Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Niespodziewana porażka piłkarek nożnych Górnika Łęczna u siebie z Pogonią Tczew

Marcin Puka
Marcin Puka
(Piłkarki nożne Górnika Łęczna w sobotę w starciu z Pogonią Tczew znów popełniały indywidualne błędy. W efekcie przegrały 1:2)
(Piłkarki nożne Górnika Łęczna w sobotę w starciu z Pogonią Tczew znów popełniały indywidualne błędy. W efekcie przegrały 1:2) fot. Górnik Łęczne – Piłka Nożna Kobiet/Facebook
Piłkarki ekstraligowego Górnika Łęczna nie poszły za ciosem i nie wygrały drugiego meczu z rzędu. Zielono-czarne dość niespodziewanie uległy u siebie niżej notowanej Pogoni Tczew 1:2, mimo iż po pierwszej połowie to one prowadziły 1:0. Po przerwie dwa gole dla gości zdobyła Magdalena Sobal, przed którą przestrzegał przed spotkaniem trener Górniczek, Patryk Błaziak.

Początek meczu był wyrównany. Obydwie ekipy miały swoje szanse na zmianę wyniku, ale nie były to jakieś stuprocentowe okazje. Między innymi strzałów próbowały Roksana Ratajczyk i Martyna Tryka. Dobrą okazję miała jeszcze Katja Skupień, ale główkowała obok bramki.

W 35. minucie błąd popełniła golkiperka Pogoni, Adrianna Banaszkiewicz, która zagrała futbolówkę prosto pod nogi Dominiki Dereń. Pomocniczka Górnika przelobowała bramkarkę, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Później wynik mogła podwyższyć Oliwia Rapacka, ale tym razem Banaszkiewicz spisała się bez zarzutu i pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zielono-czarnych.

Druga odsłona potyczki to początkowo dominacja łęcznianek. Jednak m.in. sytuacji sam na sam z bramkarką z Tczewa nie wykorzystała Agnieszka Derus.

To się później zemściło. Przyjezdne nastawiły się na szybkie kontry i taka akcja dała im w 80. min. wyrównanie. Sobal była faulowana w polu karnym i za chwilę sama pewnie egzekwowała „jedenastkę”.

Miejscowe ruszyły do ataków. W 85. min. blisko trafienia była Skupień, ale piłka po jej strzale przeszła obok słupka.

Ostatnie słowo należało do gości. Piłkarki Górnika straciły piłkę, dopadła do niej Sobol, która przebiegła przez prawie pół boiska i po raz drugi w tym dniu pokonała Sandrę Urbańczyk. Ustaliła końcowy wynik meczu, chociaż w jego samej końcówce punkt łęczniankom mogła dać Ratajczyk, ale jej uderzenie z rzutu wolnego było niecelne.

Tym samym ekipa z Tczewa po 9. kolejkach Orlen Ekstraligi ma tyle samo punktów, co Górniczki (13), ale dzięki sobotniemu zwycięstwu wyprzedza je w tabeli.

Teraz przed łęczniankami wyjazdowe starcie z Rekordem Bielsko-Biała (12 listopada, niedziela, godzina 13.30), Wcześniej, bo w najbliższą środę (8 listopada, godz. 15) czeka ich konfrontacja w Białymstoku z drugoligowym Włókniarzem w ramach 1/32 Orlen Pucharu Polski.

Górnik Łęczna – Pogoń Dekpol Tczew 1:2 (1:0)
Bramki: Dereń 35 – Sobal 80 z rzutu karnego, 88
Górnik: Urbańczyk – Skupień, Cyraniak, Zawadzka, Derus (68 Ostrowska), Hałatek (77 Piętakiewicz), Dereń (75 Gliszczyńska), Głąb (90 Nestorowicz), Kłoda, Ratajczyk, Rapacka. Trener: Patryk Błaziak
Pogoń: Banaszkiewicz – Korda, Enjo, Andrzejewska, Nowak, Katowicz, Jędrzejewska, Sobierajska (60 Witczak), Tryka (60 Wierzbińska), Tobiczyk (60 Rembalska), Sobal. Trener: Mateusz Sroka
Żółte kartki: Cyraniak – Nowak, Korda, Drzewiecka
Sędziowała: Ewelina Fiodorczuk-Sipko (Białystok)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski