MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ostatnia kolejka trzeciej ligi sezonu 2023/24 pod znakiem derbów regionu.

Marcin Puka
Marcin Puka
Adrian Paluchowski i jego koledzy z Avii Świdnik sezonu 2023/24 nie mogą zaliczyć do udanych
Adrian Paluchowski i jego koledzy z Avii Świdnik sezonu 2023/24 nie mogą zaliczyć do udanych Wojciech Szubartowski
Trzecioligowcy z grupy IV zakończyli kampanię 2023/24. 34. seria gier stała pod znakiem spotkań derbowych. Regionalną potyczkę z Avią w Świdniku wygrało 1:0 Podlasie Biała Podlaska, a Chełmianka Chełm zremisowała u siebie z Orlętami Spomlek Radzyń Podlaski 2:2. Cenny punkt z Tarnobrzega przywiozła Świdniczanka, która w poprzedniej serii gier zapewniła sobie utrzymanie.

Beniaminek ze Świdnika przegrywał w Tarnobrzegu z wiceliderem tabeli, Siarką 0:2, ale grał do końca. I opłaciło się. Ostatecznie Świdniczanka zremisowała z ekipą z Podkarpacia 2:2.

Najpierw dwukrotnie cieszyli się tarnobrzeżanie, dla których bramki zdobyli Piotr Lisowski w 64. i Kamil Orlik w 69. min spotkania. W jeszcze krótszym odstępie czasu, ale dopiero w samej końcówce dwoma golami odpowiedzieli też świdniczanie.

– Jesteśmy zadowoleni z osiągniętego w Tarnobrzegu rezultatu – rozpoczyna Łukasz Gieresz, trener Świdniczanki. – Siarka była stroną dominującą i prowadziła grę, ale my też byliśmy odważni mając piłkę. Potrafiliśmy zagrozić gospodarzom w fazie ataku i nagrodą za to były dwa gole zdobyte w końcówce, dzięki którym doprowadziliśmy do remisu – dodaje szkoleniowiec.

Autorem obydwu trafień był najlepszy snajper „Świdni” w zakończonych rozgrywkach, Michał Paluch. Napastnik uzbierał na swoim koncie 12 bramek.

– Oprócz wyniku jestem bardzo zadowolony z tego, że na tle tak doświadczonego rywala pokazaliśmy swoją jakość indywidualną, zwłaszcza młodych zawodników, co jest dobrym prognostykiem przed nowym sezonem. To potwierdza, że wykonywana codziennie przez nas praca jest dobra, a zespół się rozwija – uważa Gieresz.

Siarka Tarnobrzeg – Świdniczanka Świdnik 2:2 (0:0)
Bramki: P. Lisowski 65, Orlik 69 – Paluch 83 z rzutu karnego, 87
Siarka: Cymerys – Orlik, Prusiński (67 Bierzało), Kumorek (46 Iwao), Cichocki, Sułkowski (46 Misztal), Kaliniec, Woś, Świgut (46 P. Lisowski), Feret (46 Szymocha). Trener: Dariusz Kantor
Świdniczanka: Krupa – Pielach, Koper (65 Paluch), Futa, Kuchta (65 Kutyła), Kotowicz, Morenkov (75 Kisiel), Ptaszyński, Czułowski (75 Kukulski), Sypeń, Sikora. Trener: Łukasz Gieresz
Żółte kartki: Kumorek, Woś, Bierzało – Sypeń
Sędziował: Maciej Kuropatwa (Ruda Śląska)

Także do końca grały zdegradowane już wcześniej do czwartej ligi Orlęta Spomlek. Zespół z Radzynia Podlaskiego przegrywał w Chełmie z Chełmianką 0:2, ale w doliczonym czasie gry zdołał doprowadzić do wyrównania, przerywając kiepską passę dziewięciu z rzędu przegranych. Ten mecz był szczególny dla Tomasza Złomańczuka, trenera Orląt, który w przeszłości prowadził Chełmiankę. Na dodatek w barwach gospodarzy od 61. min na murawie pojawił się syn Złomańczuka, Marcel.

Pierwsze fragmenty gry były wyrównane. W 16 minucie Santiago de Almeida Cassio w polu karnym faulował Bartłomieja Korbeckiego, a „jedenastkę” na bramkę zamienił Krystian Mroczek. Później na murawie nie działo się zbyt wiele i po pierwszej połowie Orlęta skromnie prowadziły.

Po przerwie więcej z gry mieli goście, ale nie przekładało się to na klarowne sytuacje. Konkretniejsi byli gospodarze. W 73. min po raz drugi piłkę do siatki skierował Mroczek.

Następnie zaatakowali przyjezdni. Sam na sam z debiutującym na trzecioligowych boiskach Jakubem Wereszyńskim wyszedł Piotr Kuźma i trafił prosto w szesnastoletniego bramkarza Chełmianki.

W 86. min kontaktowe trafienie z rzutu wolnego zaliczył Piotr Zmorzyński. A w doliczonym czasie gry gola na wagę remisu zdobył po składnej akcji Mateusz Chyła i mecz zakończył się podziałem punktów.

Chełmianka Chełm – Orlęta Radzyń Podlaski 2:2 (1:0)
Bramki: Mroczek 16, 73 – Zmorzyński 86, Chyła 90+3
Chełmianka: Grzywaczewski (77 Wereszczyński) – Nowak, Bednara (77 Pendel), Wiatrak, Ofiara, Pek (61 Knap), Piekarski, Korbecki, Karbownik (61 Marchuk), Boczulińśki (61 Złomańczuk), Mroczek. Trener: Grzegorz Bonin
Orlęta: Bartnik – Cassio, Chyła, Koszel (85 Wrona), Kot, Szczypek (46 Wołek), Zmorzyński, Rycaj, Korolczuk (89 Szymala), Radziński (46 Kuźma), Majbański (68 Pawluczuk). Trener: Tomasz Złomańczuk

Nieudany sezon 2023/24, w którym mieli walczyć o awans do drugiej ligi, porażką zakończyła Avia. Świdniczanie ulegli na własnym boisku dobrze spisującym się w gościach, Podlasiu Biała Podlaska 0:1. Miejscowi nie wykorzystali faktu, że od 55. min grali w przewadze jednego zawodnika, po drugiej żółtej kartce dla Ezany Kahsaya.

– Dosyć szybko straciliśmy bramkę i tak naprawdę po naszym błędzie. Podlasie wiedziało z kolei, jak się zachowywać. To bardzo doświadczony zespół – zauważa Patryk Drozd, pomocnik Avii. – W drugiej połowie przejęliśmy inicjatywę, ale rywale sumienne bronili, umiejętnie przesuwali się, nawet grając w dziesięciu. Dodatkowo świetny występ zanotował bramkarz gości (Rafał Misztal – przyp. red.) i to on zadecydował, że skończyło się 0:1. Niestety kończymy sezon porażką, ale głowy do góry: w przyszłym Avia walczy o awans – dodaje.

Już pierwsza groźna akcja przyniosła graczom Podlasia prowadzenie. W 12. min Miłosz Pacek dośrodkował piłkę w pole karne, a tam Marcin Pigiel strzałem z 7. metrów skierował futbolówkę do siatki.

W kolejnych fragmentach spotkania przyjezdni mądrze się bronili, nie dopuszczając do zagrożenia.

Po zmianie stron trwała wymiana ciosów, ale ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się zdobyć kolejnego trafienia.

– To było bardzo dobre spotkanie bardzo dobrej końcówki sezonu. Chcieliśmy zamazać fatalny okres, który dopadł nas w trakcie rundy i trzeba przyznać, że to nam się udało, bo wygrywamy czwarte z pięciu ostatnich spotkań – mówi Artur Renkowski, trener Podlasia. – Zasłużenie odnosimy zwycięstwo, byliśmy przygotowani na wszystkie scenariusze gry, które mogły nas spotkać, również grę jednego zawodnika mniej. Do momentu czerwonej kartki przeciwnik nie stworzył sobie żadnej sytuacji, a my mieliśmy okazję żeby poszukać drugiej bramki. Duży szacunek za wytrwałość, poświęcenie i dyscyplinie chłopakom od 55. min, bo nie stracić bramki przez tyle czasu z tak jakościowym przeciwnikiem jak Avia to duża sztuka. Gospodarze mieli dwa bardzo groźne uderzenia sprzed pola karnego, jednak Rafał Misztal popisał się świetnymi interwencjami. To było podsumowanie ciężkiego sezonu, w którym ponownie plasujemy się bezpośrednio za ścisłą czołówką i jako klub musimy zrobić wszystko żeby zrobić krok do przodu i w następnym sezonie być już w czołówce – kończy szkoleniowiec bialczan.

Avia Świdnik – Podlasie Biała Podlaska 0:1 (0:1)
Bramka: Pigiel 12
Avia: Sobieszczyk – Drozd (64 Pleskacz), Dobrzyński, Myszka (64 Paluchowski), Kalinowski (80 Zając), Szczygieł (46 Galara), Uliczny, Kafel, Małecki, Maj (46 Rak), Białek. Trener: Łukasz Mierzejewski
Podlasie: Misztal – Krawczyk, Podstolak, Avdieiev, Pigiel, Pacek (82 Salak), Kamiński (82 Orzechowski), Andrzejuk (60 Wyjadłowski), Kurowski (68 Jakóbczyk), Kosieradzki, Kahsay. Trener: Artur Renkowski
Żółte kartki: Kahsay, Kosieradzki, Krawczyk
Czerwona kartka: Kahsay 55. min, za drugą żółtą kartkę

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski