Motor Lublin celuje w drugie z rzędu zwycięstwo na wyjeździe. W sobotę mecz w Zabierzowie z Jutrzenką Giebułtów

Marcin PukaZaktualizowano 
W. Szubartowski
Motor celuje w drugie z rzędu zwycięstwo na obcym boisku. W poprzedniej kolejce lublinianie wygrali w Sandomierzu z Wisłą 2:0, a w najbliższą sobotę (godz. 12) zmierzą się w Zabierzowie z Jutrzenką Giebułtów.

Wierzę, że mój zespół pójdzie za ciosem i ponownie zaksięgujemy trzy punkty – mówi Mirosław Hajdo, trener Motoru. – To ważne w perspektywie sytuacji w tabeli. W środę gramy u siebie z Podlasiem Biała Podlaska i po tych dwóch meczach możemy zbliżyć się do trzecioligowej czołówki.

Jutrzenka po raz pierwszy w historii klubu awansowała do trzeciej ligi. Niebiesko-biali w sezonie 2018/19 zajęli pierwsze miejsce w czwartej lidze w grupie małopolskiej (zachód), ale nie oznaczało to promocji do wyższej klasy rozgrywkowej. Trzeba było jeszcze wygrać baraże z mistrzem czwartej ligi grupy małopolskiej (wschód). A w nich zespół z Giebułtowa dwukrotnie okazał się lepszy od Unii Tarnów. Najpierw wygrał u siebie 1:0, a w rewanżu na terenie rywala zwyciężył 2:0.

Czytaj także

Podopieczni Piotra Powroźnika na razie spisują się słabo. Zajmują 17., przedostatnią pozycję (zwycięstwo, remis i aż sześć porażek).

To, że Jutrzenka słabo punktuje, nie oznacza, że czeka nas łatwe spotkanie. Są dobrze zorganizowani i mamy tego świadomość – dodaje trener lublinian.

Do sobotniego starcia dojdzie w Zabierzowie, ponieważ tam swoje domowe mecze rozgrywa beniaminek z Małopolski. Lublinianie grali na tym obiekcie kilka lat temu, rywalizując z Kmitą Zabierzów m.in. o pierwszoligowe punkty. Jednak nikt z obecnej kadry Motoru nie rywalizował wtedy przeciwko tej drużynie.

Czytaj także

Na stare “śmieci” wraca Hajdo. Trener Motoru urodził się w Tarnowie i był piłkarzem innych zespołów z tego regionu (m.in. Garbarni Kraków i Górnika Wieliczka). Jako trener pracował też m.in. w Cracovii, Garbarni, czy Kolejarzu Stróże.

Będziemy chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony, ale głównym celem jest wywalczenie pełnej puli. Cieszę się, że wreszcie gola zdobył Michał Grunt. To z pewnością podbuduje go psychicznie, zresztą każdemu zawodnikowi po tak długiej przerwie bez bramki, później gra się lepiej – dodaje trener Motoru.

W porównaniu do wcześniejszych meczów Hajdo w Sandomierzu dokonał kilku zmian w podstawowym składzie. Od początku spotkania na murawie pojawił się m.in. Kamil Kumoch, zaliczając asystę. – Nie ma w tym nic dziwnego. Piłkarze walczą na treningach, a każdy z nich chce grać w wyjściowej jedenastce. Ci co na to zasługują, na pewno dostaną taką szansę – wyjawia Hajdo.

Czytaj także

Mimo, że za nami prawie półmetek rundy jesiennej, być może do Motoru dołączy jeszcze jeden napastnik. – Jeszcze bacznie obserwujemy sytuację – kończy trener żółto-biało-niebieskich.

Wygrana w Sandomierzu tylko nieznacznie poprawiła sytuację Motoru. Lublinianie awansowali na 12. pozycję w tabeli. Żółto-biało-niebiescy do prowadzącej Korony II Kielce (awans do drugiej ligi wywalczy tylko jedna drużyna) nadal tracą dziewięć punktów.

REZERWY CIĄGLE GROMIĄ
Dobrze spisuje się także reaktywowany po latach drugi zespół Motoru, rywalizujący o punkty w klasie A Lublin grupa I. Podopieczni Kamila Witkowskiego są liderem tabeli, z kompletem, 21 punktów.

Do niecodziennej sytuacji doszło w minioną niedzielę, kiedy to Motor II na bocznym boisku Areny podejmował Wilki Wilków. Spotkanie zostało przerwane w 38. min. przy stanie 6:0 dla gospodarzy.

Powód? Zdekompletowany zespół gości. Przyjezdni mecz rozpoczęli w zaledwie ośmioosobowym składzie, a t w trakcie gry dwóch piłkarzy z Wilkowa zeszło z boiska zgłaszając sędziemu kontuzje. Ten zakończył spotkanie, którego wynik został utrzymany.

Jedną z bramek dla gospodarzy strzelił Daniel Koczon, w przeszłości występujący m.in. w pierwszej drużynie Motoru. Nie oznacza to, że zawodnik mogący grać w pomocy lub w ataku wróci po latach do trzecioligowego zespołu. 37-latek po prostu wsparł na boisku młodych zawodników. Jednak zawodnik ostatnio grający w Avii Świdnik wrócił do ekipy ze stolicy Lubelszczyzny. Tyle, że w innej roli. Jest jednym z trenerów Akademii Piłkarskiej Motoru.

Zawodnicy z Akademii Piłkarskiej Motoru Lublin mogą już bez ...

Czytaj także

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antoni Wielgus

Jak obiecali tak zrobili.....nieudacznicy przegrywajacy z zespolem zlozonym ze strazakow z OSP, rolnikow i sołtysa w bramce (nic nie ujmujac zawodnikom Giebułtowa). Napuszone "gwiazdy" przepalone, przepite, bez woli walki i kondycji. Nic nie znaczacy klubik ze stolicy województwa.... brawo Giebułtów!

G
Gość

1 -0 dla Giebułtowa i ostatnia minuta

J
Już nie kibic

Już jest kolejny agro-wpier...ol .

G
Gość

Bierz przykład z Górnika Ł. Jak gadali to nie wygrywali. Jak grają a nie produkują się u: szkopów i mośków to wygrywają. Ciszej będziesz dalej zajdziesz.

G
Gość

Na skrzypcach

G
Gość

Wygra kuurwa na fujarce!!!!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3