MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Padwa Zamość zremisowała z Zagłębiem Lubin w pierwszym starciu o awans do Orlen Superligi

Krzysztof Szuptarski
Krzysztof Szuptarski
(Szczypiorniści Padwy Zamość nadal mają szanse na awans do Orlen Superligi)
(Szczypiorniści Padwy Zamość nadal mają szanse na awans do Orlen Superligi) Padwa Zamość
Szczypiorniści Padwy Zamość zremisowali we własnej hali z Zagłębiem Lubin 29:29 w pierwszym starciu barażowego dwumeczu o awans do Orlen Superligi. Rewanż odbędzie się we wtorek na Dolnym Śląsku.

Gospodarze zakończyli rywalizację w Lidze Centralnej na drugiej lokacie, co jest największym sukcesem w historii klubu. Z kolei "Miedziowi" uplasowali się na przedostatnim miejscu w krajowej elicie. Oznaczało to więc, że obie ekipy czekają dwa barażowe pojedynki o miejsce w Orlen Superlidze na kolejną kampanię.

- Przystępujemy do tego meczu, jak do każdego innego, aby go wygrać - zapowiadał przed piątkowym bojem Zbigniew Markuszewski, trener Padwy. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie to bardzo trudne, gdyż gramy z zespołem z wyższej półki. Nie jesteśmy jednak bez szans. Przy pomocy naszej fantastycznej publiczności, najlepszej w Lidze Centralnej, jesteśmy w stanie ten mecz wygrać - dodał.

Pierwsza odsłona rozpoczęła się niezbyt dobrze dla zamościan, którzy w początkowych minutach przegrywali ze zdecydowanie bardziej doświadczonymi i ogranymi przeciwnikami 0:4. Od tego momentu żółto-czerwoni zdobyli jednak pięć goli z rzędu, wychodząc na prowadzenie 5:4.

Potem był jeszcze lepiej dla Padwy, która w 23. minucie miała już 4-bramkową zaliczkę (11:7). W dużej mierze była to zasługa fenomenalnie spisującego się w bramce zamojskiego golkipera, Mateusza Gawrysia. Do końca pierwszej połowy lubinianie zdołali zbliżyć się na jedno trafienie (12:13), ale i tak publiczność w hali OSiR mogłabyć usatysfakcjonowana postawą swoich pupili.

Po pięciu minutach gry w drugiej części gry, zamościanie nadal mieli bramkę przewagi i wciaż nie pozwalali przejąć inicjatywy Zagłębiu. Na kwadrans przed końcową syreną przyjezdni dopięli jednak swego i po raz pierwszy w drugiej połowie wyszli na prowadzenie (21:20).

Zaledwie trzy minuty później, Padwa ponownie była na plus dwa (24:22). Od tej pory serią 4:0 popisali się goście (26:24), którzy przewagę dwóch goli mieli jeszcze na 90. sekund przed zakończeniem spotkania (29:27). Team Zbigniewa Markuszewskiego nie poddał się i zdołał "wyszarpać" remis.

Rewanż w Lubinie odbędzie we wtorek, 28 maja (godz. 18). W przypadku identycznej różnicy bramek po 120 minutach gry, triumfatora dwumeczu wyłoni seria rzutów karnych.

KPR Padwa Zamość - KGHM Zagłębie Lubin 29:29 (13:12)

Padwa: Gawryś, Kozłowski - Czerwonka 7, Szymański 5, Małecki 4, Obydź 3, Bączek 2, Konkel 2, Morawski 2, Szeląg 2, Fugiel 1, Skiba 1, Adamczuk, Kłoda. Olichwiruk, Puszkarski. Kary: 12 min. Trener: Zbigniew Markuszewski

Zagłębie: Procho, Schodowski - Drozdalski 6, R. Krupa 5, Stankiewicz 5, Iskra 3, P. Krupa 3, Czuwara 2, Moryń 2, Pedryc 2, Gębala 1, Hlushak, Michalak. Kary: 8 min. Trener: Tomasz Kozłowski

Sędziowali: Wojciech Bloch (Nakło Śląskie) i Michał Solecki (Tarnowskie Góry)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Stand up 12.06 Berlin

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski