Metalurgiczna7.pl. Pomnik Odlewni Ursus Lublin w sieci (Zobacz ZDJĘCIA)

  • Kurier Lubelski

Małgorzata Szlachetka

Metalurgiczna7.pl to portal poświęcony historii nieistniejącej od kilkunastu lat Odlewni Ursus Lublin. Stronę zrobili 28-letni Paweł Mikulski i 29-letni Mariusz Kosiński. Dotarli do unikatowych zdjęć i pamiątek.

Na portalu metalurgiczna7.pl można zobaczyć archiwalne zdjęcia budynków i przedmiotów związanych z Odlewnią Ursus Lublin. Wśród ostatnio dodanych materiałów jest fotografia zakładu z perspektywy lotu ptaka, z halą główną, która miała 12 ha powierzchni i trzy linie produkcyjne.

Jest też kolorowy film promocyjny z 1993 roku, obrazom produkcji towarzyszy komentarz w języku angielskim. Materiał udostępnił Marek Berent, który w lubelskim zakładzie przepracował prawie 15 lat. Był m.in. dyrektorem produkcji.

- Takie filmy wręczaliśmy potencjalnym kontrahentom z zagranicy. Na przełomie lat 80. i 90. to była jedna z najnowocześniejszych odlewni w Europie. Tylko w pionie produkcji pracowało 1600 osób. Bylibyśmy w stanie produkować rocznie 100 tysięcy silników do traktorów i 500 tysięcy kadłubów karoserii samochodowych. Ten potencjał był wykorzystany w 40 proc., bo potrzeby Ursusa były mniejsze - wyjaśnia Marek Berent.

Portal Metalurgiczna7.pl założyli dwaj młodzi ludzie, którzy po raz pierwszy skontaktowali się ze sobą przez internet. Prowadzenie tej strony traktują jako hobby. Przyznają, że nie wyglądałaby ona tak jak wygląda, gdyby nie konsultacje z byłymi pracownikami Odlewni Ursus Lublin i pamiątki przez nich udostępnione. Ciągle ich przybywa Np. Wojciech Ptak, który w odlewni pracował od 1979 do 2000 roku, chce wkrótce pokazać do przefotografowania historyczne próbki z pierwszego wytopu żeliwa w 1983 roku.

- Kiedy w latach 1997-1998 roku zaczęło się głośno mówić o likwidacji odlewni, byłem w podstawówce. Wtedy pojechałem tam po raz pierwszy. Nie mieściło mi się w głowie, że hala produkcyjna może być tak duża, że wjeżdża do niej pociąg - wspomina Paweł Mikulski. - Gdy ruszyła dewastacja tego, co po zakładzie zostało, pomyślałem, że musi po odlewni zostać jakiś ślad- podkreśla.

Drugim administratorem strony jest Mariusz Kosiński. Oboje jego rodzice pracowali w odlewni. Tam się poznali.
- Odlewnia miał swoją przychodnią, stołówką i hotel robotniczy - mówi Mariusz Kosiński. - Teraz część biurowa jest w stanie agonalnym, hala główna nie istnieje. Niektóre z baraków, w których mieszkali robotnicy, zostały zamienione na bloki socjalne osiedla przy ulicy Grygowej. Po reszcie nie ma śladu, a przecież kiedyś był to jedna z największych odlewni w Europie - dodaje.

- Nawet teraz, jak mówię o pracy w odlewni, to głos mi się łamie. A jak zdarza mi się przejeżdżać obok, to płaczę na widok tego, co zostało po naszym zakładzie - dodaje Jolanta Kosińska, mama Mariusza. Jej firmowy identyfikator miał numer 33.

W 2000 roku odlewnia znalazła się w stanie likwidacji.

"Od momentu postawienia Zakładu w stan likwidacji rozpoczęła się wielka rozbiórka - na początku ze środka wywieziono wszystkie maszyny odlewnicze, a potem zabrano się za rozbiórkę hal. Wielkie rozbieranie trwało do ok. 2008 roku." - czytamy na Metalurgiczna7.pl.

- Ludzie z branży ściągali do nas za pracą z całej Polski. Samych mieszkań zakładowych mieliśmy 630. To była perełka, ale została zniszczona. Nie wszyscy zwolnieni umieli sobie ułożyć potem życie. Żal mi jak widzę dobrego specjalistę z odlewni, który teraz grzebie w śmietnikach - ubolewa Marek Berent.

Strona żyje własnym życiem.
- Raz dostaliśmy CV, innym razem ofertę sprzedaży stali hutniczej - zdradza Paweł Mikulski.
- Cały czas czekamy na zgłoszenia od byłych pracowników odlewni. Dzięki internetowi docieramy wszędzie, raz odezwał się do nas ktoś aż z Australii.

Wideo

polecane: "Bez ściemy" o prawnikach

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3