MOSiR objął kuratelą stadion Lublinianki

    MOSiR objął kuratelą stadion Lublinianki

    Tomasz Biaduń

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    MOSiR objął kuratelą stadion Lublinianki

    ©Jacek Babicz

    Dzierżawa lub udostępnianie obiektu na godziny - to dwa rozwiązania, które MOSiR zamierza zaproponować Lubliniance.
    MOSiR objął kuratelą stadion Lublinianki

    ©Jacek Babicz

    W ubiegłym tygodniu MOSiR objął kuratelą stadion, na którym swoje mecze gra Lublinianka, dziś drużyna czwartej ligi. Wcześniej ratusz odebrał obiekt Norweskiej Grupie Inwestycyjnej, która zapowiadała, że wprowadzi drużynę do ekstraklasy i zbuduje stadion z prawdziwego zdarzenia. Szybko jednak zapomniała o swoich obietnicach.

    Miasto musi teraz wypracować nie tylko nowy system zarządzania placówką przy ul.
    Leszczyńskiego, ale też zaproponować plan renowacji obiektu znajdującego się obecnie w opłakanym stanie.- W tej chwili brakuje nam niezbędnej dokumentacji. Jeśli ją zdobędziemy, będzie można rozpocząć proces inwentaryzacji. Na stadion wejdą inspektorzy budowlani, którzy ocenią jego stan - przedstawia sytuację Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR.

    Dla Lublinianki zapaliło się światełko w tunelu. Od miesięcy klub stał nad przepaścią. Zimą w obiekcie na Leszczyńskiego miały być nawet wyłączona ciepła woda i ogrzewanie.

    - Chcemy wypracować jasne i zdrowe zasady współpracy - zapowiada Szmit. - Myślę, że damy sobie dwa - trzy tygodnie na porozumienie się w sprawie zasad wynajmu stadionu. Nie przewiduję żadnych rewolucji, a przed podjęciem decyzji będziemy konsultować się zarówno z ratuszem, jak i użytkownikiem obiektu, czyli klubem - obiecuje dyrektor. - Na razie chcemy, aby samo przejęcie obiektu odbyło się spokojnie. Mamy do pokonania wiele trudności. Nie jesteśmy w stanie np. dotrzeć do pewnych dokumentów technicznych stadionu - dodaje.

    W klubie Lublinianka zmiany są przyjmowane z umiarkowanym optymizmem. - Czekamy na działanie. Jak na razie to nawet nikt nie pofatygował się, żeby trawę skosić - słychać głosy na Leszczyńskiego. - Oczywiście, że już chcielibyśmy rozpoczynać prace, czekamy jednak na załatwienie niezbędnych formalności - ripostuje Szmit.

    Dodatkowym kłopotem dla MOSiR może być rodzina, która mieszka przy Leszczyńskiego w budynku należącym do klubu. - Ci ludzie zajmują budynek od kilkudziesięciu lat. Porozumiemy się w tej sprawie z Wydziałem Gospodarowania Mieniem i wspólnie znajdziemy kompromis. Jeszcze nie wiem, jak ten problem zostanie rozwiązany. Jedno jest pewne. W tym sportowym obiekcie nie będzie miejsca na budynki mieszkalne - kończy dyrektor MOSiR.

    ***

    To powinien być stadion miejski



    Zbigniew Grzesiak, trener Lublinianki
    Powinniśmy być gospodarzem obiektu. Nie wyobrażam sobie, aby miasto nie pomogło klubowi z 90-letnią tradycją. Obecnie jesteśmy zdani sami na siebie.

    Marcin Nowak, miejski radny
    Moim marzeniem jest, aby na Wieniawie powstał miejski stadion. Tu jest świetna infrastruktura i lokalizacja. Mam nadzieję, że w obiekt zostaną zainwestowane pieniądze.

    Adam Piekutowski, wychowanek klubu
    Zasady wynajmu muszą być zdrowe i przejrzyste. Liczę, że miasto nie będzie robić problemów. Trzeba stworzyć też nowe struktury klubu, a obiekt sam na siebie zarobi.

    Stanisław Sachajko, sekretarz LZPN
    Najzdrowsze wydaje się rozwiązanie, gdy miasto ponosi koszty utrzymania obiektu i udostępnia go klubowi. Po co brać od Lublinianki pieniądze, a później i tak ją dotować?

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    przykro

    kali (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 10

    Lublinianka ma serce , motor jedynie czapki z daszkiem

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    SPOKÓJ MI TU NAPINACZE

    Andrzej KSL (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 8

    nie rozumiem beznadziejnych komentarzy na linii Motor - Lublinianka. Ktoś kto nie chodzi na mecze - nie ma prawa głosu w tej sprawie. Napinaczy po jednej i drugiej stronie uprasza się o zajęcie...rozwiń całość

    nie rozumiem beznadziejnych komentarzy na linii Motor - Lublinianka. Ktoś kto nie chodzi na mecze - nie ma prawa głosu w tej sprawie. Napinaczy po jednej i drugiej stronie uprasza się o zajęcie miejsc na nocniku i ogarnięcie się ze swoimi napadowo-prześladowczymi myślami.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    P.Szmit

    jaco (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 15

    jak mr szmit się za to weźmie to już widzę piętrzące się wiecznie problemy oraz ostateczny upadej lub kolejną prowizorkę pana prowizorki.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rks

    R(k)S (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 8

    Nie komunistycznym tylko robotniczym

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    RKS

    MOTOR (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 7

    Juz niedługo was złapiemy.....

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do S. Sachajko

    puzon20 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 3

    panie Stanisławie, a może Lublinianka dostanie coś od LZPN na dobry początek, a nie tylko waszą kasę uzupełniać musi. Każdy klub, stowarzyszenie musi płacić haracz LZPN (coroczne zgłoszenie każdej...rozwiń całość

    panie Stanisławie, a może Lublinianka dostanie coś od LZPN na dobry początek, a nie tylko waszą kasę uzupełniać musi. Każdy klub, stowarzyszenie musi płacić haracz LZPN (coroczne zgłoszenie każdej drużyn do rozgrywek, każdego zawodnika -począwszy od młodzika, odstępne, transfery), a co dzieje się dalej z tą kaską? czy w jakimś małym ułamku procenta wraca ona do tych klubików? czy dotujecie do lubelskiego sportu?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zz

    zz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 11

    90 lat tradycji ,niech motorek się schowa ze swoim komunistycznym rodowodem

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo