Szybka kolej do Warszawy. Firma remontująca tory w postępowaniu upadłościowym

Sławomir Skomra
Michał Pawlik/zdj. ilustracyjne
Włoska firma remontująca trasę kolejową z Lublina do Otwocka ma kłopoty. Umowa nie została jeszcze zerwana, ale Astaldi ma poważne kłopoty w swoim kraju.

Decyzji jeszcze nie ma, ale firma Astaldi poinformowała polską kolej, że wszczęto wobec niej postępowanie upadłościowe. A to ta firma remontuje tory Lublin - Dęblin.

W poniedziałek po południu gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że Astaldi zerwała umowę z PKP Polskie Linie Kolejowe na remont części torów z Lublina do Otwocka.

Niedługo potem kolejowa spółka wyjaśniała, że umowa obowiązuje, ale są informacje, że na wniosek Astaldi wszczęto we Włoszech postępowanie zmierzające do ochrony jej przed wierzycielami w oparciu o włoskie prawo upadłościowe, układowe.

- PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. intensywnie i szczegółowo analizują sytuację Astaldi S.p.A na polskich inwestycjach kolejowych, dotyczy to kontraktów na linii Lublin – Warszawa i Poznań – Wrocław - dodała kolejowa spółka.

PKP PLK analizuje też dokładnie informacje o wykonanych przez Włochów pracach na kolejowych trasach. - W PKP Polskich Liniach Kolejowych S.A. działa specjalny zespół, który zajmuje się obecną sytuacją oraz szczegółowo sytuacją podwykonawców Astaldi na obu kontraktach. Spółka zrobi wszystko, by zabezpieczyć interesy podwykonawców - zapewnia kolejowa spółka.

Zerwanie umowy jest jednak realne. Już latem pisaliśmy i opóźnianiach na tym odcinku. Kolej i Astaldi tłumaczyły, że wynikają one z tego że np. na placu budowy natknięto się na „niezidentyfikowane wcześniej kable sieci obcych operatorów i podziemne budowle”. Ale przyczyn obsuwy było więcej. Ustaliśmy np. że włoski wykonawca nie płaci na czas polskim podwykonawcom, a ci nie chcąc pracować bez zapłaty zatrzymywali roboty.

Przez to właśnie remont linii kolejowej nr 7 miał się zakończyć z styczniu 2019 r. Teraz mówi się raczej o czerwcu przyszłego roku.

Odcinek Lublin – Dęblin jest jednym z dwóch na jakie została podzielona cała trasa do Otwocka. Na drugiej części remontowanej trasy prace idą sprawniej, ale bez odcinka dęblińskiego nie zostanie przywrócony ruch kolejowy z Lublina do Warszawy. Pociągi nadal będą musiały kursować objazdem przez Łuków.

Co się stanie jeśli umowa zostanie zerwana? Lubelscy kolejarze nie są dobrej myśli: - remont potrwa jeszcze dwa lata. Trzeba wszystko zinwentaryzować, ogłosić nowy przetarg i podpisać umowę - mówił nam w poniedziałek jeden z nich pracujący przy inwestycjach. - Możemy remont dokończyć własnymi siłami, ale potrzebna jest kasa a tej nie ma - narzekał.

Przypomnijmy tylko, że celem modernizacji linii nr 7 jest skrócenie czasu podróży między Lublinem a Warszawą do 90 minut. Ta operacja nosi nieformalną nazwę „szybka kolej”.

Cały projekt kolejowy Otwock - Lublin ma kosztować 3,4 mld zł, z czego za swoje usługi Astaldi powinna otrzymać 930,5 mln zł.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bleeee
Terroryzujący mieszkańców wsi i wiosek.
a
antek
Bo byś nie pisał takich głupot.. Co do zasady Włosi są różni w zależności od regionu jeśli idzie o pracę, podejście do życia, rodziny czy kasy... Tu widać że firma w momenncie już skladania dokumentów do przetargu miała problemy, jest notowana na włoskiej giełdzie więc łatwo to można sprawdzić..
J
Jaja
Na szczęście dzisiaj Dziewczyny poznaje się w dyskotece, w pubach, w pracy, a nie przy budowie torów kolejowych. Co za myślenie. Jesus Krajz.
Y
Yyy
W czasie, gdy u nas oddano CMK, która nie miała być dla pociągów dalekobieżnych, ale dla ruchu towarowego, we Włoszech uruchomiono przewozy z prędkością ponad 200km/h. Lata 70e. Więc nie pisz bzdur, jaka to wspaniała była Polska kolej, bo nie była.
Y
Yyy
Kasa byla, ale na wykonanie prac w trybie przetargowym z ogromnym dofinansowaniem unijnym. Natomiast jezeli PKP chce cos zlecic z wolnej reki, to musi za to zaplacic z wlasnej kieszeni. A w kieszeni PLK sa pustki.
A
Adam
Przecież ten naród to lenie śmierdzące i mamusie które wychowują facetów na maminsynków, którzy siedzą na garnuszku rodziców w rodzinnym domu i do 40 roku życia. Naród u którego słowo klucz to jest"jakoś tam będzie "a słowa "co masz zrobić dzisiaj zrób jutro, będziesz miał dwa dni wolnego " jest ich dewizą. W dodatku naród który miał armię w czasie II wojny światowej i "ruch oporu" równie słynny jak ruch oporu i wojsko Francuskie z którego tak się nabijano w serialu komediowym "Alo Alo ".Więc nikt nie powinien Włochów i Francuzów traktować poważnie bo na to nie zasługują.
E
EKOLOG
Która partia będzie dumna z nowego przystanku PKP Lublin Zachód w lesie bez dojazdów i parkingów. Na przecięcie wstęgi przyleca helikopterem?
A
Aaaaa
to w jaki sposób zweryfikowano Włochów w przetargu??? Kto podpisał dokumenty z polskiej strony?? kto i jak weryfikuje dotychczas wydaną kasę? no i kiedy w końcu kiedy będzie to połączenie z Wwą nosz ..wa nie mieszkamy na Białorusi...
K
Karol
janusze/ inżyniery projektowali ...
g
gucio
kasy, co by remontować własnymi siłami nie ma, ale żeby płacić włochom , to zdaje się była ?
J
Jan
Zanim oddadzą trasę powstaną osiedla przed planowanym przystankiem PKP Lublin Zachód. Wszyscy będą zdziwieni dlaczego stacja powstała w lesie bez dojazdów i parkingów skoro było dużo wolnego miejsca przed lasem.
a
adam
No i Pięknie K...a Pięknie
M
Malkontent
Nowy przetarg później odwołania i 5 lat minie (wariant optymistyczny) jak będziemy mogli normalnie pociągiem wyjechać z Lublina i nie tylko do Warszawy
a
aaa
Pieniądze wyprowadzone , winnych nie ma . A ci co włożyli czas i materiał w dotychczas wykonane roboty zostaną z długami tak jak na autostradach . Tam gdzie są duże pieniądze tam są zawsze przekręty i nigdy nikt za nic nie odpowiada.
Z
Zygmunt
Wszystko to wina tych przetargów i prywatnych, zagranicznych wykonawców. Za komuny drogi i linie kolejowe budowało wojsko (specjalne brygady drogowe, kolejowe i mostowe) oraz więźniowie. Pomagali zwykli ludzie, a nawet dziatwa szkolna. Na czynach społecznych rodziły się przyjaźnie, nowe znajomości, chłopaki poznawali dziewczyny. Obejrzyjcie filmiki na YouTube jak cały naród budował np. LHS. Polska jako pierwszy kraj w Europie zbudowała od podstaw linię kolejową typu high-speed, czyli Centralną Magistralę Kolejową, kiedy to Francuzi dopiero raczkowali ze swoim TGV. Przed wojną w ekspresowym tempie zbudowano magistralę węglową z Górnego Śląska do nowego portu w Gdyni.
Dodaj ogłoszenie