Udany weekend trzecioligowców z regionu. Przegrała tylko Chełmianka

Marcin Puka
Dziennik Nowiny
W 11. kolejce trzeciej ligi, trzy zespoły z naszego regionu walczyły na wyjazdach. Ich spisały się wybornie, odnosząc trzy zwycięstwa (Podlasie Biała Podlaska, Stal Kraśnik i Wisła Puławy). Przed własną publicznością wygrały Avia Świdnik i Orlęta Radzyń Podlaski. Kolejny raz z tym sezonie punkty zgubił Motor Lublin (domowy remis z Wisłą Sandomierz), co może być kosztowne w końcowym rozrachunku. Porażki doznała Chełmianka, ulegając przed własną publicznością liderowi tabeli, Hutnikowi Kraków.

Avia Świdnik - Soła Oświęcim 1:0 (1:0)
Bramka: Białek 41
Avia: Wójcicki - Jarzynka, Mykytyn, Lusiusz, Drelich, Głaz, Szymala (77 Kołodziej), Maluga, Mroczek, Białek, Prędota (88 Koczon)
Soła: Al-Ani - Skiba (46 Gaudyn), Kowalczyk, Szymczak, Duda (46 Płonka), Ceglarz, Skrzypniak, Rogala (70 Stankiewicz), Kuczak, Szela (80 Nowak), Wójcik
Żółte kartki: Jarzynka, Głaz, Mroczek - Stankiewicz
Czerwona kartka: Głaz 89 za drugą żółtą kartkę

Drugi mecz i drugie zwycięstwo. To dorobek trenerski Tomasza Bednaruka, prowadzącego Avię Świdnik. W niedzielę, żółto-niebiescy wygrali u siebie z Sołą Oświęcim 1:0, spychając ekipę z Małopolski na ostatnią lokatę w tabeli.

Pierwsza zaatakowała Soła, ale bardzo niecelnie strzelał Sebastian Kowalczyk, a uderzenie Adriana Wójcika zostało zablokowane. Z każdą upływającą minutą inicjatywę przejmowali miejscowi. Najpierw minimalnie celu chybił Wojciech Białek, a następnie "główkował" zupełnie pozostawiony bez opieki w polu karnym Piotr Prędota (za lekko żeby pokonać bramkarza).

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, Avia dopięła swego. Szybką kontrę wyprowadził Krystian Mroczek, a sytuację sam na sam z golkiperem wykorzystał Białek. Za chwilę wynik powinien podwyższyć Mroczek, jednak nie wykorzystał dobrej okazji.

Po zmianie stron wciąż dominowała ekipa z lotniczego miasta. Gole mogli zdobyć m.in. Kacper Drelich, Mroczek, Białek, Dominik Maluga, Prędota czy Daniel Koczon. Ostatecznie miejscowi zadowoli się skromnym zwycięstwem, chociaż w doliczonym czasie gry goście... wyrównali za sprawą Eryka Ceglarza. Sędzia uznał jednak, że wcześniej faul popełnił Wójcik.

Orlęta Radzyń Podlaski - Spartakus Daleszyce 2:1 (2:0)
Bramki: Panufnik 11, Ciborowski 45 - Blicharski 80
Orlęta: Stężała - Ciborowski, Kursa, Panufnik, Szymala, Rycaj, Sułek (24 Kaganek), Korolczuk, Ilczuk (89 Waniowski), Kalita (76 Jaworski), Wojczuk (81 Perin)
Spartakus: Pietras - Krzeszowski 4 (86 Rosół), Cedro, Bednarski, M. Zawadzki, Zdeb (67 Kobryń), W. Wołowiec (82 Sitarz), Ł. Zawadzki, Paprocki (72 Boksiński), Blicharski, Jeziorski
Żółte kartki: Kursa - Krzeszowski, Cedro
Czerwona kartka: Bednarski 90 za niesportowe zachowanie

Orlęta Radzyń w sezonie 2018/19 są niepokonane na własnym boisku. W sobotę, podopieczni Rafała Borysiuka pokonali przed własną publicznością Spartakusa Daleszyce 2:1. To trzecie zwycięstwo biało-zielonych w trwającej kampanii i zarazem trzeci triumf na własnym boisku.

Początek spotkania był wymarzony dla ekipy z Radzynia Podlaskiego. W 11. minucie po dośrodkowaniu Jakuba Szymali piłkę głową do siatki skierował Michał Panufnik, ale trzeba zaznaczyć, że przy wydatnej pomocy bramkarza gości (z powodu kontuzji w ich szeregach zabrakło najlepszego strzelca, Bartosza Sota).

Goście próbowali doprowadzić do wyrównania. Parę razy było groźnie w polu karnym Orląt, ale miejscowi dzielnie się bronili. Biało-zieloni mogli natomiast podwyższyć prowadzenie, ale niecelnie uderzali Panufnik i Bartosz Ciborowski. Ten ostatni jednak w końcu zdołał skierować piłkę do siatki w ostatniej akcji pierwszej połowy.

Po zmianie stron zespół z Kielecczyzny przeważał, jednak długo nie przekładało się to na kontaktowe trafienie. W 80. min. było już tylko 1:2, a Krzysztof Stężała został pokonany bezpośrednim strzałem z rzutu rożnego autorstwa Kamila Blicharskiego.

Końcówka meczu była bardzo nerwowa. Obydwie ekipy miały swoje szanse na kolejne gole, ale ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.

Chełmianka - Hutnik Kraków 1:2 (1:1)
Bramki: Budzyński 33 - Kurek 36, Pachowicz 61
Chełmianka: Szymkowiak - Kursa, Jabkowski (59 Kwiatkowski), Uliczny, Kotowicz, Budzyński (59 Kocoł), Kompanicki, Myszka, Niewęgłowski, Koszel, Zawiślak (78 Aftyka)
Hutnik: Zając - Ptak, Jaklik, Bienias, Tetych, Marszalik (89 Radwanek), Świątek, Kędziora, Gawęcki, Sobala (18 Kurek), Pachowicz (78 Linca)
Żółte kartki: Jabkowski - Sobala, Świątek

Drugi mecz z rzędu przegrała Chełmianka. Drużyna prowadzona przez Artura Bożyka nie sprostała u siebie liderowi tabeli Hutnikowi Kraków. Gospodarze prowadzili po golu Michała Budzyńskiego, ale później to goście dwukrotnie pokonali Jakuba Szymkowiaka. 18-latek po raz pierwszy w tym sezonie stanął między słupkami zastępując kontuzjowanego Damiana Drzewieckiego.

Niedzielną potyczkę (po raz pierwszy w historii obydwa zespoły zmierzyły się ze sobą) lepiej rozpoczęli goście. Chełmianka od straty bramki uratowała poprzeczka po strzale Jakuba Ptaka.

Hutnik miał sporego pecha. W 15. min. Kamil Sobala, najlepszy snajper krakowskiej drużyny zderzył się z golkiperem Chełmianki. Po meczu okazało się, że napastnik złamał prawą rękę i w rundzie jesiennej nie pomoże już kolegom. A w 33. min. przyjezdni przegrywali 0:1 po "główce" Budzyńskiego i niepewnej interwencji Mateusza Zająca.

Ekipa z Suchych Stawów szybko się podniosła. Piłkę zacentrował Bartosz Tetych, a na listę strzelców wpisał się zmiennik Sobali, Tomasz Kurek. Tuż przed końcem pierwszej połowy 19-letni skrzydłowy posłał piłkę tuż obok bramki.

Goście mocno mobilizowali się w szatni, chcąc wygrać dla Sobali. I tak się ostatecznie stało. Najpierw pomylił się Kurek, a następnie po składnej akcji Krzysztof Piątek zagrał futbolówkę wzdłuż bramki, a formalności dopełnił Grzegorz Marszalik.

Dziesięć minut później wydawało się, że będzie 1:3. Szymkowiak sfaulował Krzysztofa Świątka. Bramkarz Chełmianki zrehabilitował się broniąc rzut karny wykonywany przez Łukasza Kędziorę.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Stal Kraśnik 0:2 (0:2)
Bramki: Szewc 29, Maj 34
KSZO: Zacharski - D. Cheba, Kardas, Mężyk (46 Smuczyński), P. Cheba (46 Burzyński), Łokieć , Puton (71 Dziadowicz), Madej, Bełczowski (88 Ziółkowski), Dybiec, Grunt (82 Kapsa)
Stal: Ciołek - Gajewski (42 Adamczuk), Mazurek, Pietroń, Lutsyk, Wawryszczuk, Szewc (63 Czelej), Nowak (85 Misiak), Skrzyński, Król, Drozd (20 Maj, 83 Gąska)
Żółte kartki: P. Cheba, Smuczyński, Dybiec

Cenne trzy punkty z ciężkiego terenu, jakim jest Ostrowiec Świętokrzyski wywiózł beniaminek z Kraśnika. Stal potrzebowała zaledwie pięciu minut, żeby po golach Daniela Szewca i Arkadiusza Maja pokonać KSZO 2:0.

Początek konfrontacji należał do miejscowych. Kraśniczanie jednak mądrze się bronili i nie dopuszczali do większego zagrożenia pod własną bramką. Niestety od 20. min. musieli grać bez jednego z najlepszych swoich zawodników. Filip Drozd musiał opuścić boisko z powodu kontuzji, a godnie, jak się później okazało, zastąpił go Arkadiusz Maj.

To nie podłamało przyjezdnych. W 29. min. objęli oni prowadzenie po celnym strzale z 16 metrów Daniela Szewca. Za chwilę sytuację sam na sam z Konradem Zacharskim wykorzystał Maj i miejscowi kibice przecierali oczy ze zdumienia. Faworyt przegrywał już 0:2.

KSZO ruszyło do ataków, jednak nic z nic nie wynikało. Kraśniczanie wybijali gospodarzy z rytmu, ale znów mieli pecha, ponieważ znów murawę musiał opuścić kolejny kontuzjowany zawodnik (Jakub Gajewski). Po pierwszej połowie przyjezdni prowadzili dwoma trafieniami.

Druga odsłona batalii to mądra, konsekwentna postawa Stali. Wynik mógł podwyższyć m.in. Maj (przegrał pojedynek oko w oko z golkiperem KSZO), ale ostatecznie mecz zakończył się wynikiem ustalonym jeszcze w pierwszej części gry.

Wiślanie Jaśkowice - Podlasie Biała Podlaska 1:2 (0:1)
Bramki: Bator 82 - Czułowski 24, Kruczyk 54
Wiślanie: Napieralski - Kuliszewski, Galos, Sikora, P. Morawski, Szewczyk, Żaba (79 Białek), Krasuski (57 M. Morawski), Balawender (57 Bator), Bębenek (57 Czarnecki), Wcisło (57 Stanek)
Podlasie: Wrzosek - Renkowski, Chyła, Konaszewski, Andrzejuk (80 Dmitruk), Komar, Mitura, Czułowski (87 Kosieradzki), Nieścieruk (46 Leśniak), Dmowski (46 Tkaczuk), Kruczyk (62 Syryjczyk).
Żółte kartki: Białek - Nieścieruk, Dmowski

Drugie zwycięstwo (a pierwsze pod wodzą Przemysława Sałańskiego, który 7 września 2018 roku zastąpił Tomasza Złomańczuka) odniosło Podlasie Biała Podlaska. W sobotę, biało-zielono-żółto-czerwoni ograli w Skawinie Wiślań Jaśkowice 2:1. Pozwoliło to drużynie z Białej Podlaskiej opuścić ostatnie, osiemnaste miejsce w tabeli, co dobrze rokuje na przyszłość.

W sobotnie popołudnie więcej z gry miało Podlasie i już do przerwy powinno prowadzić kilkoma bramkami, chociaż pierwszą dogodną szansę mieli miejscowi. Strzał Krzysztofa Szewczyka z 20 metrów padł łupem Macieja Wrzoska.

Przyjezdni prowadzili od 24. min. Goście wykorzystali stratę piłki w środku pola przez jednego z graczy z Jaśkowic i przeprowadzili składna akcję. Kamil Dmowski odnalazł Patryka Czułowskiego, a ten ostatni mimo, że przeszkadzał mu obrońca strzałem z 15. metrów skierował piłkę do siatki.

Ekipa z Małopolski mogła doprowadzić do remisu, ale niecelnie "główkował" Maciej Wcisło, a uderzenie Pawła Galosa z 18 metrów przeszło obok bramki.

Podlasie drugi cios zadało na początku drugiej odsłony spotkania. Paweł Komar z własnej połowy boiska posłał długą piłkę do Marcina Kruczyka, który po indywidualnej akcji strzelił po ziemi tuż przy słupku i było 0:2.

Gospodarzy stać było na honorową bramkę za sprawą Jakuba Batora. Goście odpowiedzieli strzałem Bartłomieja Tkaczuka, ale Łukasz Sikora wybił piłkę sprzed linii bramkowej.

Wygrana (pierwsza była w 1. kolejce) jest tym cenniejsza, iż została odniesiona nad zespołem, którego celem także jest pozostanie na centralnym szczeblu rozgrywek.

Pozostałe wyniki 11. kolejki III ligi
Motor Lublin - Wisła Sandomierz 1:1 (0:0)
(Rak 83 - Nogaj 66)
Wólczanka Wólka Pełkińska - Wisła Puławy 1:2 (0:1)
(Słysz 67 - Szymankiewicz 30, Mażysz 72)
Stal Rzeszów - Sokół Sieniawa 3:0 (2:0)
(Płonka 8, Ceglarz 35, 48)
Podhale Nowy Targ - Czarni Połaniec 3:0 (1:0)
(Bedronka 44, Barbus 71, Przybylski 79)

12. kolejka (13-14 października)
Motor - KSZO (sobota, godz. 17), Podlasie - Orlęta (sobota, godz. 12), Wisła P. - Wiślanie (niedziela, godz. 15), Stal K. - Stal Rz. (niedziela, godz. 15), Spartakus - Avia (sobota, godz. 15), Sokół - Chełmianka (niedziela, godz. 15), Wisła S. - Soła (niedziela, godz. 15), Czarni - Wólczanka (sobota, godz. 15), Hutnik - Podhale (sobota, godz. 15)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie