Pracownicy i klienci skarżą się na kancelarię prawną z Lublina

Piotr Nowak
Przed siedzibą firmy zgromadzili się pracownicy kancelarii, którzy domagali się zapłaty zaległych pensji PN
Skargi klientów i żądania zapłaty od pracowników - z takimi problemami mierzy się jedna z kancelarii prawnych w Lublinie. Zatrudnieni mówią o nieprawidłowościach, szef unika odpowiedzi, a prokuratura prowadzi postępowanie.

W czwartek w siedzibie kancelarii w centrum Lublina interweniowała policja. Funkcjonariuszy wezwał były pracownik, który poskarżył się, że przełożony stosuje wobec niego przemoc fizyczną.

- Jechałem samochodem służbowym. W trakcie jazdy Tomasz P. wyłączył mi silnik. Groziło to wypadkiem. Przyszedłem do firmy wyjaśnić tę sytuację - wyjaśnia Piotr, były pracownik kancelarii. Na miejscu spotkał się z Tomaszem P. Doszło do kłótni, która przerodziła się w przepychankę. Następnie pracownik wezwał policję. Wszystkiemu winne emocje, które wśród zatrudnionych w kancelarii narastają już od kilku dni.

- Dziesiątego minął termin wypłaty, a część z nas nadal nie dostała pieniędzy. Zbliżają się święta, każdy ma swoje wydatki, a nie mam nawet z czego zapłacić za mieszkanie - skarży się jeden z pracowników. W podobnej sytuacji jest więcej osób, które przyszły przed siedzibę firmy. Siedem osób złożyło wypowiedzenia i domaga się wypłaty zaległych pensji. - Jesteśmy zatrudnieni na umowę zlecenie, a pracujemy jak na pełny etat. Czyli od poniedziałku do piątku od godz. 8 do 16 - przyznaje Joanna, która odpowiadała za kontakty z klientami. Dodaje, że zarzutów pod adresem kancelarii jest znacznie więcej.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE ->>

Według byłych pracowników kancelarii, zdarzały się przypadki oszukiwania klientów. Na przykład, kiedy poszkodowany przyszedł po pojedynczą poradę prawną usłyszał, że będzie to go kosztowało 300 zł. Po podpisaniu umowy okazało się, że wykupił roczny abonament po 300 zł miesięcznie. Jednak nawet taka opłata nie gwarantuje odzyskania pieniędzy za odszkodowanie. Część klientów skarży się, że firma owszem, wywalczyła pieniądze za ubezpieczenie, ale nie przelała ich na konto poszkodowanych. To powoduje frustrację. Pracownicy z którymi rozmawialiśmy twierdzą, że nie ma dnia, żeby do kancelarii nie przyszedł niezadowolony klient.

Dużo negatywnych komentarzy pracowników można znaleźć na stronie najgorsza-praca.pl. Wśród nich: „Przetrzymują pieniądze, nie wypłacają zgodnie z umową” i „Radzę trzymać się z daleka. NIE PŁACĄ!”. Z drugiej strony, nie brakuje też pozytywnych opinii: „Bardzo dobrze wspominam naszą współpracę” - napisał Dawid. „Dzięki kancelarii uzyskałem odszkodowanie” - stwierdził Darek.

Firma ma siedzibę w Lublinie, gdzie pracuje kilkanaście osób, ale przedstawicieli handlowych ma w całej Polsce. Formalnie prezesem spółki jest Aneta P., ale faktycznie działalnością kieruje prokurent Tomasz P. To właśnie jego zapytaliśmy o domniemane nieprawidłowości w firmie. - Takie sytuacje nie miały miejsca - stwierdził Tomasz P. Zastrzegł, że nie ma dowodów na jakiekolwiek oszustwa. Odmówił odpowiedzi na kolejne pytania i zakończył rozmowę.

CZYTAJ TEŻ: Pracownicy prokuratur też będą protestować i szukać pracy w sklepach

W czwartek byli zatrudnieni złożyli skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Zastanawiają się nad wytoczeniem firmie procesu zbiorowego. Pan Piotr, który rano zawiadomił policję o przepychance w kancelarii, również rozważa zgłoszenie sprawy do sądu.

- Pan nie doznał żadnych obrażeń, otrzymał informację w jaki sposób może dochodzić swoich roszczeń - informuje nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik KWP w Lublinie. Postępowanie karne dotyczące działalności kancelarii prowadzi Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Kurier Lubelski

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
unikajcietejfirmy

Oszuści i naciągacze nie mający wiele wspólnego z prawem.

x
x

Osoby, które idą na rozmowę o pracę [...]

P
Pracownik

Żeby z naiwnym klientem podpisać umowę to dyro z otwartymi rękami zaprasza A jak na drugi dzień ktoś ogarnie że padł ofiarą oszustwa i przychodzi dokument unieważnić to siedzi zamknięty w swoim gabinecie twierdząc że jest bardzo zajęty i wyrecza się konsultantami którzy z prawem mają niewiele wspólnego do głupich tłumaczeń że jest to niemożliwe

r
rekin

Na gowork o rodzinnym centrum odszkodowan pisza. Nie placi pracownikom i wydymal obligatoriuszy

q
qwerty

w google takie nazwisko wyskakuje

o
odPOwiadam

ale technik hotelarstwa czy dekarz nie wspólpracuje z mafiami wyludzajacymi mieszkania jak notariusze (a tak sie zdarzało)

B
Boguś

No to nasz lubelski rekin biznesu dopiero popłynie. Tomek likwiduj biznes, znajdź uczciwą pracę, weź kredyt i zacznij spłacać długi bo odsetki i koszty dopiero ci rosną.

A
Adwokat

Nie dajcie się zastraszyć, będzie próbował , Uwaga!

o
on

Czy zarząd sp. z o.o. nie odpowiada całym swoim majątkiem?

E
Ela

Z tego względu spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest bardzo korzystną formą prowadzenia działalności gospodarczej. Jeśli inwestycja, dla której spółka została utworzona się uda, to wspólnicy podzielą między siebie zyski. Jeżeli inwestycja się nie powiedzie a spółka zbankrutuje, to i tak wspólnicy nie będą odpowiedzialni za powstałe długi spółki - stracą tylko to, co w nią zainwestowali. Wspólnicy mogą być pociągnięci do odpiwdzialności jedynie tylko w kilku określonych przypadkach np. w przypadku nie postawieniu firmy na czas w stan upadłości. CZY TO JEST MOZLOWE ? Boje się ;(

o
odszkodowaniainfo.pl

Karina Ł
Inga Dz.
Legartis
i za chwilę następne:(

s
student v roku

Najgorsze jest to, że statystyczny Kowalski nie rozróżnia Kancelarii Prawnej, którą może prowadzić dekarz albo technik hotelarstwa (i zazwyczaj tak jest) od Kancelarii Radcy Prawnego czy Adwokata, którego przygotowanie do zawodu, odpowiedzialność i sposób funkcjonowania, w tym wynagrodzenie, obowiazek zachowania tajembicy, są ściśle określone przez prawo. No, ale adwokat, radca prawny czy notariusz nie może wystawić baneru reklamowego: porada prawna 50 złotych, tak jak to robią te wszystkie szemrane kancelarie odszkodowawcze. Cóż, chciwy traci dwa razy, może ta sytuacja skłoni trochę ludzi do zastanowienia się komu powierzyć swoje sprawy.

j
jn

ja mam dowody na ich oszustwa, wszystko na mailu, cała korespondencja,w każdej chwili do wglądu
plus setki rozmów telefonicznych itd.

C
Cleo

Co to za bełkot?

P
Poppy

Wreszcie ktoś o tym napisal! Ja tez ostrzegam!

Dodaj ogłoszenie