Pieniądze dla firm dotkniętych epidemią. LAWP ocenia wnioski o wsparcie. Przedsiębiorcy zapowiadają zawiadomienie organów ścigania

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Przedsiębiorcy poszkodowani przez pandemię tłumnie ruszyli po wsparcie
Przedsiębiorcy poszkodowani przez pandemię tłumnie ruszyli po wsparcie Małgorzata Genca
Udostępnij:
Przedsiębiorcy poszkodowani przez pandemię tłumnie ruszyli po wsparcie. Podczas czwartkowego naboru do Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości wpłynęło 15850 wnioskodawców o pomoc. Zarezerwowane w budżecie 74 mln zł rozeszły się w cztery sekundy. Część firm skarży się na nieprawidłowości.

Wstępną listę przedsiębiorstw zakwalifikowanych po pomoc finansową LAWP opublikował w piątek. Następnie urzędnicy rozpoczęli analizę dokumentów.

- Przystąpiliśmy do oceny wniosków. Jest ich bardzo dużo - informuje Katarzyna Kędzierska, dyrektor LAWP. Do analizy dokumentów zostali skierowani dodatkowi pracownicy z innych działów. Jeszcze w poniedziałek trwały szkolenia części personelu, która do tej pory nie miała do czynienia z systemem do przyjmowania wniosków. We wtorek ocena ma ruszyć pełną parą.

- W kolejnych dniach będziemy wzywać wnioskodawców o uzupełnienie dokumentów. Po otrzymaniu wezwania przedsiębiorcy będą mieli na to trzy dni - wyjaśnia dyrektor LAWP.

Kto pierwszy ten lepszy
W ciągu czterech sekund od uruchomienia systemu do składania wniosków o wsparcie wystąpiły 2272 podmioty. W tym czasie wyczerpał się budżet projektu. Nadzieję na otrzymanie świadczenia może mieć jeszcze 870 firm, które znalazły się na liście rezerwowej. Część przedsiębiorców uważa, że przyjęcie kryterium „kto pierwszy, ten lepszy” było błędem. Powołują się na przykład województwa mazowieckiego, gdzie o bezzwrotne dotacje mogą ubiegać się mikro i małe firmy działające w branżach turystycznej, hotelarskiej, gastronomicznej, wystawienniczo-targowej i artystycznej. Wnioski są przyjmowane do 7 sierpnia. Do rozdania jest 66 mln zł w ramach RPO.

Protest przedsiębiorców w Lublinie

Protest przedsiębiorców w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie...

- Czy wybór kryterium „kto pierwszy, ten lepszy” było słuszne? - zapytaliśmy Urząd Marszałkowski. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że takie rozwiązanie w kwietniu tego roku wypracowali wspólnie przedstawiciele regionów i Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Przewidziano wówczas, że o środki będą mogły się ubiegać wszystkie mikro i małe firmy, bez względu na obszar działalności, których obroty spadły o minimum 30 proc.

- Wprowadzenie pułapu wyższego niż określony przez MFiPR 30 proc. spadku obrotów, ograniczałoby dostępność dla podmiotów gospodarczych, które pomimo ciężkich warunków starają się i potrafią utrzymać na rynku. Przy tak zarysowanych zasadach oczywistym było, że podstawowym czynnikiem decydującym o procedowaniu wniosku będzie kolejność zgłoszeń. Każde inne rozwiązanie musiałoby już od początku wykluczać którąś z grup przedsiębiorców - wyjaśnia Remigiusz Małecki, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego.

Dodaje, że kryteria wyboru projektów zostały przyjęte 6 lipca. Wówczas strona rządowa, ani podmioty reprezentujące przedsiębiorców nie zgłosiły żadnych zastrzeżeń.

- Zarząd Województwa Lubelskiego stoi na stanowisku, że wypracowany wspólnie z MFiPR zakres finansowania kapitału obrotowego stanowi optymalne rozwiązanie. Dodatkowe limity i ograniczenia zastosowane w innych regionach zawsze będą rodzić wątpliwości i poczucie niesprawiedliwości - informuje Remigiusz Małecki.

To był już drugi nabór wniosków o wsparcie dla mikro i małych firm. Pierwszy został unieważniony z powodu problemów z zalogowaniem się do systemu i ataki robotów. Część przedsiębiorców skarży się na nieprawidłowości także w drugim naborze.

- Do kancelarii zgłaszają się ludzie, którzy czują się oszukani - przyznaje adw. Karol Peret. Mecenas reprezentuje firmy, którym udało się złożyć wnioski o dofinansowanie w poprzednim naborze. W imieniu swoich klientów zapowiada zawiadomienie organów ścigania o nieprawidłowościach przy organizacji konkursu. - O ile w pierwszym naborze mogliśmy pozwolić sobie na życzliwe prośby do zarządu województwa, o tyle w drugim naborze weszliśmy tak głęboko w grunt prawa karnego, że ciężko będzie z niego wyjść - utrzymuje adwokat.

- Na ten moment LAWP nie rozważna anulowania konkursu – zastrzega rzecznik Urzędu Marszałkowskiego.

Atak robotów
Pierwszy nabór został unieważniony m.in. z powodu prób oszustwa. Systemy zaczęły wykrywać działanie robotów, które prawdopodobnie uruchomili niektórzy wnioskodawcy, żeby zwiększyć swoje szanse na złożenie wniosków. Informatycy wykrywali tysiące takich robotów. Podczas drugiego naboru również doszło do ataków na serwery, ale tylko dwóch i nie zakłóciły one pracy systemu. Mimo to Biuro Bezpieczeństwa w Urzędzie Marszałkowskim zgłosiło oba incydenty do Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej. NASK jest państwowym instytutem badawczym, który dba o bezpieczeństwo w internecie.

- Dodatkowo od 30 lipca w Departamencie Cyfryzacji i Usług IT Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego w Lublinie jest prowadzony audyt zgodności systemu LSI2014 z obowiązującymi przepisami dla systemów teleinformatycznych - mówi Remigiusz Małecki.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Oczywiście, że kryterium "kto pierwszy ten lepszy" to idiotyczne rozwiązanie. Ale żeby to zrozumieć trzeba mieć nieco "oleum we łbie" lub znać specyfikę prowadzenia działalności gospodarczej.Jedynym rozsądnym kryterium powinna być wysokość utraconego przychodu. W pierwszej kolejności wsparcie otrzymują Ci co stracili 100%, potem 99%, 98%.... i tak do wyczerpania środków. Ten nabór powodował, że firma która straciła 100% przychodów - była zamknięta na mocy rozporządzenia Ministra Zdrowia - nie otrzymała wsparcia, bo wzięła go firma ze spadkiem przychodów 31%, która miała szybszy internet!. NONSENS. Ale taka jest pisowska logika...

Dodaj ogłoszenie