MKTG SR - pasek na kartach artykułów

32. kolejka 3. ligi: Klasyczny hat-trick 42-latka

Marcin Puka
Marcin Puka
Wojciech Białek skończył właśnie 42. lata, a dwa dni później ustrzelił hat-tricka na boiskach trzeciej ligi
Wojciech Białek skończył właśnie 42. lata, a dwa dni później ustrzelił hat-tricka na boiskach trzeciej ligi Avia Świdnik
W 32. kolejce trzeciej ligi, grupy IV, Świdniczanka zdobyła kolejny punkt przybliżający ją do utrzymania. Natomiast Chełmianka zawiodła swoich kibiców wysoką domową porażką. W Sieniawie hat-tricka ustrzelił napastnik Avii, Wojciech Białek, który dwa dni wcześniej skończył 42 lata!

Avia nie miała problemów na wyjeździe ze zdegradowanym do czwartej ligi Sokołem Sieniawa. Świdniczanie zwyciężyli 4:1, a klasycznym hat-trickiem popisał się Wojciech Białek, dwa dni wcześniej obchodzący 42. urodziny.

Jeszcze przed sobotnim starciem na Podkarpaciu, działacze żółto-niebieskich poinformowali, że nie przedłużą wygasającej z końcem czerwca 2024 umowy z trenerem Łukaszem Mierzejewskim. Ten po kilku latach żegna się z pracą w Świdniku. Jego bilans w Avii to 159 meczów o punkty. Zanotował w nich 83 zwycięstwa, 39 remisów i 37 porażek. W trwającej kampanii celem ekipy z Lubelszczyzny była walka o awans z Wieczystą Kraków. Jednak już na początku rundy wiosennej stało się jasne, że celu nie uda się zrealizować.

W Sieniawie od razu zaatakowali goście. Już w 5. minucie Białek ostemplował poprzeczkę. 60 sekund później już skierował piłkę do siatki.

Radość przyjezdnych nie trwała długo. W 8. min było 1:1. Rzut karny sprowokował Roman Mykytyn, a jedenastkę na gola zamienił Bartłomiej Kiełbasa.

W 33. min ponownie na listę strzelców wpisał się „Biały”, wykorzystując zagranie od Jakuba Zagórskiego. Doświadczony napastnik w 42. min skompletował klasycznego hat-tricka, strzałem po krótkim rogu.

Gdy w 63. min wynik podwyższył Mykytyn, stało się jasne, że trzy punkty pojadą do Świdnika.

– Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Jeśli chodzi natomiast o moją skuteczność, to dawno już takiej nie miałem. Te gole na pewno cieszą – mówi Białek, mający w trwającej kampanii 12 trafień na swoim koncie.

Sokół Sieniawa – Avia Świdnik 1:4 (1:3)
Bramki: Kiełbasa 8 z rzutu karnego – Białek 6, 33, 42, Mykytyn 63
Sokół: Wierzchowski – Więckowski, Kaczor, Padiasek, Kiełb, Mróz (67 Stankiewicz), Wawryszczuk (67 Ptasznik), Fedan (59 Oziębło), Wróblewski (67 Janik), Kiełbasa, Martinez (59 Jeż). Trener: Dariusz Majcher
Avia: Rudolf – Zagórski, Machała (46 Dobrzyński), Mykytyn, Rozmus, Zając (67 Drozd), Szczygieł (46 Kafel), Popiołek (46 Galara), Uliczny, Kalinowski (46 Stryjewski), Białek. Trener: Łukasz Mierzejewski
Żółte kartki: Fedan, Wróblewski – Mykytyn, Rozmus, Drozd
Sędziował: Tomasz Tatarzyński (Kraków)

Psikusa swoim kibicom sprawiła Chełmianka Chełm. Ekipa z Lubelszczyzny przegrała u siebie z walczącym o utrzymanie KS Wiązownica 2:5. Jedynym pozytywem jest kolejna bramka Bartłomieja Korbeckiego, zmierzającego po koronę króla strzelców trzeciej ligi grupy IV.

– Mieliśmy jeszcze trzy słupki i trzy poprzeczki – mówił po meczu uradowany prezes ekipy z Podkarpacia, Ernest Kasia.

Już w 4. min Sebastian Rak strzałem po długim rogu nie dał szans golkiperowi Chełmianki. Przyjezdni nadal przeważali i jeszcze przed przerwą zdobyli dwa kolejne gole. Odpowiedział Korbecki, celnym strzałem z rzutu karnego.

Po zmianie stron KS dalej atakował i jego piłkarze jeszcze dwukrotnie pokonali Sebastiana Ciołka. Miejscowym na osłodę przypadło trafienie Mateusza Boczulińskiego w doliczonym czasie gry.

Chełmianka Chełm – KS Wiązownica 2:5 (1:3)
Bramki: Korbecki 45+1 z rzutu karnego, Boczuliński 90+1 – Rak 4, Cieśla 23, Michalik 43, Wójcik 58, Kasia 63
Chełmianka: Ciołek – Ofiara (80 Płocki), Wiatrak, Piekarski (62 Pendel), Nowak, Złomańczuk (46 Bednara), Marchuk (80 Pek), Kobiaka, Konojacki (62 Boczuliński), Korbecki, Karbownik. Trener: Grzegorz Bonin
Wiązownica: Piechota – Cieśla, A. Kasia (84 Omuru), Tonia (84 Kiełt), Rębisz – Michalik (65 Ozóg), Janiczak (74 Serafin), Kordas, Rak (74 Bacza) – Wójcik, Płaneta. Trener: Valerij Sokolenko
Żółte kartki: Marchuk – Michalik
Sędziował: Albert Bińkowski (Skarżysko-Kamienna)

Podlasie Biała Podlaska w trwającej kampanii lepiej spisuje się i punktuje w delegacji. Ta prawidłowość znalazła potwierdzenie w Krakowie, gdzie podopieczni Artura Renkowskiego pokonali Garbarnię 1:0.

W pierwszej odsłonie zdecydowaną przewagą miało Podlasie. Stworzyło sobie multum sytuacji do zdobycia goli. Między innymi przed taką szansą stawali Maciej Kurowski, Sebastian Krawczyk, czy Ezana Kahsay. W końcu próby bialczan przyniosły skutek w 39. min, kiedy to wynik zmienił Jarosław Kosieradzki i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:1.

Po przerwie obraz gry się zmienił. To zespół z Krakowa dominował, lecz Rafał Misztal nie dał się pokonać.

– Jesteśmy zadowoleni z zasłużonego zwycięstwa po dobrym meczu. Ostatnie kolejki zagramy z pewnością bardziej pragmatycznie i bezpośrednio, bo całość rundy pokazała, że nie było stać na coś więcej w obecnym sezonie – mówi Renkowski. – Chcemy zatrzeć słaby obraz rundy wiosennej i w ostatnich spotkaniach dać sobie i naszym kibicom radość z wygranych. Od początku narzuciliśmy dobrą intensywność spotkania i sporo piłek odebraliśmy już na połowie przeciwnika. Oprócz bramki mieliśmy trzy sytuacje w pierwszej połowie, aby zdobyć więcej niż jednego gola. W drugiej połowie kontrolowaliśmy przebieg spotkania, chociaż kilka razy zakotłowało się w naszym polu karnym. Patrząc na całe spotkanie to zasłużenie wywozimy trzy punkty, co może nam bardzo pomóc w końcówce sezonu. Sporym problemem i minusem po spotkaniu mogą być żółte kartki Mateusza Podstolaka i Miłosza Packa, które wykluczają ich z następnego spotkania oraz kontuzja Damiana Lepiarza, która niestety może go wykluczyć z gry do końca sezonu – kończy trener Podlasia.

Garbarnia Kraków – Podlasie Biała Podlaska 0:1 (0:1)
Bramka: Kosieradzki 39
Garbarnia: Bartusik – Moskiewicz, Kajpust, Kardas (46 Klec), Kutrzeba – Durda, Nowak (46 Boiko), Duda, Opalski, Grzybowski (74 Habas) – Sowiński. Trener: Marcin Pluta
Podlasie: Misztal – Krawczyk, Podstolak, Awdiejew – Pacek, Kamiński, Andrzejuk (58 Orzechowski), Pigiel (71 Salak) – Kahsay (71 Jakóbczyk), Lepiarz (35 Kosieradzki), Kurowski (58 Wyjadłowski).
Żółte kartki: Kajpust, Opalski, Duda – Podstolak, Pacek, Krawczyk
Sędziował: Kamil Zator (Wąsice)

Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski wydają się być pogodzone z degradacją do niższej klasy rozgrywkowej, po kilku latach występów na poziomie centralnym. Tym razem biało-zieloni nie sprostali w Skawinie Wiślanom Jaśkowice, przegrywając w najskromniejszych rozmiarach.

W pierwszych 45. minutach przeważali Wiślanie, ale nie potrafili skierować piłki do siatki. Praktycznie zaraz na początku drugiej połowy Dominik Cholewa przerzucił futbolówkę nad Szymonem Rutkowskim i było 1:0.

W kolejnych fragmentach miejscowi mogli pokusić się o kolejne bramki, ale im się to już nie udało. Także goście nie znaleźli recepty na pokonanie bramkarza i musieli się pogodzić z kolejną porażką.

Wiślanie Jaśkowice – Orlęta Radzyń Podlaski 1:0 (0:0)
Bramka: Cholewa 49
Wiślanie: Brańczyk – Bociek, Lewiński, Morawski – Stachera (63 Wiśniewski), Ożóg, Dynarek, Krasuski (55 Rakowski), Tetych (55 Marszalik) – Cholewa (72 Gądek), Seweryn. Trener: Łukasz Skrzyński
Orlęta: Rutkowski – Cassio (82 Grochowski), Chyła, Duchnowski, Koszel – Kot (75 Kuźma), Zmorzyński, Rycaj, Korolczuk, Szczypek – Majbański (75 Pawluczuk). Trener: Tomasz Złomańczuk
Żółte kartki: Ożóg – Cassio, Kot, Złomańczuk (trener)
Sędziował: Mateusz Długosz (Katowice)

Beniaminek, Świdniczanka Świdnik na dwie kolejki przed końcem sezonu jeszcze nie jest pewna utrzymania. Szanse ma spore, a w sobotę podzieliła się punktami u siebie z Podhalem Nowy Targ (0:0).

Pierwsza część należała do Podhala. Oddało ono kilka groźnych strzałów, ale zawsze na posterunku był Paweł Socha. W drugiej połowie było tak samo, ale ostatecznie potyczka zakończyła się remisem.

– Dobra dyspozycja naszego przeciwnika, zwłaszcza w pierwszej połowie spowodowała wymuszona grę w obronie niskiej, w której funkcjonowaliśmy dobrze, plus w kilku sytuacjach swoją dobrą formę potwierdzał Paweł Socha – mówi Łukasz Gieresz, trener zespołu z naszego regionu. – Dopisujemy kolejny punkt w kontekście gry o utrzymanie, który w głównej mierze zawdzięczamy dobrej organizacji gry w obronie, obronie pola karnego i wzajemnej współpracy – dodaje szkoleniowiec „Świdni”.

Świdniczanka Świdnik – Podhale Nowy Targ 0:0
Świdniczanka: Socha – Bartoszek (56 Ptaszyński), Pielach, Koźlik, Szymala (56 Morenkov), Kotowicz, Futa, Kutyła (81 Sikora), Czułowski, Zuber, Paluch. Trener: Łukasz Gieresz
Podhale: Styczula – Mirosznik, Jakubowski, Michota, Smajdor, Tymosiak, Purcha (78 Zielonka), Ogorzały, Hamed, Niedziałkowski (65 Duda), Rusjan (65 Popiela). Trener: Tomasz Kuźma
Żółte kartki: Koźlik – Mirosznik, Smajdor, Tymosiak, Niedziałkowski, Ogorzały
Sędziował: Adam Sekuterski (Łódź)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Berlińskie przygotowania do Euro 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski