Radni sejmiku nie przyjęli stanowiska przeciwko „piątce dla zwierząt”

Aleksandra Dunajska - Minkiewicz
Aleksandra Dunajska - Minkiewicz
Konrad Sławiński
Sejmik województwa nie przyjął we wtorek apelu do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy „piątka dla zwierząt”. Zaważył głos radnych PiS.

Nadzwyczajną sesję sejmiku województwa zwołano we wtorek na wniosek radnych PSL wspieranych przez kilku samorządowców z KO. Głównym tematem miała być tzw. „piątka dla zwierząt” zwana też „piątką Kaczyńskiego”. To przygotowana przez PiS nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt zakładająca m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, prowadzenie uboju rytualnego tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i zakaz trzymania zwierząt domowych na stałe na uwięzi. Zmianom w prawie sprzeciwiają się rolnicy.

W czasie ponadtrzygodzinnej debaty głos zabrał m.in. Gustaw Jędrejek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

- „Piątka dla zwierząt” została najpierw wyrzucona do kosza, z czego się bardzo cieszyliśmy. Ale teraz okazuje się, że wraca, co nas bardzo niepokoi. Jest tam wiele zapisów bardzo szkodliwych dla rolnictwa – podkreślał. - Proponujemy, żeby w ogóle zaprzestać prac nad tą ustawą – po pierwsze dlatego, że jest niekorzystna dla rolników, po drugie - jesteśmy w okresie pandemii co nie sprzyja debacie na ten temat – apelował.

Rafał Stachura, rolnik i prezes Lubelskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka oceniał, ze zakaz prowadzenia uboju rytualnego na eksport spowoduje zmniejszenie przychodów rolników. - Spadek nawet o 1 zł ceny kilograma żywca wołowego oznacza dla hodowcy 150 tys. zł straty rocznie – wyjaśniał. Dodał, że hodowcy mają już teraz problem ze sprzedażą cieląt. - Nie mamy co z nimi zrobić. Czy mamy je usypiać? - pytał.

- Ta ustawa to wyrok nie tylko na polskich hodowców, ale też konsumentów, bo wzrosną ceny drobiu i wołowiny. A dobrostan zwierząt wcale się dzięki niej nie poprawi – argumentowała Bożena Lisowska, radna KO. - Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt jest potrzebna, ale powinna być wypracowana w debacie z udziałem rolników, organizacji pozarządowych, stowarzyszeń branżowych – dodała.

Tomasz Solis, radny PiS oraz przedstawiciel Związku Sadowników RP ripostował, że „powinniśmy do tego tematu podejść z otwartą głową”. Mówiąc o hodowli zwierząt futerkowych sugerował, że przedsiębiorcy mogą się przebranżowić.

- Ale na przykład pan Rafał Stachura zrobił inwestycje życia, pobudował obory na kilkaset sztuk bydła i prawdopodobnie na inną branżę się już nie przestawi – odpowiadał mu Sławomir Sosnowski, radny PSL. - Czy twórca ustawy pomyślał o rekompensatach dla właścicieli ferm norek? Nie takie działania powinno się podejmować w dobie kryzysu – dodał.

Apelu nie będzie

Na zakończenie sesji radni głosowali nad przyjęciem apelu do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie „piątki dla zwierząt”. Za jego przyjęciem byli radni PSL i część Koalicji Obywatelskiej. Przeciwko – radni PiS.

- To działanie na szkodę lubelskich rolników, tych, którzy Was wybrali do tej zaszczytnej funkcji. Tak im się teraz odwdzięczacie - mówił do radnych PiS Marek Kos z PSL.

- To, że głosowaliśmy przeciw nie oznacza, że nie leży nam na sercu dobro polskiego rolnika. Nie uważamy też, że ta ustawa jest doskonała – odpowiadał Tomasz Solis z PiS. - Dołożymy starań żeby poprawić ustawę w sposób przewidziany procedurami politycznymi i prawnymi – zapowiedział.

Czytaj także

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Brexit zmieni zasady handlu polską żywnością

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

bardzo zła i pochopna oraz neiprzemyslana decyzja. Produkja futra jest strasznie szkodliwa dla naszej gleby a do tego zuzywa sie hektolitry wody, naprawde warto ? Dlaczego rzad nie poruszył tych podstawowych spraw?

G
Gość

sebek jessiką teraz beda nadal kupować psy z pseudohodowli, amy bedziemy te bezpańsskie z naszych podatków utrzymywac... no dramat

G
Gość

no to rozwój hodowli i innych ferm futerkowych jak widać bedzie działac, a szkoda..