Morze wódki, powojenna Polska i były glina prowadzący własne śledztwo. Za nami ostatni w tym roku spektakl „Ryngraf”

Adrianna Romanek
Adrianna Romanek
foto: Centrum Kultury w Lublinie
Z Wirydarzu Centrum Kultury prosto na plac Zebrań Ludowych w Lublinie. W ten weekend po raz ostatni mieliśmy okazję przenieść się do 1954 roku i wspólnie z komisarzem Maciejewskim rozwiązać kryminalną zagadkę. Na scenie: Anna Maria Sieklucka, Mirosław Zbrojewicz i Przemysław Sadowski.

„Ryngraf" to trzecia odsłona teatralnego serialu kryminalnego na podstawie książki Marcina Wrońskiego w reżyserii Łukasza Witt-Michałowskiego. Spektakl oparty na opowiadaniu "Trzej przyjaciele z budowy" przenosi nas w lata 50. XX wieku, do okresu wielkiej odbudowy w Polsce.

Zamiast desek teatru, ustawione rusztowanie, robotnicy wspinający się po konstrukcji, morze wódki i ogórki kiszone na zagrychę, czyli realia powojennej Polski.

Przekraczając próg Wirydarzu Centrum Kultury i zamykając oczy, nagle znajdujemy się w zburzonej żydowskiej dzielnicy, pod murami lubelskiego Zamku, który wciąż służy jako więzienie UB. Właśnie tam powstaje plac Zebrań Ludowych, gdzie Zyga Maciejewski (Przemysław Sadowski) z komisarza musiał przebranżowić się w dozorcę. Los zmusił go do podjęcia kolejnego śledztwa po znalezieniu niewybuchu, przy którym ktoś ewidentnie majstrował. Odkrycie potęguje fakt, że Lublin wkrótce ma odwiedzić Bolesław Bierut.

Czy ktoś szykował zamach na sekretarza generalnego PZPR?

Losy Bieruta nie obchodziłyby Maciejewskiego, gdyby nie fakt, że to właśnie jego syn, Olek został wyznaczony do wręczania sekretarzowi kwiatów podczas jego wizyty w mieście. Dawne instynkty ciężko jest uśpić i Zyga musiał teraz rozwiązać sprawę, znaleźć winnego i sprawić by sprawiedliwości stało się zadość.

– Bardzo lubię moją postać, chociaż wcielenie się w nią nie jest wyzwaniem teatralnie łatwym. Tacy mrukliwi bohaterowie są fajni w kinie, jednak w teatrze trochę trudniej zajrzeć im do głowy. Moim zdaniem zawsze w spektaklach lepiej sprawdza się aktywność, działanie, energia niż taka trochę introwertyczność i myślenie, a bohater Maciejewski bardzo dużo myśli, dedukuje i kombinuje – podkreślał Przemysław Sadowski, odtwórca roli dozorcy Maciejewskiego.

"Lepiej jest zagrać ubeka niż nim być".

Obok Sadowskiego w spektaklu w rolę ubeka Grabarza wcielił się Mirosław Zbrojewicz. To właśnie on, już nie major a pułkownik zmusił Maciejewskiego do podjęcia prywatnego śledztwa.

– Lepiej jest zagrać ubeka niż nim być. Dzisiaj ubek nie dla wszystkich jest taką oczywistą konstrukcją. Dla mnie jest, bo pamiętam, jak w czarno-białym telewizorze gapiłem się na przemówienia towarzysza Wiesława - podkreślał Mirosław Zbrojewicz, wcielający się w postać pułkownika Grabarza.

W całej intrydze pułkownikowi towarzyszyła redaktor Szlachetka ze „Sztandaru Ludu”, która pracując dla partyjnej prasy, starała się wkomponować prawdę w obowiązujące ramy.

- Na Ryngraf czekałam praktycznie od początku sezonu, ale bilety były tak rozchwytywane, że wciąż nie mogłam ich dostać. Do spektaklu przyciągnęła mnie jego formuła, czyli to, że widowisko odbywało się na wolnym powietrzu, ale to znakomite kreacje aktorów zostaną w mojej głowie na długo. Jako maniaczka historii Lublina wprost nie mogę uwierzyć, że wcześniej nie widziałam nic o tej sprawie. Reżyser oraz autor sportretowali to w znakomity sposób, dlatego bardzo żałuję, że nie miałam okazji zobaczyć poprzednich części. Warto zwrócić także uwagę na akcenty humorystyczne w wykonaniu robotników i kobiet z zespołu muzycznego, które bardzo dobrze "rozcieńczały" ciężką, skondensowaną i w gruncie rzeczy bardzo przygnębiającą momentami fabułę - relacjonowała pani Ania, jedna ze spotkanych przez nas widzek ostatniego w tym roku spektaklu „Ryngraf”.

Wcześniejsze przygody Maciejewskiego były pokazane na scenie w „Tej cholernej niedzieli” na podstawie opowiadania Roberta Ostaszewskiego i „Złotej robocie” Marcina Wrońskiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wystawa "Biczowani" w galerii ORAC

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie