
ala

Ja uważam, że albo te księgowe były wyjątkowo zdolne, albo ktoś nam wciska "kit". Pracuję 15 lat w SZKOLE, ale jakoś nie przyszło mi to do głowy, że można być tak nieuczciwym... może chodzi Ratuszowi o likwidację administracji w szkołach.
Nie jest to takie proste co pisze prasa wyprowadzić pieniądze z budżetówki... Są plany , comiesięczne sprawozdania, roczne bilanse i sztab urzędników w UM, kontrolujących poczynania księgowych w szkołach.
Następna sprawa to deficyt budżetowy coraz więcej wydatków a coraz mnie pieniędzy łatwe do skontrolowania moim zdaniem. NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ!!!

i
il

To bardzo duża kwota.Brak nadzoru z jednostki nadrzędnej.Po sprawozdaniach widać na co idą wydatki i taki wzrost powinien być widoczny.Słaby ten Wydział Oświaty za mało kompetentnych kontrolujących którzy znają się na swojej robocie.I tak się dzieje.Często kontroler jest zielony przyjęty po znajomości.

w
wiktororban

Babcia umarła 27 stycznia, pobierała emeryturę z KRUS'u. 30 stycznia zgłoszono, że babcia nie żyje, pieniądze jednak już zostały przelane.Na koncie babci pieniądze pojawiły się dopiero 10tego. Przy próbie cofnięcia przelewu okazało się, że kwota została przelana z nieKRUSowego lecz jakiegoś prywatnego konta. Odkąd babcia pobierała emeryturę, pieniądze przychodziły z tego konta.

Pytanie: ilu emerytów i na jaką łączną sumę pobiera emerytury z lubelskiego KRUSu? Na czyim koncie ta suma przez tydzień pracuje na odsetki?

p
padlinka

Jest matka Ratusz i kręć się kręć wrzeciono...........

Dodaj ogłoszenie