Minął już rok od przesadzenia drzew z centrum Lublina. Nie wszystkie udało się uratować

Marta Grabiec
Marta Grabiec
Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Minął już rok od czasu, gdy przesadzono drzewa z Al. Racławickich i ul. Lipowej. Niektóre z nich się przyjęły, a inne uschły. - Przesadzenie drzew nigdy nie było rozwiązaniem problemu - mówił Jan Kamiński, który rok temu bronił drzew przed wycinką.

Podczas przebudowy dużych i jednych z najważniejszych ulic Lublina, czyli Alei Racławickich oraz ul. Lipowej konieczna była wycinka drzew. - Wszystkie miasta redukują ilość pasów ruchu do jazdy, ale nie Lublin. W Lublinie odwrotnie. Wciąż dodajemy kilka dodatkowych i w ten sposób mamy w mieście betonową dżunglę - mówi z rozżaleniem dr Jan Kamiński, który już rok temu walczył o to, aby nie wycinać tych drzew.

Przesadzanie drzew miało być kompromisem pomiędzy mieszkańcami a miastem. "Próba wybielania się" - określali to lublinianie. W rejon ul. Grafa, gdzie z Al. Racławickich trafiło 25 klonów, 1 cis oraz 4 lipy, a także 11 lip z ul. Lipowej oraz 1 klon z ul. Poniatowskiego. Część drzew nie wygląda dobrze. Miasto jednak zapewnia, że największe spośród przesadzonych drzew są w zadowalającym stanie zdrowotnym. - Posiadają w pełni ukształtowaną i ulistnioną koronę - mówi Justyna Góźdź z lubelskiego ratusza.
A jak reszta? - Spośród wszystkich przesadzonych drzew aktualnie 22 nie posiadają ulistnienia, ponad 40 drzew jest w dobrym stanie zdrowotnym, zaś pozostała część drzew wymaga zabiegów pielęgnacyjnych - dodaje.

Nocne przesadzanie drzew przy Lipowej. „Niefortunna akcja” –...

O cieniu w mieście można tylko pomarzyć

Remonty powoli się kończą, a temperatury rosną. Mieszkańcom nie podobają się takie zmiany. - W mieście teraz nie ma się nawet gdzie schronić przed upałem - mówi Kamiński. Obrazki ludzi stłoczonych pod wiatami przystanków, aby ochronić się przed słońcem to potwierdzają.

W związku z prowadzoną przebudową Al. Racławickich, ul. Lipowej i ul. Poniatowskiego łącznie przesadzono 80 drzew, ale wychodzi na to, że to jeszcze nie koniec. - Do przesadzenia wytypowano jeszcze dwa drzewa rosnące u zbiegu ul. Lipowej i Ofiar Katynia - informuje Justyna Góźdź. Wszystkie drzewa trafiły na ulice: Bocianią, Armii Krajowej, Nadbystrzycką oraz Graffa.
Jeżeli jednak któreś z drzew obumrze, to miasto ma już rozwiązanie. - W przypadku stwierdzenia uschnięcia drzew wykonawca jest zobowiązany do nowych nasadzeń i takie prace będą realizowane, jak tylko warunki pogodowe umożliwią ich wykonanie. Drzewa są objęte 7-letnią gwarancją i trzyletnią pielęgnacją, w okresie której odbywać się ma coroczny przegląd ich stanu - zapewnia Góźdź.

Dla wielu to przesadzanie nigdy nie było rozwiązaniem problemu.

- Zależy nam na tym, aby drzewa nie znikały ze śródmieścia. Jeśli jakieś drzewo trzeba było usunąć, powinno się pojawić nowe w tym samym miejscu, a lepiej nawet kilka nasadzeń - dodaje Kamiński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie