Pustki nad Zalewem Zemborzyckim. Lublinianie wzięli sobie do serca apele o pozostanie w domach

Łukasz Kaczanowski
Łukasz Kaczanowski
Normalnie w taką pogodę, jaka panowała w sobotę, nad Zalewem Zemborzyckim można byłoby spotkać tłumy spacerowiczów, biegaczy, rowerzystów. Jednak nie tym razem.

Zgodnie z wprowadzonymi kilka dni temu ograniczeniami w związku z walką z pandemią koronawirusa, wychodzenie z domu powinno być ograniczone do absolutnego minimum. Obowiązuje też zakaz przebywania w parkach, zieleńcach, na promenadach, bulwarach, w ogrodach botanicznych i zoologicznych, czy ogródkach jordanowskich. Zakaz obejmuje również plaże. W piątek wprowadzono zakaz wchodzenia do lasów.

Lublinianie najwyraźniej stosują się do tych zasad, bo w sobotę nad Zalewem Zemborzyckim można było spotkać jedynie pojedyncze osoby. To, jak mieszkańcy traktują obostrzenia, kontroluje policja. Za złamanie zakazów grozi kara od 5 do nawet 30 tys. zł

Czytaj także

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie