„Małpia ospa to nie jest nowa choroba”, a póki co również nie zagrożenie epidemiczne. Rozmowa z prof. Małgorzatą Polz-Dacewicz

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
Małgorzata Genca/archiwum
Udostępnij:
Kilkaset przypadków na trzech kontynentach - tak póki co wygląda zachorowalność na małpią ospę. Najbliżej Polski do tej pory przypadki zakażenia wykryto w Niemczech. Co to za choroba i czy powinniśmy się przygotowywać na kolejną pandemię? Rozmawiamy o tym z prof. Małgorzatą Polz-Dacewicz, szefową Zakładu Wirusologii z Laboratorium SARS Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Czy jest zasadne porównywanie ospy małpiej z wietrzną?

Nie, takie porównanie nie jest zasadne. To dwa zupełnie różne wirusy wywołujące dwie różne jednostki chorobowe. Przeciwko ospie wietrznej są szczepienia ochronne i dzieci powinny je przyjmować według kalendarza szczepień, natomiast małpia ospa jest wywoływana przez wirus dość blisko spokrewniony z wirusem ospy prawdziwej.

Z ospą prawdziwą już sobie poradziliśmy.

W 1980 r. Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że nastąpiło wykorzenienie wirusa ospy prawdziwej. W związku z tym zaniechano szczepień, ale ich temat powrócił, bo nie mamy szczepień na wirusa ospy małpiej, są dopiero opracowywane. Można powiedzieć, że dobrą wiadomością jest więc to, że szczepionka przeciwko ospie prawdziwej ma prawdopodobnie 85 proc. skuteczności przeciwko ospie małpiej.

Czym w ogóle jest wirus małpiej ospy?

Małpia ospa to rzadka odzwierzęca choroba wirusowa, ale nie jest nowa, znamy ją już od lat 70. Najczęściej występuje w Afryce, szczególnie zachodniej i środkowej. Powoduje ją głównie kontakt ze zwierzęciem – mówi się przede wszystkim o gryzoniach: wiewiórkach i królikach, ale rezerwuarem wirusa mogą być także małpy. Do zakażenia dochodzi po ugryzieniu lub zadrapaniu. Między ludźmi ten wirus prawdopodobnie się tak łatwo nie rozprzestrzenia, ale najczęściej dochodzi do zakażenia przez kontakt z płynami ustrojowymi osoby zakażonej, w tym przez kontakt seksualny. Najczęściej jednak chorują ci, którzy bywają w miejscach, w których ryzyko zakażenia jest największe, a w związku z tym, że zbliżają się wakacyjne podróże, warto uważać na kontakt z wolno żyjącymi dzikimi zwierzętami.

Jakie są objawy małpiej ospy?

Głównie gorączka, ból głowy i wysypka – na początku występuje na twarzy, a później obejmuje całe ciało. Mijają po dwóch, trzech tygodniach.

Czy powinniśmy się obawiać, że małpia ospa zgotuje nam kolejną epidemię?

Jak na razie nie. Europejskie Centrum Kontroli Chorób Zakaźnych twierdzi, że obecnie ta choroba nie stanowi dużego zagrożenia dla zdrowia publicznego. W tym momencie nie ma wielu zarejestrowanych przypadków, ale pojawiły się już w Stanach Zjednoczonych, Australii, a także krajach europejskich. Mówi się, że wirus ospy małpiej jest łagodniejszy niż ten, który wywołuje ospę prawdziwą, oraz mniej zaraźliwy aniżeli wirus ospy wietrznej – przy czym jeszcze raz podkreślam, że to nie są spokrewnione ze sobą wirusy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie