Krzysztof Żuk, prezydent Lublina: Tę publikację zechce mieć na półce każdy fan Motoru

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
We współpracy Kuriera Lubelskiego i miasta Lublin powstaje album poświęcony tegorocznemu jubileuszowi 70-lecia Motoru Lublin. O historii klubu i przygotowywanym wydawnictwie mówi prezydent Krzysztof Żuk.

Motor Lublin liczy już 70 lat. Pan prezydent ma swoje wspomnienia związane z tym klubem?
Byłem na trybunach stadionu przy Al. Zygmuntowskich w 1989 roku na rewanżowym meczu barażowym o awans do Ekstraklasy z Pogonią Szczecin. Pierwszy mecz w Szczecinie Motor przegrał 2:3. Stadion był praktycznie pełny, wszyscy wierzyli, że Motor wygra u siebie z Pogonią, choć dwa lata wcześniej drużyna ze Szczecina była wicemistrzem Polski i wciąż miała w składzie świetnych piłkarzy. Bardzo długo było 0:0, Motor napierał, ale nie mógł przełamać obrony Pogoni. Mimo to kibice wierzyli do końca. Motor wygrał 2:0 i awansował do Ekstraklasy. To była euforia.

Młodszym kibicom pewnie trudno uwierzyć, że kiedyś do Lublina na mecze z Motorem przyjeżdżali najlepsi polscy piłkarze…
Motor Lublin to uznana marka piłkarska na skalę całego kraju. W swojej historii przez dziewięć sezonów mierzył się z najlepszymi w walce o mistrzostwo Polski, a wówczas do Lublina przyjeżdżały "wielkie firmy" jak Górnik Zabrze, Legia Warszawa czy Widzew Łódź. Stadion przy Al. Zygmuntowskich niejednokrotnie bił rekordy frekwencji, ponieważ lubelscy fani chcieli zobaczyć w akcji choćby Włodzimierza Smolarka czy Władysława Żmudę, wychowanka Motoru grającego m.in. w Widzewie Łódź. Warto pamiętać, że ówczesny RKS miał również epizod na boiskach europejskich, występując w rozgrywkach o Puchar Intertoto i zwyciężając nad renomowanym MSV Duisburg. W tym miejscu chciałbym zaprosić czytelników do odwiedzenia portalu www.kronikasportu.lublin.eu, w którym przeczytać można, chociażby cykl artykułów poświęconych pierwszemu sezonowi Motoru w ekstraklasie, czy też archiwalne wywiady z ówczesnymi trenerami: Bronisławem Waligórą, czy Lesławem Ćmikiewiczem.

Kilka lat temu sytuacja klubu była jednak na tyle trudna, że bez pomocy ze strony miasta klub piłkarski mógłby nie przetrwać?
Motor Lublin, jak wiemy, historycznie związany jest z Fabryką Samochodów Ciężarowych. W czasach transformacji ustrojowej zaczął zmagać się z problemami typowymi dla większości klubów robotniczych i przetrwał tylko dzięki zaangażowaniu wspaniałych kibiców. Nieco później powstało stowarzyszenie Lubelski Klub Piłkarski, którego zasługi w podtrzymaniu tradycji Motoru są nieocenione, ale myślę, że wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że bez wsparcia miasta i przekształcenia klubu w Spółkę Akcyjną nie miałby on szans na stabilizację i w konsekwencji do powrotu do walki o najwyższe laury. Miasto było i jest gwarancją funkcjonowania Motoru.

Awans do drugiej ligi, to najlepszy prezent, jaki piłkarze Motoru mogli sprawić kibicom oraz panu? Osobiście zaangażował się pan w odbudowę piłki nożnej w Lublinie?
Awans Motoru był wyczekiwany od lat przez wszystkich kibiców piłki nożnej w Lublinie. Niezwykle cieszy fakt, że dokonało się to w roku 70-lecia powołania klubu do życia, ale również w roku 40-lecia pierwszego, historycznego awansu do ekstraklasy. Symbolika jest tu nad wyraz oczywista, co dodatkowo motywuje całe środowisko do wytężonej pracy, jednocześnie pozostając najlepszym z możliwych prezentem dla całej sportowej społeczności Lublina.

Z okazji jubileuszu powstaje wyjątkowy album przypominający najlepsze lata Motoru. Chyba nawet w dobie internetu taka pozycja na półce będzie bardzo cenna?
Trudu przygotowania tej wyjątkowej pozycji podjął się znany dziennikarz Andrzej Szwabe, który chyba jak nikt inny zna historię lubelskiego Motoru. Bardzo cieszy fakt, że w dobie informacji cyfrowej powstaje książka w tradycyjnej formie. Każdy wielki klub posiada swoją monografię czy album, więc jesteśmy przekonani, że i tę publikację zechce mieć na półce każdy fan Motoru. Premiera książki planowana jest na grudzień tego roku i zbiegnie się z rocznicą powstania klubu.

Szczególną wartością tego albumu będą zapewne archiwalne zdjęcia. Wspomnienia dla starszych i lekcja historii dla młodszych kibiców?
Zdjęcia zawsze pozostają najlepszą pamiątką, szczególnie te sportowe, ponieważ jak nic innego ukazują one autentyczne emocje zawodników i kibiców przeżywających chwile wzlotów i upadków. Nie inaczej będzie w przypadku albumu. Warto w tym miejscu wspomnieć o naszym Centrum Historii Sportu mieszczącym się w miejscu do tego najwłaściwszym, czyli w przestrzeniach Areny Lublin. Znajdujące się tam fotografie, tablice informacyjne oraz setki bezcennych i unikalnych pamiątek pozostają najwspanialszą formą przedstawienia ponad stu lat dziejów sportu w Lublinie.

Czytaj także

A marzeniem jest powrót piłkarzy Motoru do ekstraklasy i walka znowu z najlepszymi zespołami w kraju?
Nie tylko marzeniem, ale i celem, który postawiliśmy przed sobą i Zarządem Motoru. Czasem najlepszą strategią pozostaje taktyka "małych kroków". Zbudowaliśmy piękny stadion piłkarski, spełniający normy międzynarodowe, kształcimy młode pokolenie piłkarzy w Akademii Piłkarskiej, awansowaliśmy do kolejnego szczebla rozgrywek i pozyskaliśmy strategicznego sponsora, związanego emocjonalnie z klubem, co jest podwójną korzyścią. Motor wchodzi w kolejny etap swojego rozwoju i jesteśmy przekonani, że będzie to czas wyjątkowego zaangażowania uwieńczonego awansem do ekstraklasy i odzyskaniem należnego nam miejsca na piłkarskiej mapie Polski.

Jeszcze nigdy ten klub nie miał takiego inwestora. Doczekamy się więc wielkiej piłki w Lublinie?
Jak wspomniałem poprzednio, podwójną wartością dla klubu i całego Lublina jest fakt, że pan Zbigniew Jakubas prywatnie jest wielkim fanem Motoru, dlatego też jestem przekonany o tym, że nie będzie szczędził zaangażowania w rozwój klubu, który jest mu szczególnie bliski. Motor to wspaniała marka i jeden z symboli Lublina. Z wielką radością przyjęliśmy do wiadomości fakt o planach pana Jakubasa i jednocześnie zapewniamy, że Miasto nie zaprzestanie wspierania Motoru w walce o najwyższe piłkarskie laury. Wierzę, że już za dwa, trzy lata oglądać będziemy na murawie Areny Lublin Legię Warszawa, Lecha Poznań, Wisłę Kraków czy Śląsk Wrocław.

Krzysztof Żuk, prezydent Lublina: Tę publikację zechce mieć na półce każdy fan Motoru

Zbigniew Jakubas w Motorze Lublin. Klub ma nowego udziałowca...

Bayern z Superpucharem Europy

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Titi, tata

Aktualny stan finansowy tej spółki z dominującym udziałem naszego miasta wynosi minus (-) 1 983 573,54 kapitałów własnych, co oznacza, że przy skumulowanych stratach na poziomie ponad 13 milionów złotych jest to bankrut.

Ściągnięcie nowego akcjonariusza nie zmieni nic poza pudrowaniem perfidii tego, który już 10 lat temu mógł uratować, a jeszcze bardziej pogrążył. Doktorat z ekonomii politycznej nie zawsze służy klubom sportowym, o czym przekonał się nie tylko ten zacny jubilat i nie tylko podmiot sportowy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3